W ostatnim kwartale amerykański rynek pracy zaskakiwał niemal nieustannie na plus, a ostatnie komentarze prezesa Fed wyraźnie wskazują na priorytet kwestii inflacji. Korekta na dolarze może mieć zatem charakter czysto techniczny i być przystankiem przed poważniejszymi wahaniami kursu.
Koniec bezwarunkowego optymizmu wobec AI
Wczorajszy panel prezesów banków centralnych na forum EBC w Sintrze nieco karykaturalnie grał wokół “narracji o braku narracji” Kevina Warsha. Nowy prezes Fed rozpoczynał odpowiedź na niemal każde pytanie od sakramentalnego przypomnienia, że nie zamierza dawać rynkom żadnych wskazówek na temat przyszłych ruchów banku centralnego USA. Warshowi nie udało się jednak ukryć priorytetów Fed. Przed objęciem stanowiska, Warsh był wiernym wyznawcą teorii, że adopcja sztucznej inteligencji zwiększy wydajność gospodarki do tego stopnia, że koszty produkcji, a tym samym inflacja, przestaną być przeszkodą na drodze do obniżek stóp procentowych. W nieco mniejszym stopniu argumentem grał również poprzednik Warsha, Jerome Powell, który pod koniec mandatu starał się załagodzić pogłębiające się podziały w Fed.
Inflacja aktualnym wrogiem numer jeden
Forum banków centralnych w Sintrze przyniosło jednak subtelny, ale wciąż wymowny dla inwestorów zwrot. Wiara w dezinflacyjne AI zmieniła się w “otwartość na to, co sztuczna inteligencja może zrobić dla produktywności”, a inflacja wróciła do centrum debaty pomimo dużej ilości szumu w danych ze względu na wahania kosztów energii. “Ceny są za wysokie”, mówił wprost nowy prezes Fed, twardo oddalając rynkowe narracje, że Fed zaczyna lekko traktować dwuprocentowy cel inflacyjny. Wychodzi zatem na to, że Warsh nawet wyrzekając się sygnalizowania kierunku polityki Fed w jakiejkolwiek formie (dawania tzw. “forward guidance”) zdradził rynkom, kto jest obecnie wrogiem numer jeden dla polityki monetarnej.
Korekta przed NFP: czy rynek nie reaguje na zapas?
Konserwatyzm Warsha wyraźnie uspokoił rynki, zawracając indeks dolara blisko wybitego pod koniec ubiegłego tygodnia 14-miesięcznego szczytu. Dzisiejsza korekta wydaje się mieć zatem charakter techniczny, i częściowo emocjonalny, i może okazać się kluczowym przystankiem przed wyznaczeniem nowego kierunku na dolarze. Konsensus wobec NFP zakłada wzrost zatrudnienia o 110 tys., około 60 tys. mniej niż maju i najmniej od trzech miesięcy. Spadek tempa ekspansji rynku pracy przy już wysokich stopach i wyraźnie jastrzębich nastrojach w Fed może niepokoić uczestników rynku, zwłaszcza po serii dynamicznych wzrostów na dolarze. NFP poniżej oczekiwań może chwilo zaostrzyć wyprzedaż dolara i zawrócić kurs EURUSD nawet powyżej 1,145 (aktualnie: 1,141). Zmienność działa jednak w obie strony. Jeśli raport ponownie dowiezie pozytywną niespodziankę, rynek może dobitnie przypomnieć sobie o tym, że ponad 100 tys. nowych miejsc nijak nie wpisuje się w jakąkolwiek narrację o obniżkach stóp procentowych (rynek aktualnie wycenia 70% szans na podwyżkę we wrześniu), zwłaszcza w świetle ostatnich komentarzy Warsha.
O godz. 10:50 za dolara płacimy 3,75 zł, za euro 4,29 zł, za funta 5,02 zł, za franka 4,67 zł.
--
Aleksander Jabłoński,
Analityk Rynków Finansowych XTB