Reklama

Zbrojeniówka rozgrzała giełdy. Czy wycena polskiej Grupy WB przekroczy 20 mld zł?

Czeska CSG debiutowała w styczniu na giełdzie w Amsterdamie. Teraz polska Grupa WB rozważa debiut na parkiecie w Warszawie. Jednak plotki o wejściu państwowej PGZ na giełdę to... tylko plotki.
Zbrojeniówka rozgrzała giełdy. Czy wycena polskiej Grupy WB przekroczy 20 mld zł?

Foto: wbgroup.pl

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jak debiut czeskiej firmy CSG na giełdzie Euronext w Amsterdamie wpływa na polski rynek zbrojeniowy?
  • Jakie plany dotyczące debiutu na giełdzie ma Polska Grupa WB i jakie są potencjalne korzyści z tego przedsięwzięcia?
  • Jakie są relacje kapitałowe wewnątrz Grupy WB oraz jakie znaczenie mogą mieć dla przyszłego debiutu?
  • W jaki sposób aktualna sytuacja na rynkach globalnych wpływa na wyceny giełdowe spółek zbrojeniowych?
  • Dlaczego państwowa Polska Grupa Zbrojeniowa nie jest brana pod uwagę w kontekście debiutu giełdowego?

To był największy debiut giełdowy w Europie w ostatnim czasie. Dwa tygodnie temu na giełdzie Euronext w Amsterdamie zadebiutował czeski potentat zbrojeniowy CSG. Koncern, który specjalizuje się m.in. w produkcji amunicji i pojazdów, w 2024 r. miał ponad 4 mld USD przychodów i obecnie wyceniany jest na nieco ponad 30 mld euro. Pierwszego dnia kurs wzrósł o ok. 30 proc. i obecnie utrzymuje się na podobnym poziomie.

45,49 %

akcji ma Piotr Wojciechowski, prezes i największy udziałowiec WB Electronics. 28,07 proc. posiada wiceprezes Adam Bartosiewicz, a 26,44 proc. PFR

– IPO CSG to ważny kamień milowy w dalszym rozwoju grupy. Oferta została zakończona sukcesem i spotkała się z silnym zainteresowaniem wiodących globalnych inwestorów instytucjonalnych. Potwierdza to stabilność CSG, międzynarodową wiarygodność grupy oraz jej potencjał w zakresie długoterminowego wzrostu jako kluczowej europejskiej grupy z sektora obronnego i technologii przemysłowych. Debiut giełdowy zwiększa również nasze możliwości inwestowania w innowacje, podnoszenia mocy produkcyjnych oraz wspierania bezpiecznych łańcuchów dostaw dla NATO i państw sojuszniczych – wyjaśnia „Parkietowi” Andrej Cirtek, rzecznik CSG. Dlaczego spółka zdecydowała się na debiut w Amsterdamie? – Euronext Amsterdam jest jednym z wiodących rynków kapitałowych w Europie i zapewnia szeroki dostęp do międzynarodowych inwestorów instytucjonalnych – odpowiada.

Grupa WB może być wyceniona na ponad 20 mld zł

Także w Polsce wkrótce możemy się doczekać większej obecności zbrojeniówki na giełdowym parkiecie. Czy największy prywatny koncern zbrojeniowy, mający w 2024 r. 3 mld zł przychodów, Grupa WB, wejdzie na GPW?

Reklama
Reklama

– Jest to analizowane przez akcjonariuszy. Spółka podejmuje działania do przygotowania debiutu, tak aby jeśli decyzja akcjonariuszy będzie pozytywna, można go zrealizować bez niepotrzebnych opóźnień – wyjaśnia Piotr Wojciechowski, prezes i największy udziałowiec WB Electronics, czyli podstawowej spółki grupy. Ma on 45,49 proc. akcji. 28,07 proc. posiada wiceprezes Adam Bartosiewicz, a 26,44 proc. PFR. Jednym z głównych celów prawdopodobnego debiutu jest stabilizacja i transparentność – większość poważnych spółek zbrojeniowych w Europie jest notowana na giełdach.

