Reklama

Brakujące ogniwo ożywienia

Banki centralne skutecznie doprowadziły spółki do źródła taniego kapitału, ale nie mogą zmusić ich do picia. Firmy wciąż niechętnie inwestują. Co go oznacza dla gospodarki?
Część ekonomistów uważa, że luźna polityka pieniężna nie tylko nie zachęca spółek do inwestowania, a

Część ekonomistów uważa, że luźna polityka pieniężna nie tylko nie zachęca spółek do inwestowania, ale wręcz je od tego odwodzi.

Foto: Fotorzepa, Rafał Guz Rafał Guz

„Wydatki inwestycyjne firm to prawdziwy wskaźnik wyprzedzający koniunktury i cen akcji. Jeśli chcecie wiedzieć, w jakim kierunku zmierzały będą gospodarka i rynek akcji, zapomnijcie o wydatkach konsumpcyjnych czy sprzedaży detalicznej, skupcie się na wydatkach firm" – pisał w jednej z książek Mark Skousen, amerykański ekonomista popularny w kręgach zwolenników tzw. austriackiej szkoły ekonomicznej. Jeśli ma rację, to wiele spośród kluczowych gospodarek skazanych jest na powolny wzrost lub – jeśli obecnie rozwijają się w przyzwoitym tempie, jak np. USA – spowolnienie. Pomimo bezprecedensowo niskich stóp procentowych, firmy nie chcą inwestować. W ocenie Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który poświęcił temu problemowi cały rozdział ostatniego raportu z cyklu „World Economic Outlook", to jedna z najważniejszych przyczyn spadku potencjalnego tempa wzrostu dojrzałych gospodarek do 1,6 proc. w ostatnich latach, w porównaniu z 2,3 proc. w latach 2001–2007.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

6 zł tygodniowo przez rok!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama