Inwestorzy od wielu miesięcy z uwagą przyglądają się deklaracjom i działaniom chińskich władz, licząc na sygnały świadczące o planach większego stymulowania zwalniającej gospodarki i mocno poturbowanych rynków. V Plenum Komunistycznej Partii Chin w końcu października wzbudzało więc wśród nich liczne domysły. Powszechnie zastanawiano się, czym wszystkich zaskoczą partyjni sternicy ChRL. Zaskoczyli deklaracją o zniesieniu polityki jednego dziecka ograniczającej przyrost naturalny w Chinach. Od tej pory każda para będzie mogła legalnie posiadać dwójkę dzieci, co ma wyhamować proces starzenia się społeczeństwa oraz kurczenia siły roboczej. Rynek zareagował na to pozytywnie. W ciągu jednego dnia akcje międzynarodowych koncernów produkujących żywność dla dzieci oraz inne artykuły dla najmłodszych skakały po kilka procent w górę. Przyczyniło się to też do poprawy sytuacji na chińskich giełdach. Indeks Shanghai Composite zyskał od dnia zniesienia polityki jednego dziecka blisko 6 proc. Czy ten impuls starczy jednak na długo? Eksperci studzą emocje. Poluzowanie przez chińskie władze ograniczeń w posiadaniu dzieci jest bowiem spóźnione o co najmniej dziesięć lat. Gospodarka skorzysta więc z nich nie tak bardzo, jak można było się spodziewać.