Zapowiedź zakupu przez Apple układów scalonych także w Chinach podkopała dziś nastroje na rynkach azjatyckich. KOSPI osunął się na koniec dnia o 7,2 proc. Kiepsko, bo z 2,47-proc. przeceną, kończył sesję także indeks giełdy japońskiej. Wykorzystały to jednak słabsze w tym roku rynki – Hang Seng zyskał 0,76 proc.

Nastroje w Europie są dziś spokojne. Niemiecki DAX notuje 0,53-proc. umocnienie, a francuski CAC40 jest 0,7 proc. nad kreską. Podobnie prezentuje się rynek krajowy. WIG20 po kilkukrotnym potwierdzeniu dołka na 3550 pkt zyskuje trzeci dzień z rzędu i dociera do 3650 pkt. To ważny z perspektywy ostatnich tygodni rejon dla indeksu dużych spółek. Poprzednio WIG20 był w tych okolicach przed tygodniem i inwestorzy tego dnia nie wspominają najlepiej. Dziś WIG20 ma spore wsparcie w Orlenie, który zyskuje niemal 3 proc., a także w CD Projekcie, który przy 2,7-proc. umocnieniu ma szansę wydostać się z kilkutygodniowej konsolidacji, a to może zwiastować mocniejszy ruch na północ. Nieźle zachowują się dziś banki oraz spółki handlowe, aczkolwiek Dino jest tu wyjątkiem, bo traci 0,55 proc. Na dole tabeli towarzyszy mu KGHM. W czołówce szerokiego rynku znajdziemy dziś m.in. XTB, CI Games czy Rainbow Tours.

W środę odbył się panel prezesów banków centralnych na forum Europejskiego Banku Centralnego w Sintrze, a jednym z uczestników był nowy prezes Fed. Kevin Warsh kilkukrotnie jednak podkreślił, że nie zamierza dawać rynkom żadnych wskazówek na temat przyszłych ruchów banku centralnego USA, aczkolwiek po jego wypowiedziach rynek nieco odetchnął. Dziś natomiast głównym wydarzeniem dnia mogą być dane NFP. Prognozy wskazują na wzrost zatrudnienia o 110 tys., tj. około 60 tys. mniej niż w maju i najmniej od trzech miesięcy. Zdaniem analityków spadek tempa ekspansji rynku pracy przy już wysokich stopach i dość jastrzębich nastrojach w Fed może niepokoić uczestników rynku, zwłaszcza po serii dynamicznych wzrostów na dolarze.