Już przed miesiącem, a nawet i wcześniej, mogło się wydawać, że sektor półprzewodników powędrował w wycenach za wysoko. Tymczasem w podsumowaniu majowych wyników portfeli jasno widać, że najlepsza pozycja pochodziła właśnie z tego sektora. Nie dziwi zatem, że i w czerwcu tego rodzaju spółki znajdziemy w składzie, aczkolwiek już nie tak znane jak np. AMD.

Zwycięzcy i ofiary

Na zagranicznych rynkach akcji ostatnie tygodnie na ogół były bardzo udane. Akcje kontynuowały zwyżki na fali odreagowania od marcowych dołków. Zainteresowanie inwestorów jeszcze bardziej koncentrowało się na firmach technologicznych, przede wszystkim sektorze półprzewodników, ale też np. kosmicznym. Jeśli w pierwszych miesiącach roku kilkudziesięcioprocentowe wzrosty koreańskiego KOSPI wydawały się komuś aberracją, to dziś musi przełknąć już trzycyfrową stopę zwrotu napędzanej kilkoma spółkami technologicznymi giełdy w Seulu. Kilkudziesięcioprocentowe wzrosty nie są zresztą w tym roku już niczym nadzwyczajnym i pojawiły się w Japonii, gdzie Nikkei 225 notuje już 36-proc. umocnienie, ale także i w USA. Amerykański rynek w tym roku zbierał się do wzrostów powoli, a w marcu przeżył spore tąpnięcie. Dziś nie ma po nim żadnego śladu poza rysą na wykresie, a Nasdaq przekroczył barierę 20-proc. zwyżki od początku roku, co oznacza ni mniej, ni więcej, jak ponad 30-proc. umocnienie od marcowego dołka. Te wzrosty musiały już dorżnąć najtwardsze niedźwiedzie, bo miały miejsce podczas utrzymującego się patu w Cieśninie Ormuz. Choć przy wciąż stłumionym transporcie surowców energetycznych do problemów związanych z dostawami ropy naftowej wydaje się bliżej to wiara w pozytywny wynik sporu wydaje się wystarczająco silna do utrzymania wysokiego apetytu na ryzyko na amerykańskim rynku. Trzeba jednak zaznaczyć, że mówimy o rynku akcji – po majowej przecenie (wzrostach rentowności) obligacje skarbowe dalekie są od poziomów z pierwszych tygodni roku.

Jest oczywiście też kilka giełdowych ofiar. W Azji marnie prezentują się Indie, a fatalnie Indonezja. –Niedźwiedź wyraźnie upodobał sobie indonezyjską giełdę i wygląda na to, że zadomowił się tu na dobre. Ostatnie tygodnie przyniosły udany atak na czerwcowe wsparcie, a kurs zmierza w kierunku kolejnego istotnego przystanku – zeszłorocznego dołka z kwietnia – analizuje Jacek Borawski z Noble Securities. – Jego pokonanie – a taki scenariusz wydaje się obecnie bardziej prawdopodobny – jeszcze bardziej skomplikuje sytuację popytu. W efekcie indeks znajdzie się najniżej od pięciu lat. Do trwałej poprawy potrzeba dziś znacznie więcej niż sygnałów wyprzedania z oscylatorów, choć te od pewnego czasu wskazują już na wyraźne niedowartościowanie rynku. Na razie dominującym obrazem pozostaje jednak klasyczny „spadający nóż”. A ten, jak wiemy, potrafi również boleśnie skaleczyć – przypomina ekspert Noble Securities.

Czytaj więcej

Czerwiec pod znakiem polskich akcji i metali szlachetnych

Chciwość przemówiła

Rynek obligacji znacznie mocniej przejął się wyższymi cenami surowców, głównie ropy naftowej, które zaczynają już podbijać wskaźniki inflacji i tworzyć presję na podwyżki stóp procentowych, czyli scenariusz w ogóle niebrany pod uwagę na początku tego roku. Z pewnością nikt też nie brał pod uwagę zamknięcia Cieśniny Ormuz, a tym bardziej, że będzie ono trwać dwa miesiące. Tymczasem na początku czerwca inwestorzy myślą raczej o nowych rekordach indeksów akcji niż ewentualnej nowej fali spadków. Pozytywne nastroje dyktuje rynek amerykański, gdzie kolejne zwyżki wynoszą główne indeksy na najwyższe poziomy w historii. – Kolejny dzień rynek ignorował wzrost notowań ropy, a także brak doniesień sugerujących postęp w negocjacjach pokojowych między USA a Iranem. Najmocniejszy niezmiennie pozostawał sektor półprzewodników – komentował sytuację za oceanem Patryk Pyka z DI Xelionu

