Zapisy na listy zastawne PKO Banku Hipotecznego między oddaniem tego tekstu do druku a jego przeczytaniem mogły się już nawet zakończyć, wszak w kwietniu trwały zaledwie dwa dni. Trwają natomiast zapisy na obligacje Vehis Finanse. To druga i zapewne ostatnia już emisja na podstawie obowiązującego prospektu, który wygasa pod koniec września. Inwestorzy mogą też wziąć udział w dwóch ofertach przeprowadzanych na podstawie memorandów – Grupy Imperial Capital i Value Properties.
Czytaj więcej
Ponad 130,2 mln zł zysku netto wypracowała grupa kapitałowa Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie w pierwszym półroczu 2026 r. - poinformowała...
Bogata jesień emitentów
U progu roku szkolnego prospektami emisyjnymi i programami emisji dysponowało trzynastu emitentów, z czego dwunastu może je wykorzystać w praktyce. Prospekt Kruka wygasa za kilka dni i nic nie wskazuje na to, by lider branży wierzytelności skorzystał choć raz z jego możliwości. Nie można być też pewnym, czy z przysługującego mu prawa skorzysta Dekpol, który już w lutym pozyskał 250 mln zł z „prywatnej” emisji obligacji, a więc kwotę, na którą opiewa cały prospekt zatwierdzony w kwietniu. Bilans dewelopera na koniec I kwartału wykazywał spore nadwyżki płynnościowe.
Czytaj więcej
Spółka pozyskała 105 mln zł na rozbudowę banku ziemi. Stawia na Warszawę i Kraków. Cel na ten rok to sprzedaż 400 mieszkań, a średnioterminowy to p...
W pozostałych przypadkach wyjście na rynek z kolejnymi emisjami jest co najmniej realne. Best, po sukcesie sierpniowej emisji (100 mln zł), nie wykluczył przeprowadzenia kolejnej oferty, być może kończącej cały program (do wykorzystania zostało nieco ponad 144 mln zł), regularne oferty przeprowadza także Cavatina. Nietkniętymi prospektami dysponują Marvipol i Victoria Dom. Na rynek może też wrócić weteran Catalyst, PragmaGO. Spółka w wakacje uchwaliła nowy program publicznych emisji, choć aktualny prospekt zachowuje ważność jeszcze przez kilka tygodni. Z nowym prospektem powrót na rynek planuje także Olivia Fin.
Ciekawie zapowiadają się także potencjalne emisje ze strony dwóch spółek, które w gronie emitentów dysponujących prospektami pojawią się po raz pierwszy. Zarówno 7R (deweloper powierzchni magazynowych) jak i Resi Capital (deweloper mieszkaniowy z grupy Cavatiny Holding) są już obecne na Catalyst, ale z emisjami kierowanymi dotąd do ograniczonego kręgu adresatów.
Czytaj więcej
Pozagiełdowy rynek obligacji jest prawie czterokrotnie płynniejszy niż Catalyst, jeśli wziąć pod uwagę tylko notowane obligacje korporacyjne. Staty...
Choć PKO BH właśnie przeprowadza swoją trzecią emisję, a mBank Hipoteczny nie może mówić o sukcesie swojej debiutanckiej oferty (na przełomie czerwca i lipca pozyskał 106 mln zł oferując LZ warte 0,5 mld zł z opcją powiększenia puli do 1 mld zł), to nie można wykluczyć, że obydwa banki pojawią się z nowymi ofertami. Bieżące dane wskazują bowiem na silne ożywienie kredytowe po spadku stóp procentowych, a przecież zwykle to czwarty kwartał jest okresem, w którym kredytów hipotecznych udziela się najwięcej.
Jak zwykle niewiadomą są ewentualne emisje przeprowadzane na podstawie memorandów. Jeśli plotki o planowanym podniesieniu maksymalnego limitu emisji z równowartości 5 mln EUR rocznie do 12 mln EUR znajdą potwierdzenie, krąg zainteresowanych podmiotów może szybko się rozszerzyć.
Wyceny pozwalają na oszczędności
Utrzymujące się od czterech lat zjawisko kompresji marż wyraźnie hamuje, ale po osiągnięciu przez nie wieloletnich minimów. Obecnie emitenci walczą o oszczędności rzędu nawet 0,1 pkt. proc. doliczanych do WIBOR (to 100 tys. zł rocznie od wyemitowanych 100 mln zł). Niemniej, ostatnie emisje wszystkich wymienionych w tabeli emitentów notowane są na Catalyst z premiami, co wskazuje na akceptację coraz niższych marż, przynajmniej ze strony inwestorów indywidualnych, bo często to oni zawierają transakcje na rynku regulowanym. Wyjątkiem są hipoteczne listy zastawne wyceniane z dyskontem – tu rynek próbuje zrównać rentowność LZ oferowanych inwestorom indywidualnym z warunkami emisji dla inwestorów profesjonalnych.
Nie da się bowiem ukryć, że emisje kierowane do inwestorów indywidualnych są po prostu tańsze w obsłudze (za to zwykle prowizja za plasowanie jest wyższa).
Czytaj więcej
– Spodziewam się powtórki scenariusza z jesieni 2018 r. – mówi Dariusz Nawrot , dyrektor departamentu analiz i doradztwa w Noble Securities.
Emitenci mogą mieć dodatkową motywację do plasowania emisji akurat teraz (pomijając zwykłe okoliczności, takie jak ściąganie do bilansu gotówki przed końcem roku) – nie wiadomo jak długo inwestorzy będą tolerować historycznie niskie poziomy marż. Wzrost rentowności obligacji skarbowych na świecie odbija się także na notowaniach polskich papierów skarbowych. Ponad 6 proc. rentowności to wszak nominalny odpowiednik więcej niż 2 pkt proc. ponad WIBOR. Nie każdemu inwestorowi odpowiada wprawdzie rosnąca zmienność notowań skarbówek o stałym oprocentowaniu, ale ryzyko kredytowe też ma swoją cenę i w pewnym punkcie inwestorzy zaczną się zastanawiać, które 6 proc. jest dla nich lepsze.
Aktualne i przewidywane programy publicznych emisji obligacji na podstawie prospektów emisyjnych: