W przypadku rynku amerykańskiego S&P500 czy Nasdaq kończyły czerwiec będąc wyraźnie wyżej niż na początku roku i notując też bardzo dobry ostatni kwartał. Tradycyjnie już Nasdaq zyskał więcej niż S&P500. Warto też zwrócić uwagę na silne zachowanie spółek mniejszych, które w poprzednich kwartałach (a nawet latach) wyraźnie nie nadążały za S&P500. Teraz jednak sytuacja wyraźnie uległa zmianie, a indeks małych spółek zyskał więcej niż S&P500 czy Nasdaq. Mocne zachowanie rynku w USA nie przeniosło się na rynki europejskie. Tu niestety w większości przypadków, choć w ostatnich 3 miesiącach nastąpiło odbicie, to od początku roku indeksy są bez większych zmian i wyraźnie słabsze od amerykańskich. Natomiast zaskakująco dobrze wypadł indeks rynków wschodzących, zyskując nawet więcej niż Nasdaq. Rozbieżność jednak pomiędzy poszczególnymi rynkami wschodzącymi była duża. Spektakularny spadek zaliczył np. indeks indyjski, a z kolei rewelacyjne wzrosty indeks koreański Kospi (nawet pomimo ostatnich spadków). Na tym tle krajowy rynek wypadł pozytywnie. Po znakomitym 2025 r. było nieco obaw o możliwość utrzymania siły naszych indeksów. Niemniej MWIG40 do początku roku nie odbiega wiele od Nasdaqa w zakresie stopy zwrotu, a WIG20, choć nieco słabszy, to i tak jest lepszy niż S&P500. W tyle niestety został SWIG80, który jest tylko na niewielkim plusie. To, co jeszcze zwraca uwagę to umocnienie dolara, ale i wzrost rentowności obligacji od początku roku. Dla części inwestorów zaskoczeniem może być także zachowanie złota, które od szczytu pod koniec stycznia spadło o około 25 proc.