W czwartek na GPW zadebiutował, a ściślej mówiąc powrócił na parkiet (był notowany w latach 2010-2018), Robyg. Prawa do akcji, które objęli tylko inwestorzy instytucjonalni, rozpoczęły sesję od poziomu 35,8 zł, czyli 5,3 proc. Pierwszą transakcję w przypadku akcji zawarto po 34,03 zł, czyli praktycznie po cenie z oferty (34 zł). Obroty PDA były jednak symboliczne, w pierwszej godzinie handlowano głównie akcjami. Cena maksymalna w IPO wynosiła 36 zł.

Trudno było oczekiwać fajerwerków. Większość akcji trafiła do portfeli inwestorów instytucjonalnych, a transza dla inwestorów indywidualnych została mocno zmniejszona.

W czwartek indeksy WIG i WIG-nieruchomości na starcie sesji praktycznie ani drgnęły.

Czytaj więcej

Sukces oferty publicznej. Robyg przydzielił wszystkie akcje

Robyg gotowy korzystać z dobrej koniunktury w mieszkaniówce

– Wracamy na giełdę w momencie, kiedy fundamenty rynku mieszkaniowego są dobre, a rynek kredytów odbija. Nasz duży bank ziemi pozwoli z tego skorzystać – powiedział prezes Robyga Eyal Keltsh.

– Są na GPW osoby, w tym obecny prezes, które pamiętają nasz debiut z 2010 r., to bardzo miłe. Mam nadzieję, że zostaniemy na giełdzie na dłużej. Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, a my właśnie wchodzimy i zamierzamy płynąć z nurtem – powiedział Oscar Kazanelson, szef rady nadzorczej Robyga. – Mam 40 lat doświadczenia na rynku mieszkaniowym, z tego połowa przypada na Polskę. To wyjątkowy rynek. Przetrwaliśmy i kryzys w 2008 r., i pandemię, i wysokie stopy – i idziemy dalej. Ta spółka jest jak moje dziecko, a każdą spółkę budują ludzie – dodał.

Prezes GPW Tomasz Bardziłowski podkreślił rolę warszawskiego parkietu jako źródła pozyskiwania kapitału oraz źródła atrakcyjnej wyceny. 

Wartość oferty Robyga wyniosła 1,18 mld zł. Robyg uplasował 9,65 mln nowych papierów, pozyskując 328 mln zł brutto, a dodatkowo 25 mln akcji sprzedał inwestor strategiczny, TAG Immobilien, inkasując 850 mln zł. Cena w ofercie została ustalona na 34 zł wobec ceny maksymalnej 36 zł.

Czytaj więcej

Atal mówi: ja wam pokażę. Ile mieszkań sprzedali giełdowi deweloperzy w II kwartale

Robyg zakłada dynamiczny wzrost sprzedaży mieszkań

W 2025 r. Robyg sprzedał 2,6 tys. lokali. Strategia zakłada, że w 2026 r. firma sprzeda 2,8-3 tys. mieszkań, a potem szybko wejdzie na pułap 3,8-4 tys., a w średnim terminie 4,5-5 tys.

Czołowi konkurenci Robyga z GPW ambicje mają również duże. Archicom w 2025 r. sprzedał 2,85 tys. lokali, w tym roku celuje w rekord 3,2-3,5 tys. lokali, a w 2027 r. w 4 tys. Dom Development celuje w poprawienie wyśrubowanego rekordu z zeszłego roku, czyli 4448 lokali, a w dłuższym terminie chce sprzedawać ponad 5 tys. lokali rocznie. Develia znalazła nabywców na 3345 lokali, cel na ten rok to 3,6-3,8 tys., a cel strategiczny to 4,5 tys. rocznie.

Ostatnie lata pokazały, że rzeczywistość może zweryfikować ambicje, ale i odwrotnie – że w ramach kwartału działy sprzedaży potrafią uzyskać ponadprzeciętne wyniki.

Robyg ma wypłacić pierwszą dywidendę w 2027 r. – to 70 proc. zysku netto za bieżący rok, ale nie mniej niż 300 mln zł. Przy cenie z IPO 34 zł szacowana stopa dywidendy wynosi 8,13 proc. W kolejnych latach zarząd będzie rekomendować wypłacanie 70 proc. zysku akcjonariuszom.