Z tego artykułu się dowiesz:
- Jak zmieniała się aktywność na rynku emisji obligacji korporacyjnych w pierwszym kwartale?
- Które nowe emisje obligacji są planowane w najbliższym czasie?
- Jakie trendy napływów kapitału obserwowano w funduszach dłużnych?
- Jakie są perspektywy dla rynku obligacji oraz kluczowe strategie dla uczestników?
Łącznie w I kwartale przeprowadzono 12 emisji o wartości 2 mld zł, wobec 14 emisji o wartości 3 mld zł w I kwartale 2025 r. - wynika z najnowszego raportu Trigona.
Barometr nastrojów w segmencie obligacji korporacyjnych – indeks iTraxx X-Over – wzrósł w I kwartale 2026 r. do 358 pb, czyli o 114 pb kw/kw, dobrze odzwierciedlając pogorszenie nastrojów. Warto jednak zauważyć, że rok wcześniej, w okresie napięć związanych z polityką celną Donalda Trumpa, indeks sięgał 428 pb, by następnie stopniowo spaść do 240 pb na początku 2026 r.
Ostatnie 25 emisji obligacji przedsiębiorstw o wartości powyżej 50 mln zł
- Obecne poziomy pozostają więc podwyższone, ale nadal wyraźnie poniżej ubiegłorocznych ekstremów - podkreśla Kamil Witkowski, szef zespołu debt capital markets Trigona.
Czytaj więcej
Udane debiuty emitentów mają silny efekt demonstracyjny. Pokazują, że rynek obligacji stanowi realną alternatywę dla finansowania bankowego – mówi...
Rzut oka na emisje
Pod względem średnich parametrów I kwartał 2026 r. był porównywalny do ostatniego kwartału 2025 r. Średnia wartość emisji wyniosła 171 mln zł (wobec 240 mln zł), a średnia marża lekko wzrosła do 336 bps (z 333 bps).
W I kwartale 2025 r. statystyki podbiły dwie duże transakcje: Play (700 mln zł) i Benefit Systems (1 mld zł), natomiast w I kwartale obecnego roku udaną, największą emisję przeprowadził Kruk (600 mln zł). Została uplasowana z marżą +250 pb i długim terminem zapadalności (ponad 7 lat), a książkę popytu zamknięto w tygodniu bezpośrednio po rozpoczęciu konfliktu, w warunkach podwyższonej niepewności rynkowej.
Jeśli chodzi o sektor instytucji finansowych, w I kwartale łącznie przeprowadzono 6 emisji wartych 3 mld zł, wobec 6 wartych 2,7 mld zł rok temu.
Mimo zawirowań rynkowych w najbliższym czasie możliwych jest kilka emisji. PKO Bank Hipoteczny zapowiedział drugą emisję listów zastawnych w kwocie 0,5 mld zł z możliwością zwiększenia do 1 mld zł, skierowaną do klientów indywidualnych. Planowana data rozpoczęcia przypada 8 kwietnia. Zarząd Pekao podczas konferencji wynikowej wspomniał, że przymierza się do emisji AT1. Z kolei Alior Bank zapowiedział utworzenie programu EMTN do 3 mld EUR. Warto mieć też na uwadze spółki Cavatina i Marvipol. W lutym Cavatina zdecydowała o ustanowieniu programu do łącznej wartości 250 mln zł lub równowartości tej kwoty w euro. W marcu KNF zatwierdziła prospekt. Zielone światło dostał również prospekt Marvipolu. W planach jest emisja o łącznej wartości nie wyższej niż 300 mln zł.
Jakie trendy widać
Fundusze dłużne weszły w marzec z dużą poduszką płynnościową. Ale w statystykach nie widać jeszcze marca, a saldo za ten miesiąc może okazać się istotnie niższe. Łącznie, w trakcie 12 miesięcy (od marca 2025 r. do końca lutego 2026 r.) do funduszy dłużnych napłynęło 48,3 mld zł, a w ostatnich 3 miesiącach 15,9 mld zł. Największe napływy odnotowały fundusze uniwersalne. Spore kwoty trafiły też do funduszy obligacji skarbowych. Trwa odbudowa zaufania do funduszy obligacji korporacyjnych, a to właśnie ta kategoria jest najbardziej narażona na ujemne saldo. Jej napływy wyniosły – 4,4 mld zł w ostatnich 12 miesiącach i 0,7 mld zł w ostatnich 3 miesiącach.
- Najbliższe miesiące nie będą jednoznacznie ani „dobrym”, ani „złym” momentem dla rynku obligacji. To okres, do którego trzeba podejść inaczej niż dotychczas. Kluczowego znaczenia nabiera solidne przygotowanie i selektywne podejście, zarówno po stronie emitentów, jak i inwestorów - mówi Witkowski. Dodaje, że poziom i moment deeskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie pozostają trudne do przewidzenia. Rynek wyraźnie poszukuje stabilizacji, a ostatnie doniesienia nie wywołują już tak gwałtownych reakcji jak na początku marca.
Z punktu widzenia emitentów warto podkreślić, że obecny konflikt przypadł na tradycyjnie mniej aktywny okres na rynku obligacji, kiedy spółki koncentrują się na finalizacji raportów rocznych. Kluczowy sezon transakcyjny przypada zwykle na okres od połowy kwietnia do końca czerwca, dlatego przedłużająca się niepewność geopolityczna może przesunąć moment stabilizacji i skrócić okno emisyjne w drugim kwartale.
- Obecny czas warto wykorzystać na przygotowanie dokumentacji emisyjnej, materiałów marketingowych oraz rozmowy z inwestorami, koncentrując się na budowie spójnej i przekonującej debt story. Dzięki temu spółki będą mogły szybko wejść na rynek, gdy tylko pojawi się sprzyjające okno transakcyjne, zamiast rozpoczynać proces przy jednoczesnym wzroście podaży emisji w krótszym niż zwykle okresie - mówi ekspert Trigona. Jego zdaniem z perspektywy inwestorów naturalne jest oczekiwanie na większą stabilizację. Jednocześnie wzrost rentowności i rozszerzenie spreadów po wybuchu konfliktu sprawiły, że zarówno obligacje skarbowe, jak i korporacyjne oferują obecnie bardziej atrakcyjne poziomy wejścia. W praktyce oznacza to, że część inwestorów może już teraz selektywnie budować pozycje, zamiast całkowicie wstrzymywać się z decyzjami. Kluczowe znaczenie będzie mieć czas trwania konfliktu.
- To on w największym stopniu zdecyduje o wpływie na rynek energii, łańcuchy dostaw i inflację, a w konsekwencji także na decyzje banków centralnych i ocenę ryzyka kredytowego – podsumowuje ekspert.
Czytaj więcej
Kontynuacja napływów do funduszy dłużnych będzie sprzyjać decyzjom emitentów o nowych emisjach obligacji jeszcze w tym roku – mówi Kamil Witkowski,...