Nadzieja na otwarcie Cieśniny Ormuz
Poniedziałek na rynkach finansowych rozpoczynamy w bardzo pozytywnych nastrojach, co wiąże się z kolejną nadzieją na otwarcie Cieśniny Ormuz. Zbiega się to również z nieco mniejszą aktywnością inwestorów na szerokim rynku ze względu na dzień wolny w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii oraz Szwajcarii. Złoty umacnia się dzisiaj na rynku i jest chwalony przez Ministerstwo Finansów, choć jednocześnie najnowsze dane dotyczące sprzedaży detalicznej nie napawają optymizmem. Czego inwestorzy powinni oczekiwać w nadchodzących dniach?
Spadek cen ropy i osłabienie dolara
Z pewnością głównym wydarzeniem ostatniego poniedziałku maja jest pojawienie się kolejnej nadziei na zakończenie konfliktu w Iranie. W trakcie weekendu pojawiło się wiele plotek na temat oficjalnego przedłużenia zawieszenia broni wraz z realnym otwarciem Cieśniny Ormuz. Choć w dużej mierze są to spekulacje, to jednak napływa wiele komentarzy zarówno ze strony amerykańskiej, jak i irańskiej, co rozbudza nadzieje inwestorów. Ropa naftowa traci ponad 5% podczas poniedziałkowej sesji, a dolar osłabia się na szerokim rynku, co wywołuje euforię na rynku metali szlachetnych oraz na kontraktach terminowych na Wall Street.
Minister finansów o przyjęciu euro
W tle globalnych zawirowań geopolitycznych wybrzmiewają istotne deklaracje z krajowego podwórka. Minister finansów Andrzej Domański jednoznacznie uciął spekulacje na temat przyjęcia euro, określając ten temat jako drugorzędny i nieobecny w agendzie rządu. Domański podkreślił strategiczną wartość posiadania własnej waluty, zauważając, że polityka stóp procentowych RPP (obecnie stopa referencyjna wynosi 3,75%) jest znacznie lepiej dopasowana do krajowego cyklu gospodarczego, niż miałoby to miejsce w przypadku decyzji podejmowanych przez Europejski Bank Centralny. Warto podkreślić, że wielokrotnie szef Narodowego Banku Polskiego, prof. Adam Glapiński, chwalił złotego, który elastycznie dostosowuje się do sytuacji na rynkach i pozwala szybciej przezwyciężyć globalne szoki.
Słabsze dane o sprzedaży detalicznej
Choć takie informacje wydają się być dobre z perspektywy polskiego złotego, najnowsze dane pokazują pewne problemy w rodzimej gospodarce na początku drugiego kwartału. Sprzedaż detaliczna wzrosła zaledwie o 1,3% r/r w warunkach realnych, przy oczekiwaniach na poziomie 2,8% r/r oraz przy marcowym wzroście o 8,7% r/r. W ujęciu miesięcznym odnotowano spadek z mocnego marca na poziomie -0,8% m/m przy poprzednim poziomie rzędu 18,1% m/m. Nominalnie wygląda to nieco lepiej, gdyż wzrost wyniósł 2,8% r/r wobec oczekiwanych 1,5% r/r oraz przy poprzednim odczycie na poziomie 9,8% r/r. Choć dzisiejszy odczyt wygląda słabo, warto jednak zwrócić uwagę, że część gorszych wyników można wytłumaczyć jednorazowymi czynnikami, takimi jak Wielkanoc czy sezonowe przesunięcie zakupu odzieży i obuwia, które według szczegółowych danych nastąpiło miesiąc wcześniej. Jednocześnie w kwietniu obserwowaliśmy mocniejszy wzrost w segmencie paliw niż w marcu, co mogło być związane z tankowaniem baków pod korek w celu zabezpieczenia się przed ewentualnymi nadchodzącymi podwyżkami na stacjach. Warto podkreślić, że te dane pozwalają na to, aby przeczekać niepewność dotyczącą obecnej sytuacji i nie śpieszyć się z podwyżkami stóp procentowych. Co więcej, zbiega się to również z dosyć mocnym obniżeniem dynamiki płac, którą poznaliśmy w zeszłym tygodniu.
Aktualne kursy walut na rynku
Złoty wygląda całkiem solidnie na początku ostatniego tygodnia maja i niektórzy obserwatorzy rynku wskazują na potencjał umocnienia się kursu polskiej waluty względem dolara czy euro, w szczególności w przypadku realnego progresu w negocjacjach między USA a Iranem. Dzisiaj chwilę przed 12:00 za dolara płacimy 3,6347 zł, za euro 3,2324 zł, za franka 4,6520 zł, a za funta 4,9045 zł.
Michał Stajniak, CFA
Wicedyrektor Działu Analiz XTB