Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co działo się na rynkach akcji w kwietniu.
  • Które spółki z GPW przyniosły najwyższe stopy zwrotu.
  • Jakie są perspektywy kwietniowych liderów.
  • Jak globalne trendy wpływają na wyniki polskich spółek.

Co miesiąc bierzemy pod lupę spółki z GPW, które przynoszą najwyższą stopę zwrotu. Mimo zawirowań na rynkach i mocnej przeceny, jaka dotknęła nasz rynek pod koniec miesiąca, statystyki za cały kwiecień wcale nie są złe. Indeksy zyskały na wartości kilka procent. Z jednej strony część spółek dotknęła mocna przecena, ale z drugiej akcje niemal stu firm przyniosły minimum dwucyfrowe stopy zwrotu. Te rozbieżności symbolicznie pokazują, jak duża zmienność obecnie panuje na rynkach akcji.

Foto: Parkiet

Czytaj więcej

Globalny alarm na rynku ropy. 126 dolarów i widmo recesji

Kwietniowe gwiazdy

W marcu pozytywnie wyróżniły się takie firmy jak Trans Polonia, Wasko, Capitea, Medinice, Cormay, Bogdanka, Virtus czy Creotech. Tylko jedna z nich awansowała do ścisłej czołówki gwiazd kwietniowych. To Wasko. Pozostałe 9 spółek, które w kwietniu podrożały najmocniej to: Capital Partners, MDI Energia, APS Energy, Asbis, LSI Software, PMPG, Games Operators, Skarbiec i Artifex Mundi.

W poprzednich miesiącach prym w statystykach wiodły firmy powiązane z przemysłem zbrojeniowym i szeroko rozumianą obronnością. W kwietniu taki wspólny mianownik jest już znaleźć stosunkowo ciężko. W przypadku każdej ze wspomnianych spółek za wzrostami stoją specyficzne czynniki.

Lider zestawienia – Capital Partners – rozpoczął kwiecień od notowań poniżej 2 zł. Obecnie sięgają 3,3 zł, co implikuje ponad 70-proc. stopę zwrotu. Również w dłuższej perspektywie – półrocznej czy rocznej  – stopa zwrotu prezentuje się imponująco. To efekt zmian, jakie zaszły w spółce w ostatnim czasie. Zostały opisane w liście prezesa do akcjonariuszy. Nowa rada nadzorcza powierzyła tę funkcję Krzysztofowi Geritzowi.

„Zainicjowany pod koniec trzeciego kwartału proces pozyskania inwestora strategicznego, połączony z podwyższeniem kapitału w celu zapewnienia spółce zdolności do bezpiecznego kontynuowania działalności, zakończył się sukcesem” – pisze Geritz. Na początku grudnia 2025 r. Bumech objął 9 mln akcji serii D, stając się największym akcjonariuszem posiadającym 50 proc. kapitału zakładowego. Z kolei NWZ podjęło uchwałę w sprawie uchylenia likwidacji i postanowiło o dalszym istnieniu spółki.

„Zrobimy wszystko, żeby we współpracy z głównym akcjonariuszem skutecznie wdrożyć nowy model działalności, który przyczyni się do długoterminowego wzrostu wartości Capital Partners” – deklaruje prezes.

W przypadku wicelidera zestawienia – czyli spółki MDI Energia – pozytywnie wyglądają wyniki za 2025 r. Z opublikowanego właśnie raportu wynika, że przychody wyniosły 256 mln zł, rosnąc o 27 proc. Zysk netto sięgnął 3,2 mln zł wobec głębokiej straty odnotowanej w 2024 r. oraz strat w dwóch poprzednich okresach sprawozdawczych. Zarząd jest dobrej myśli. Podkreśla, że poprawa rentowności wynika z zakończenia obciążających rentowność projektów z lat poprzednich, korzystniejszej struktury portfela i dyscypliny kosztowej.

Na podium, z niemal 50-proc. stopą zwrotu za kwiecień, jest też APS Energia, która również może się pochwalić udanym rokiem i poprawą wyników. Liczy na dalszy dynamiczny wzrost w 2026 r. w związku z portfelem zamówień przekraczającym aktualnie poziom 100 mln zł.