Czytaj więcej

Rynek zalotnie patrzy w stronę WB Electronics. Grube miliardy na stole

Jaka może być wartość tej emisji? Przychody CSG były w 2024 r. około pięciu razy wyższe, tak więc analogicznie można powiedzieć, że wycena Grupy WB powinna być na poziomie około 6 mld euro. Jednak Grupa WB skupia się na nowoczesnych technologiach, jak bezzałogowce i systemy łączności, ich działalność jest wysokomarżowa, tak więc niewykluczone, że byłoby to nawet więcej.

Podczas debiutu CSG właściciele związani z rodziną Strnadów sprzedali 15,22 proc. akcji. Można zakładać, że w razie potencjalnego debiutu polskiego koncernu, także co najmniej 15 proc. akcji Grupy WB trafi do innych akcjonariuszy i będzie to pakiet wyceniany w miliardach złotych. Mniejsza liczba akcji może utrudnić przyciągnięcie inwestorów instytucjonalnych.

Decyzja o ewentualnym debiucie zapewne nie zapadnie przed planowaną na czerwiec publikacją wyników za 2025 r. (spodziewany jest rekordowy zysk, który może zbliżyć się do miliarda złotych), a samo wydarzenie mogłoby nastąpić kilka miesięcy później. Obecnie spółka prowadzi 8 dużych projektów inwestycyjnych (m.in. rozbudowa zdolności produkcyjnych w Ożarowie i Gdyni) i zapewne część z nich uda się do tego czasu zakończyć.

Czytaj więcej

Akcje Czechoslovak Group zyskały 28 procent na debiucie
Reklama
Reklama

Warto przypomnieć, że nieco ponad 8 lat temu, w 2017 r., PFR przejął udziały w grupie za 128 mln zł. Teraz pakiet państwowego funduszu można szacować na minimum 5 mld zł, tak więc nawet sprzedanie kilku procent udziałów pozwoli na kilkukrotny zwrot z inwestycji. I warto też pamiętać, że tamto przejęcie było związane m.in. z tym, że sprzedaż tych aktywów była swego rodzaju szukaniem politycznego parasola przed ówczesnym ministrem obrony Antonim Macierewiczem, który jeśli chodzi o polskie spółki, chciałby, aby zakupy uzbrojenia były realizowane głównie w państwowych spółkach, a w ten sposób Grupa WB się nieco „upaństwowiła”.

Teraz smaczku sprawie dodaje fakt, że na udziały PFR ma chrapkę państwowa Polska Grupa Zbrojeniowa, czyli zdecydowanie największy podmiot przemysłu obronnego w Polsce. To się jednak nie wydarzy, m.in. z tego powodu, że prywatni właściciele mają prawo pierwokupu akcji PFR.

Czy należąca do państwa Polska Grupa Zbrojeniowa może zostać wprowadzona na giełdę? – Zdecydowanie nie ma takich planów – mówi nam jeden z kluczowych urzędników zajmujących się zbrojeniówką w Ministerstwie Aktywów Państwowych.

Zachodnia zbrojeniówka na fali

Jak już informowaliśmy na łamach „Parkietu”, w ostatnim czasie europejskie koncerny zbrojeniowe na giełdach radzą sobie bardzo dobrze, co jest związane z wysypem zamówień oraz gwałtownym zwiększaniem wydatków na obronność. I tak np. kurs szwedzkiego Saaba w ciągu roku zyskał prawie 170 proc., a w czwartek podczas prezentacji wyników finansowych, CEO Micael Johansson nawet zwiększył prognozy przychodów na najbliższe lata.

Ponad 100 proc. przez ostatni rok zyskał także niemiecki Rheinmetall, z tym że w ostatnich tygodniach akcje niemieckiego koncernu łapią nieco zadyszki. Z kolei akcje takich spółek zbrojeniowych, jak francuski Thales, włoska Finmeccanica czy norweski Kongsberg w ostatnim roku zyskały po kilkadziesiąt procent. Podobne zwyżki kursów notują też amerykańscy potentaci, jak Lockheed Martin, RTX czy Northrop Grumman.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama