Obrót w koszyku blue chipów zbliżył się do 1,69 miliarda złotych, gdy na całym rynku przekroczył 2,30 miliarda złotych. Z perspektywy końca sesji widać, iż rynek próbował dziś podążać swoją własną ścieżką – a dokładniej w korelacji z innymi rynkami wschodzącymi – mimo skupienia uwagi świata na comiesięcznych danych z rynku pracy w USA. W istocie, patrząc na WIG20 zaskakująco mocne dane Departamentu Pracy były tylko epizodem w historii sesji, który zdawał się hamować apetyty wzrostowe, a ostatecznie stał się wydarzeniem zignorowanym i pozwalającym wrócić do szukania zwyżek i nowych rekordów hossy. Otoczenie przyjęło dane z większą dawką zaniepokojenia. Wzrost miejsc pracy poza rolnictwem o 162 tysiące plus rewizje w górę danych z przeszłości zakwestionowały słabość rynku pracy. Raport wywołał falę pytań o wpływ Mistrzostw Świata w piłce nożnej na dane i szum, jaki zdaje się pojawiać w raportach Departamentu Pracy. Pod danych, podniosły się jednak wyceny prawdopodobieństwa podwyżek stóp procentowych we wrześniu z 50 procent do 60 procent. Sumą było wyhamowanie wczorajszego optymizm w otoczeniu, gdy GPW skupiła się na rozegraniu mocnej końcówki, która ulokowała WIG20 na nowym rekordzie hossy i nowym ATH w rejonie 4090 pkt. Połamany opór w rejonie 4085 pkt. i zamknięcie kosmetycznie niższe od dziennego maksimum dobrze prognozują spotkaniu WIG20 z psychologicznym oporem w rejonie 4100 pkt. i sprzyjają myśleniu o przeniesieniu gry z konsolidacji w strefie 4100-3900 pkt. na wyższą półkę, na której oporami będą kolejne bariery psychologiczne.
Adam Stańczak
Analityk DM BOŚ
Wydział Analiz Rynkowych
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.