Z tego artykułu dowiesz się:
- Co działo się na rynkach akcji w kwietniu.
- Które spółki z GPW przyniosły najwyższe stopy zwrotu.
- Jakie są perspektywy kwietniowych liderów.
- Jak globalne trendy wpływają na wyniki polskich spółek.
Co miesiąc bierzemy pod lupę spółki z GPW, które przynoszą najwyższą stopę zwrotu. Mimo zawirowań na rynkach i mocnej przeceny, jaka dotknęła nasz rynek pod koniec miesiąca, statystyki za cały kwiecień wcale nie są złe. Indeksy zyskały na wartości kilka procent. Z jednej strony część spółek dotknęła mocna przecena, ale z drugiej akcje niemal stu firm przyniosły minimum dwucyfrowe stopy zwrotu. Te rozbieżności symbolicznie pokazują, jak duża zmienność obecnie panuje na rynkach akcji.
Czytaj więcej
Przedłużająca się blokada Cieśniny Ormuz oraz doniesienia o planowanym nowym uderzeniu wojskowym na Iran dały impuls do ostrego wzrostu cen ropy na...
Kwietniowe gwiazdy
W marcu pozytywnie wyróżniły się takie firmy jak Trans Polonia, Wasko, Capitea, Medinice, Cormay, Bogdanka, Virtus czy Creotech. Tylko jedna z nich awansowała do ścisłej czołówki gwiazd kwietniowych. To Wasko. Pozostałe 9 spółek, które w kwietniu podrożały najmocniej to: Capital Partners, MDI Energia, APS Energy, Asbis, LSI Software, PMPG, Games Operators, Skarbiec i Artifex Mundi.
W poprzednich miesiącach prym w statystykach wiodły firmy powiązane z przemysłem zbrojeniowym i szeroko rozumianą obronnością. W kwietniu taki wspólny mianownik jest już znaleźć stosunkowo ciężko. W przypadku każdej ze wspomnianych spółek za wzrostami stoją specyficzne czynniki.
Lider zestawienia – Capital Partners – rozpoczął kwiecień od notowań poniżej 2 zł. Obecnie sięgają 3,3 zł, co implikuje ponad 70-proc. stopę zwrotu. Również w dłuższej perspektywie – półrocznej czy rocznej – stopa zwrotu prezentuje się imponująco. To efekt zmian, jakie zaszły w spółce w ostatnim czasie. Zostały opisane w liście prezesa do akcjonariuszy. Nowa rada nadzorcza powierzyła tę funkcję Krzysztofowi Geritzowi.
„Zainicjowany pod koniec trzeciego kwartału proces pozyskania inwestora strategicznego, połączony z podwyższeniem kapitału w celu zapewnienia spółce zdolności do bezpiecznego kontynuowania działalności, zakończył się sukcesem” – pisze Geritz. Na początku grudnia 2025 r. Bumech objął 9 mln akcji serii D, stając się największym akcjonariuszem posiadającym 50 proc. kapitału zakładowego. Z kolei NWZ podjęło uchwałę w sprawie uchylenia likwidacji i postanowiło o dalszym istnieniu spółki.
„Zrobimy wszystko, żeby we współpracy z głównym akcjonariuszem skutecznie wdrożyć nowy model działalności, który przyczyni się do długoterminowego wzrostu wartości Capital Partners” – deklaruje prezes.
W przypadku wicelidera zestawienia – czyli spółki MDI Energia – pozytywnie wyglądają wyniki za 2025 r. Z opublikowanego właśnie raportu wynika, że przychody wyniosły 256 mln zł, rosnąc o 27 proc. Zysk netto sięgnął 3,2 mln zł wobec głębokiej straty odnotowanej w 2024 r. oraz strat w dwóch poprzednich okresach sprawozdawczych. Zarząd jest dobrej myśli. Podkreśla, że poprawa rentowności wynika z zakończenia obciążających rentowność projektów z lat poprzednich, korzystniejszej struktury portfela i dyscypliny kosztowej.
Na podium, z niemal 50-proc. stopą zwrotu za kwiecień, jest też APS Energia, która również może się pochwalić udanym rokiem i poprawą wyników. Liczy na dalszy dynamiczny wzrost w 2026 r. w związku z portfelem zamówień przekraczającym aktualnie poziom 100 mln zł.