Sygnałów rynkowego przegrzania jest oczywiście sporo. Dość wspomnieć o ponad 25-proc. wzroście podczas jednej sesji Marvell Technology po tym, jak prezes Nvidii, Jensen Huang stwierdził, że spółka ta będzie kolejną, która przekroczy kapitalizację 1 bln USD. – Świetny sezon wynikowy pokazał siłę i przewagi amerykańskiego rynku akcji. Spora część ostatniego wzrostu była efektem „nadganiania” zrewidowanych w górę prognoz wynikowych. W ostatnich dniach obserwujemy jednak niepokojącą tendencję, w której praktycznie każda informacja o powiązaniu działalności spółki ze sztuczną inteligencją wywołuje gwałtowne reakcje wzrostowe. Nie jesteśmy zwolennikami teorii o „bańce AI” jednak ostatnie sygnały sugerują pojawiającą się na rynku chciwość, która z reguły otwiera drogę do korekty – zauważa Pyka.

Czytaj więcej

Czerwcowy sprawdzian dla GPW po rekordowym maju. Oto techniczne typy ekspertów na nadchodzące turbulencje

Czas na oprogramowanie?

Średni wynik majowej odsłony portfela technicznego spółek zagranicznych „Parkietu” sięgnął 4,7 proc., ale niewiele mówi to o tym, czego doświadczali inwestorzy. Wyobraźnię wciąż pobudzały przedsiębiorstwa półprzewodnikowe, a kolejne komunikaty o ogromnych inwestycjach w rozwój infrastruktury do obsługi AI napędzały popyt na niemal cały segment. Po kwietniowej potężnej fali wzrostów maj przyniósł jej kontynuację i – o dziwo – jak na razie trudno dopatrzeć się sygnałów ostrzegawczych w notowaniach. Gwiazda zeszłego miesiąca, tj. AMD, wzbijała się na kolejne szczyty na początku czerwca. Trudno więc pozostać obojętnym na firmy technologiczne i z takiego też założenia wychodzą analitycy, wskazując firmy na czerwiec. Lider, Michał Krajczewski z BM BNP Paribas BP, stawia na SiTime – dostawcę krzemowych systemów pomiaru czasu. Spółka ta zyskała od początku roku ponad 94 proc., aczkolwiek wynik ten nie powinien robić wrażenia, jeśli przed miesiącem kurs był jakieś 20 proc. wyżej.

W składzie portfela mamy szereg innych firm technologicznych. Piotr Kaźmierkiewicz z BM Pekao wybiera Salesforce – dostawcę rozwiązań chmury obliczeniowej dla przedsiębiorstw. W tym przypadku jednak mówimy o blisko 28-proc. przecenie od początku roku, aczkolwiek w ostatnim czasie kurs zaczyna się budzić, a zainteresowanie mierzone obrotami zwiększać się.

Bartosz Sawicki z Exante wybrał natomiast Veeva Systems, tworzącą z kolei rozwiązania programowe oparte na chmurze dla nauk przyrodniczych. Analityk zwraca przy tym uwagę na sporą przecenę firm tworzących oprogramowanie, jaka miała miejsce w tym roku. – Po silnej wyprzedaży, której apogeum przypadło na luty, notowania licznych producentów oprogramowania gwałtownie odbiły w ostatnim tygodniu maja. Dynamiczna zwyżka obrazuje słabnięcie obaw o trwałość modelu biznesowego SaaS w dobie szybkiego rozwoju sztucznej inteligencji. Tendencja ta wspierana jest przez sezon publikacji kwartalnych sprawozdań, w którym spółki technologiczne najrzadziej na tle pozostałych sektorów S&P500 rozczarowują wynikami – tłumaczy Sawicki. Mimo znacznego odreagowania na przełomie maja i czerwca Veeva Systems wciąż jest 21 proc. pod kreską od początku roku.

