Ogółem zatem wzrosły o 45,3 mld zł. Czy jednak zostaną w bankach na dłużej? Najatrakcyjniejszymi formami do zainwestowania swoich oszczędności dla respondentów badania firmy Tavex, dilera metali szlachetnych, okazały się nieruchomości oraz złoto. Na świecie w III kwartale nadal rosło zapotrzebowanie na królewski kruszec. Globalnie nadal dominuje popyt inwestycyjny. W związku z trwającą pandemią koronawirusa oraz zamrożeniem gospodarek w wielu krajach obniżył się natomiast popyt na fizyczny kruszec – wynika z raportu Gold Demand Trends Q3 2020. W analizowanym okresie światowy popyt na złoto – mimo trendu wzrostowego w 2020 r. – kształtował się na poziomie 892,3 ton i był mniejszy o 19 proc. niż rok wcześniej, osiągając najniższą sumę kwartalną od 2009 r.

Spadek jest również widoczny, gdy zestawimy trzeci kwartał 2020 roku i 2019 roku – popyt na kruszec obniżył się o 10 proc. Warto jednak podkreślić, że wartość inwestycji w kruszec jest większa niż rok temu. W 2019 r. przykładowo za 100 uncji trzeba było zapłacić 550 tys. zł, natomiast obecnie około 780 tys. zł.

Rosnący popyt inwestycyjny można również dostrzec w ponownym zwiększeniu zainteresowania sztabkami i monetami bulionowymi. – Niezmiennie Polacy najchętniej kupują sztabki o wadze jednej uncji trojańskiej (31,1 gramów). Warto zwrócić również uwagę na sztabki o mniejszej gramaturze. Przykładowo te 5-gramowe cieszyły się sporym zainteresowaniem w czerwcu. Ich sprzedaż w porównaniu z początkiem roku wzrosła o ponad 66 proc. – mówi Aleksander Pawlak, prezes Taveksu.