Spadek produkcji gospodarczej, który zaskoczył analityków spodziewających się niewielkiego wzrostu, był spowodowany głównie spadkiem produkcji – jak podał Office for National Statistics (ONS) – podczas gdy sprzedaż detaliczna była „bardzo słaba".
Słabsze niż oczekiwano wyniki wywierają presję na rząd, który uczynił pobudzenie wzrostu gospodarczego kluczowym priorytetem.
– Chociaż dzisiejsze dane są rozczarowujące, jestem zdeterminowana, aby pobudzić wzrost gospodarczy – powiedziała Reeves. – Moim najważniejszym celem jest zapewnienie ludziom większej ilości pieniędzy – dodała.
Czytaj więcej
Rentowność 10-letnich obligacji brytyjskich wzrosła o 0,17 proc., ponieważ premier Keir Starmer wprawdzie wygrał głosowanie w parlamencie w sprawie...
Ale konserwatywny minister finansów Mel Stride powiedział: „Dzięki lekkomyślnym decyzjom Partii Pracy gospodarka faktycznie skurczyła się w maju".
To wywiera większą presję na rząd, aby podwyższył podatki jesienią – powiedział, podczas gdy rządowe zmiany w sprawie cięć dodatku na paliwo zimowe i świadczeń socjalnych „stworzyły tykającą bombę podatkową" – dodał.
Drugi kwartał nie musi być zły dla brytyjskiej gospodarki
Jak komentują ekonomiści ING, gospodarka Wielkiej Brytanii skurczyła się w maju drugi miesiąc z rzędu, kontynuując burzliwy początek roku. W rzeczywistości miesięczne dane o PKB, które wykazały spadek produkcji w maju o 0,1 proc., niemal na pewno wyolbrzymiają zmienność aktywności gospodarczej. Ostatnie osłabienie nastąpiło po bardzo silnym pierwszym kwartale, który w dużej mierze wynikał z wcześniejszego wprowadzenia ceł i sprzedaży domów przed zmianą podatku od czynności cywilnoprawnych (Stamp Duty) w kwietniu.
Czytaj więcej
Umowa handlowa z USA to spory sukces, a Londyn może odgrywać rolę łącznika między Waszyngtonem a Europą. Rząd nie chce jednak wykorzystać okazji do...
– W ostatnich latach obserwowaliśmy również tendencję, w której pierwszy kwartał odnotowywał znacznie silniejszy wzrost niż reszta roku, pomimo korekty danych o trendy sezonowe. Teraz nie powinno tak być i podejrzewamy, że korekta sezonowa stała się znacznie trudniejsza po pandemii COVID-19 i ostatniej fali inflacji – uważają przedstawiciele ING.
Bank Anglii zdecydował się nie brać pod uwagę siły pierwszego kwartału, komentując zamiast tego, że aktywność gospodarcza prawdopodobnie utrzymała się na mniej więcej stabilnym poziomie. – Podejrzewamy, że dojdzie do tego samego wniosku w drugim kwartale, gdzie ogólny kwartalny wzrost PKB jest na dobrej drodze do osiągnięcia 0,1 proc. – twierdzą ekonomiści ING.
Trudne kompromisy brytyjskiego budżetu
Daisy Cooper, rzeczniczka Liberalnych Demokratów ds. Skarbu Państwa, powiedziała, że dane te „rzucają ciemne chmury na głowy wielu ciężko pracujących przedsiębiorców i pracowników, którzy zostali wstrząśnięci błędami tego rządu".
Spadek gospodarczy zarówno w kwietniu, jak i maju wskazuje, że perspektywy wzrostu „pozostają kruche" – powiedziała Hailey Low, ekonomistka w Narodowym Instytucie Badań Ekonomicznych i Społecznych.
– Zwroty rządu w sprawie cięć wydatków nadszarpnęły bufor finansowy, który pozwala mu radzić sobie z wstrząsami gospodarczymi – dodała. W związku z ograniczeniem przez firmy planów zatrudnienia po podwyżkach płac i podatków oraz „napiętymi" finansami publicznymi, perspektywy wzrostu „pozostają ograniczone w średnim okresie" – stwierdziła Low. Reeves stoi w obliczu „trudnych kompromisów" w swoim budżecie na jesień – „musi podnieść podatki lub ciąć wydatki, aby sprostać narzuconym sobie zasadom" – dodała.
Tymczasem ekonomiści ING zauważają, że choć błędne byłoby wyciąganie wniosku na podstawie samych danych PKB, że gospodarka znajduje się pod coraz większą presją, pojawiają się uzasadnione pytania dotyczące rynku pracy i tego, czy nie zaczyna się on rozpadać szybciej.
– Należy pamiętać, że w maju zatrudnienie spadło najszybciej poza pandemią (dane są gromadzone od 2014 r.). Dane te mogą zostać zrewidowane w górę, co jest dość powszechne, ale jeśli tak się nie stanie – a dane z czerwca będą równie złe jak z maja – to postawi to trudne pytania zarówno przed Bankiem Anglii, jak i Skarbem Państwa – podkreślają.