– Bierzemy udział w dużej liczbie przetargów, z różnych obszarów naszej działalności i rozważamy różne scenariusze ich finansowania. Wysoki backlog i obiecujące perspektywy dalszej rozbudowy portfela zamówień powodują, że z optymizmem patrzymy na ten rok – komentował zeszłoroczne wyniki Piotr Szewczyk, prezes APS Energia.
Sprzyjają globalne trendy
Tuż za APS Energią, z również niemal 50-proc. stopą zwrotu z akcji w kwietniu, znalazł się Asbis. Jego kurs porusza się w długoterminowym trendzie wzrostowym, a motorem biznesu jest postępująca cyfryzacja i rosnące zapotrzebowanie na sprzęt i usługi IT. Dystrybucyjna grupa szacuje, że jej przychody za marzec 2026 r. wyniosły 462 mln dol. i były aż o 68 proc. wyższe rok do roku.
– Marzec był kolejnym bardzo dobrym miesiącem dla Asbisu. Pobiliśmy dwa rekordy: najlepszy wynik miesięczny w tym roku i najlepsze marcowe przychody w historii grupy. Rosną główne rynki sprzedaży, a nasza dywersyfikacja geograficzna objęła też Afrykę Zachodnią, w której budujemy fundamenty pod przyszłe operacje, otwierając centra magazynowe w Ghanie oraz na Wybrzeżu Kości Słoniowej – zapowiedział Serhei Kostevitch, prezes Asbisu.
Na postępującej cyfryzacji korzystają również takie spółki jak wspomniane już LSI Software czy Wasko. Grupa LSI zanotowała ponad 22-proc. wzrost przychodów. Osiągnęły rekordową wartość ponad 85 mln zł. Na uwagę zasługuje także 161-proc. dynamika zysku netto, który był rekordowy w historii spółki.
– Naszym celem jest nie tylko wzrost wartości grupy kapitałowej, ale przede wszystkim dostarczanie akcjonariuszom trwałych i przewidywalnych korzyści – zadeklarował prezes Grzegorz Siewiera.
Notowania LSI mają dobrą passę już od dłuższego czasu. Natomiast w Wasko kurs ruszył w górę dopiero w tym roku. Na początku stycznia był poniżej 3 zł. Teraz zbliża się do 9 zł. Paliwem do wzrostów są nowe kontrakty i rozwój biznesu.
– Pozostajemy kluczowym integratorem transformacji cyfrowej najważniejszych sektorów gospodarki i konsekwentnie wzmacniamy potencjał rynkowy grupy – deklaruje w liście do akcjonariuszy prezes Wasko, Wojciech Wajda.
W przypadku niektórych spółek mocne wahania kwietniowych notowań wprost wynikały z opublikowanych wyników. Tak było w Diagnostyce, ale w tym przypadku wyniki za IV kwartał zaskoczyły negatywnie, co przełożyło się na mocną przecenę akcji. Teraz kosztują 150 zł, a kwiecień zaczynały od ponad 170 zł. Wśród firm, które zanotowały bolesne spadki jest też Big Cheese. Na początku kwietnia kurs studia się załamał w reakcji na informacje dotyczące premiery „Cooking Simulator 2 Better Together”. Nie udało mu się podnieść. Nic dziwnego – gra polskiego studia na Steamie ma zaledwie 45 proc. pozytywnych ocen.
Czytaj więcej
O ponad 35 proc. tanieją dziś walory studia. Najwyraźniej rynek liczył na lepszą premierę gry „Cooking Simulator 2”. Rozczarowała zarówno jej sprze...
W ostatnim dniu kwietnia główne indeksy powróciły do spadków. WIG20 utrzymywał się w czwartek poniżej psychologicznej bariery
3 500 pkt. Ta korekta nie jest zaskoczeniem, bo w ostatnich tygodniach nasz rynek radził sobie i tak stosunkowo nieźle. Mimo utrzymujących się zawirowań geopolitycznych WIG ustanowił nowy rekord.
W kwietniu obchodziliśmy 35-lecie pierwszej sesji. Odbyła się 16 kwietnia 1991 r. z udziałem pięciu spółek i siedmiu domów maklerskich. W 1991 r. powstał także WIG, a jego początkowa wartość wynosiła 1000 pkt. W czwartek po południu miał wartość 128 379 pkt. Podczas gdy WIG systematycznie wspina się na nowe szczyty, indeksowi największych spółek nadal brakuje sporo do pobicia rekordu z 2007 r. Wtedy sięgnął 4 tys. pkt. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że ten pułap jest w zasięgu, ale przecena z ostatnich dni to zmieniła.