– Bierzemy udział w dużej liczbie przetargów, z różnych obszarów naszej działalności i rozważamy różne scenariusze ich finansowania. Wysoki backlog i obiecujące perspektywy dalszej rozbudowy portfela zamówień powodują, że z optymizmem patrzymy na ten rok – komentował zeszłoroczne wyniki Piotr Szewczyk, prezes APS Energia.

Sprzyjają globalne trendy

Tuż za APS Energią, z również niemal 50-proc. stopą zwrotu z akcji w kwietniu, znalazł się Asbis. Jego kurs porusza się w długoterminowym trendzie wzrostowym, a motorem biznesu jest postępująca cyfryzacja i rosnące zapotrzebowanie na sprzęt i usługi IT. Dystrybucyjna grupa szacuje, że jej przychody za marzec 2026 r. wyniosły 462 mln dol. i były aż o 68 proc. wyższe rok do roku.

– Marzec był kolejnym bardzo dobrym miesiącem dla Asbisu. Pobiliśmy dwa rekordy: najlepszy wynik miesięczny w tym roku i najlepsze marcowe przychody w historii grupy. Rosną główne rynki sprzedaży, a nasza dywersyfikacja geograficzna objęła też Afrykę Zachodnią, w której budujemy fundamenty pod przyszłe operacje, otwierając centra magazynowe w Ghanie oraz na Wybrzeżu Kości Słoniowej – zapowiedział Serhei Kostevitch, prezes Asbisu.

Na postępującej cyfryzacji korzystają również takie spółki jak wspomniane już LSI Software czy Wasko. Grupa LSI zanotowała ponad 22-proc. wzrost przychodów. Osiągnęły rekordową wartość ponad 85 mln zł. Na uwagę zasługuje także 161-proc. dynamika zysku netto, który był rekordowy w historii spółki.

– Naszym celem jest nie tylko wzrost wartości grupy kapitałowej, ale przede wszystkim dostarczanie akcjonariuszom trwałych i przewidywalnych korzyści – zadeklarował prezes Grzegorz Siewiera.

Notowania LSI mają dobrą passę już od dłuższego czasu. Natomiast w Wasko kurs ruszył w górę dopiero w tym roku. Na początku stycznia był poniżej 3 zł. Teraz zbliża się do 9 zł. Paliwem do wzrostów są nowe kontrakty i rozwój biznesu.

– Pozostajemy kluczowym integratorem transformacji cyfrowej najważniejszych sektorów gospodarki i konsekwentnie wzmacniamy potencjał rynkowy grupy – deklaruje w liście do akcjonariuszy prezes Wasko, Wojciech Wajda.

W przypadku niektórych spółek mocne wahania kwietniowych notowań wprost wynikały z opublikowanych wyników. Tak było w Diagnostyce, ale w tym przypadku wyniki za IV kwartał zaskoczyły negatywnie, co przełożyło się na mocną przecenę akcji. Teraz kosztują 150 zł, a kwiecień zaczynały od ponad 170 zł. Wśród firm, które zanotowały bolesne spadki jest też Big Cheese. Na początku kwietnia kurs studia się załamał w reakcji na informacje dotyczące premiery „Cooking Simulator 2 Better Together”. Nie udało mu się podnieść. Nic dziwnego – gra polskiego studia na Steamie ma zaledwie 45 proc. pozytywnych ocen.

Czytaj więcej

Wodospad na akcjach Big Cheese Studio

Foto: Parkiet

W ostatnim dniu kwietnia główne indeksy powróciły do spadków. WIG20 utrzymywał się w czwartek poniżej psychologicznej bariery

3 500 pkt. Ta korekta nie jest zaskoczeniem, bo w ostatnich tygodniach nasz rynek radził sobie i tak stosunkowo nieźle. Mimo utrzymujących się zawirowań geopolitycznych WIG ustanowił nowy rekord.

Foto: Parkiet

W kwietniu obchodziliśmy 35-lecie pierwszej sesji. Odbyła się 16 kwietnia 1991 r. z udziałem pięciu spółek i siedmiu domów maklerskich. W 1991 r. powstał także WIG, a jego początkowa wartość wynosiła 1000 pkt. W czwartek po południu miał wartość 128 379 pkt. Podczas gdy WIG systematycznie wspina się na nowe szczyty, indeksowi największych spółek nadal brakuje sporo do pobicia rekordu z 2007 r. Wtedy sięgnął 4 tys. pkt. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że ten pułap jest w zasięgu, ale przecena z ostatnich dni to zmieniła.