Od początku tygodnia trwa więc przepływ kapitału z nowych technologii do sektora przemysłowego, który w styczniu znacząco się poprawił — co potwierdziły dane ISM. Opublikowany wczoraj po zamknięciu sesji raport Alphabet wypadł lepiej od prognoz, lecz na spadającym rynku nie zdołał zbyt wiele pomóc. Dziś rano obserwujemy lekkie odreagowanie ostatnich spadków, a kontrakt terminowy na Nasdaq nieco odbija. W przypadku kontraktu na S&P500 znajdujemy się nieznacznie powyżej 6900 pkt.

Sesja na Starym Kontynencie rozpoczyna się w pobliżu poziomów odniesienia, a niemiecki DAX notowany jest poniżej 25 000 pkt. Dzisiejsze posiedzenie EBC nie powinno istotnie wpłynąć na nastroje rynkowe. Choć opublikowane wczoraj styczniowe dane o inflacji w strefie euro wskazały na spadek dynamiki cen do 1,7%, to wciąż za wcześnie, by mówić o powrocie do dyskusji na temat obniżek stóp procentowych. Ciekawe mogą okazać się natomiast komentarze dotyczące ostatniego umocnienia wspólnej waluty. Podobnie posiedzenie Banku Anglii powinno przebiegać bez większych emocji. Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała wczoraj o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian, co nieco pomogło złotemu.

Raport ADP obrazujący sytuację na amerykańskim rynku pracy wypadł słabiej od oczekiwań — wzrost zatrudnienia wyniósł zaledwie 22 tys. Oficjalnych danych z rynku pracy w najbliższy piątek nie poznamy ze względu na częściowe zamknięcie rządu federalnego. Z tego samego powodu wstrzymana została cotygodniowa publikacja danych o nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych. Dziś po zamknięciu handlu na Wall Street opublikowany zostanie raport Amazona.

Odbicie na rynku złota zatrzymało się w okolicy 5000 USD za uncję i dziś notowania znajdują się poniżej tego poziomu. Baryłka WTI stabilizuje się w rejonie 64 USD.

US500.f; D1

US500.f; D1

Foto: DM mBanku