Na firmę o podobnym charakterze liczy także Sobiesław Kozłowski z Ipopemy Securities. Poza tym w portfelu na czerwiec mamy jeszcze przedstawicieli sektora usług w USA, finansowego, a także spółki działające na rynkach surowców – metali szlachetnych oraz uranu.

Foto: parkiet.tv

Michał  Krajczewski

BM BNP Paribas BP

SiTime

SiTime w I kwartale pozostawał w trendzie bocznym, z którego z impetem kurs wybił się w połowie kwietnia. Po bardzo dobrym przyjęciu wyników za I kwartał notowania przeszły w II połowie maja do korekty, schładzając wskaźniki techniczne i będąc blisko zamknięcia luki wzrostowej z 7 maja. W okolicach około 650 USD mamy do czynienia z wyraźnym wsparciem, którego obrona może pozwolić powrócić do aprecjacji w kolejnych tygodniach.

Foto: parkiet.tv

Piotr  Miliński

Quercus TFI

Goldman Sachs

Jako że w portfelach większości inwestorów dominują ostatnio spółki technologiczne, w ramach dywersyfikacji zwracam uwagę na sektor finansowy. Akcje Goldmana Sachsa zanotowały w ostatnich dniach nowe maksima przy rosnących obrotach, pokonując opór wyznaczony przez styczniowe szczyty (985 USD). Wskaźnik RSI dochodzi tutaj do 75 pkt, co jest poziomem zbliżonym do wielu spółek półprzewodnikowych (z wyłączeniem Nvidii i ASML-a). Zwiększa to ryzyko przejściowych korekt i podwyższonej zmienności. Wybicie zanegowałby jednak dopiero powrót kursu poniżej 1000 USD. W scenariuszu bazowym możliwy jest ruch w okolice 1120–1150 USD.

Foto: parkiet.tv

Konrad  Ogrodowicz

Superfund TFI

Endeavour Silver

Metale szlachetne straciły część blasku, którym cieszyły się na początku roku, gdy ceny złota sięgały 5500 USD za uncję, a srebra 120 USD. Choć powrót do tych poziomów może nie nastąpić szybko, dostrzegam potencjał do odreagowania ostatnich spadków. W mojej ocenie zarówno złoto, jak i srebro pozostają atrakcyjnymi aktywami inwestycyjnymi.

Za pozytywnym scenariuszem mogłyby przemawiać m.in. deeskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, spadek rentowności amerykańskich obligacji skarbowych oraz osłabienie dolara.

Wśród spółek z sektora wybrałem Endeavour Silver. Firma zaprezentowała bardzo dobre wyniki za I kwartał. Korzysta nie tylko z relatywnie wysokich cen metali szlachetnych, ale również z dynamicznego wzrostu produkcji. Kluczowym czynnikiem wspierającym wyniki jest uruchomiona niedawno kopalnia Terronera Mine, która znacząco zwiększyła skalę działalności i stała się jednym z głównych motorów wzrostu spółki.

Foto: materiały prasowe

Krzysztof  Ojczyk

Noble Securities

American Electric Power

Od początku II kwartału S&P 500 zyskuje ponad 16 proc., podczas gdy statystycznie jest to najsłabszy kwartał w całym czteroletnim cyklu prezydenckim ze średnim wynikiem za ostatnie pół wieku wynoszącym minus 2 proc. Ryzyko na ostatni miesiąc kwartału jest więc znaczące, nawet przy założeniu tylko częściowego równania do średniej. W tych okolicznościach mój wybór pada na przedstawiciela defensywnego sektora usług publicznych, którym jest American Electric Power. Kurs wydaje się obecnie kończyć miesięczną korektę ABC celującą w półtoraroczną linię trendu zwyżkującego i 61,8-proc. zniesienie Fibo ostatniej fali wzrostowej z okresu styczeń-kwiecień.

Foto: materiały prasowe

Bartosz  Sawicki

Exante

Veeva Systems

Po silnej wyprzedaży, której apogeum przypadło na luty, notowania licznych producentów oprogramowania gwałtownie odbiły w ostatnim tygodniu maja. Obok takich spółek jak Oracle, ServiceNow, Snowflake czy Salesforce, mocno piął się w górę również kurs Veeva Systems. Na minionych pięciu sesjach akcje dostawcy oprogramowania chmurowego dla branży farmaceutycznej, biotechnologicznej i medycznej podrożały o 17 proc. W rezultacie notowania firmy, która w maju weszła w skład S&P 500, prawdopodobnie zbudowały formację odwrócenia trendu spadkowego, w którego ramach akcje od października 2025 r. do kwietnia br. przeceniono o ponad 50 proc. Z wielotygodniowej konsolidacji powyżej pułapu 150 USD notowania wyłamały się dopiero 29 maja. W rezultacie przebita została istotna strefa oporu 170-175 USD wyznaczana przez dołki z lutego i marca oraz szczyty z kwietnia i maja. Kurs sforsował także istotną 55-sesyjną średnią ruchomą, a zmianę tendencji potwierdza wskaźnik MACD obliczany dla interwału tygodniowego.

Foto: materiały prasowe

Krzysztof  Kaźmierczak

Caspar AM

Denison Mines

Denison Mines to jedna z mniejszych spółek w sektorze wydobycia uranu, rozwijająca m.in. projekt Phoenix w kanadyjskim Saskatchewan. Spółka powinna być beneficjentem rosnących cen uranu, szczególnie cen w kontraktach długoterminowych. Według danych publikowanych przez Cameco, cena funta uranu w takich kontraktach osiągnęła w maju 94 USD, co oznacza wzrost o 17,5 proc. rok do roku. Wzrost popytu na uran napędzany jest budową nowych elektrowni jądrowych. W tym zakresie liderem są Chiny, gdzie aktualnie trwa budowa aż 39 nowych reaktorów.

Foto: parkiet.tv

Sobiesław  Kozłowski

Ipopema Securities

Dynatrace

Brak przebicia dołka z 2022 r., wyprzedanie na RSI oraz wzrost wartości obrotów to klasyczny układ akumulacyjny. Wyjście ponad 41,4 USD uwiarygodnia zakończenie fazy akumulacji i przejście w fazę wzrostów lub dynamicznych wzrostów. Najbliższe opory to rejon 48,8–50,00 USD, a ich przebicie umożliwiłoby retest lokalnych szczytów w rejonie 55–60 USD.

Foto: parkiet.com

Piotr  Kaźmierkiewicz

BM Pekao

Salesforce

Salesforce buduje solidną bazę pod potencjalne odwrócenie trendu. Kurs dynamicznie odbił od majowego dołka, tworząc układ z przewagą białych korpusów, by za sprawą luki hossy z 1 czerwca dopełnić formację podwójnego dna. Potwierdzeniem krótkoterminowego przejęcia kontroli przez byki jest wyjście notowań ponad wstęgę EMA21-50, co znalazło natychmiastowe odzwierciedlenie w sygnale kupna wygenerowanym przez wskaźnik MACD. Relacja potencjalnego zysku do ryzyka (risk/reward) dla długiej pozycji z obecnych poziomów pozostaje zatem bardzo atrakcyjna, zwłaszcza jeśli w nadchodzących dniach potwierdzona zostanie widoczna już aktywność kupujących na pierwszym wsparciu dynamicznym (EMA100). Odbudowa popytu znacząco powyżej kluczowego wsparcia wyznaczanego przez linię szyi formacji podwójnego dna (na około 190 USD) byłaby potwierdzeniem szans na rozwinięcie pozytywnego momentum.

Foto: materiały prasowe

Paweł Małmyga

BM PKO BP

Newmont

Spółką na kolejny miesiąc pozostaje Newmont Corporation. W maju nastąpiła próba wzrostowa, ale nie udało się trwale wyjść powyżej 121 USD. Z drugiej strony, cofnięcie w okolicę 103-105 USD nie przełożyło się na głębszy spadek, więc wydaje się, że czerwcowy handel może skutkować kolejnym podejściem w okolicę 121 USD, a może nawet ruchem w stronę szczytu z początku roku zlokalizowanego na 130–133 USD.