Na zakończenie stycznia na wykresie WIG20 mamy mocną reakcję sprzedających w rejonie, w którym nakłada się na siebie kilka potencjalnych ognisk wyprzedaży. Jak tłumaczy Paweł Danielewicz z BM Santander, lokalny punkt zwrotny ukształtował się w rejonie silnego klastra podaży 3467-3485 pkt. Jest to strefa, gdzie koncentrują się liczne zniesienia i projekcje cenowe Fibonacciego (między innymi wypada symetria: AB=CD). Wybicie wspomnianej strefy byłoby oczywiście sygnałem kontynuacji zwyżek.

Foto: Parkiet

– Zanegowanie pierwszego, liczącego się wsparcia technicznego 3285-3300 pkt (wraz z przebiegającą tutaj linią w kolorze niebieskim), świadczyłoby natomiast o zmieniającym się stopniowo układzie sił rynkowych w ujęciu krótkoterminowym. Mogłoby to okazać się katalizatorem dla dalszych działań podaży – przewiduje ekspert. 

Czytaj więcej

Rynkiem miota, ale pociąg jeszcze trzyma się torów