Wstępny odczyt inflacji w Polsce za kwiecień zaskoczył uczestników rynku. Wzrost wskaźnika CPI do 3,2 proc. sugeruje wyższą inflację bazową. Jeśli cena baryłki ropy utrzyma się powyżej 100 dolarów w najbliższych tygodniach, to majowa inflacja w kraju może zbliżyć się do 4 proc. Na przesunięcie ścieżki inflacyjnej w górę zareagowały polskie obligacje skarbowe. Ich rentowności są wyżej, a najmocniej potaniały pięciolatki. Ich dochodowość jest już powyżej 5,4 proc., a więc najwyżej od miesiąca. Tracą także papiery z krótkiego końca krzywej. Rentowność dwulatek przebiła 4,85 proc. Nowa seria obligacji dziesięcioletnich DS0436 jest kwotowana blisko 5,88 proc.

We wtorek rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Rynek nie spodziewa się zmiany poziomu stóp procentowych w maju. Członkowie RPP do tej pory sugerowali przejście w tryb „wait and see” i stabilizację kosztu pieniądza. Komunikat po posiedzeniu zapewne będzie podkreślał dużą niepewność na świecie, co bezpośrednio przekłada się na politykę pieniężną. Wydźwięk komunikatu może być jastrzębi, a rynek z uwagą będzie się wsłuchiwał w czwartkowe wystąpienie prezesa Glapińskiego. Szanse na obniżki stóp procentowych w Polsce znacznie spadły po przyspieszeniu inflacji w kwietniu. Jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie nie ulegnie poprawie, a Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta, to wzrośnie prawdopodobieństwo podwyżek kosztu pieniądza.

Kontrakty terminowe FRA wyceniają, że do pierwszej podwyżki mogłoby dojść w lipcu. Presja na ceny ropy naftowej i brak porozumienia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem spowodowały w zeszłym tygodniu wzrost notowań stawek FRA. Aktualnie wyceniane są trzy podwyżki stóp procentowych w Polsce do końca bieżącego roku. W ślad za tym wyżej są kwotowane krajowe obligacje.

Ekonomiści ankietowani przez Bloomberga wciąż nie spodziewają się z kolei zmiany parametrów polityki pieniężnej w tym roku. Ich zdaniem do końca roku główna stopa procentowa pozostanie na poziomie 3,75 proc.

W ostatnim tygodniu polskie dziesięciolatki należały do najsłabiej zachowujących się papierów w Europie. Ich rentowności poszły w górę o 13 pkt. baz., podczas gdy papierów rumuńskich o 9 pkt. baz., czeskich o 3 pkt. baz., a węgierskich spadły o 4 pkt. baz. Rośnie także spread między polskimi a niemieckimi obligacjami dziesięcioletnimi. Obecnie kształtuje się on na poziomie 270 pkt. baz. W połowie kwietnia wynosił 240 pkt. baz. Wzrost awersji do ryzyka i eskalacja konfliktu w Zatoce Perskiej może ciążyć krajowym aktywom.