Marcowe spadki funduszy dłużnych zmiotły kilkumiesięczne zyski, w tym zwłaszcza ze stycznia i lutego, które dla inwestujących w papiery skarbowe były bardzo dobre. Pod kreską znalazła się także większość funduszy akcji, aczkolwiek rynki wschodzące w Europie, w tym Polska, mają się wciąż nieźle. Mimo dwucyfrowych spadków w marcu fundusze metali szlachetnych oraz spółek z tego rynku również notują jeszcze dodatnie stopy zwrotu od początku roku.
Spore straty z obligacji
Poza funduszami szerokiego rynku surowców, które można policzyć na palcach jednej ręki, jedynie fundusze obligacji amerykańskich jako grupa ochroniły kapitał przed marcowymi wichrami, aczkolwiek nie oznacza to, że papiery amerykańskie uniknęły przeceny. Rzecz jednak w tym, że mocniejszy dolar podniósł notowania tych strategii, które z założenia nie mają zabezpieczenia walutowego.
Pozostałe główne kategorie funduszy kończyły zeszły miesiąc na czerwono, a zatem dolar, nad którym nieraz już stawiano krzyżyk, wciąż przybrał funkcję bezpiecznej przystani. Trudno to samo powiedzieć o funduszach obligacji skarbowych, w tym nawet tych krótkoterminowych. Po spadkach po około 1 proc. ich wyniki po trzech miesiącach tego roku można dojrzeć już tylko z lupą. Ich uczestnicy są i tak w zdecydowanie lepszej pozycji niż ci, którzy w ostatnich miesiącach nabywali fundusze składające się z papierów o dłuższym okresie zapadalności, które miały się wstrzelić w kolejne obniżki stóp procentowych w Polsce i na świecie. Wynik tego zakładu to aż 4,4-proc. spadki w jeden miesiąc, które oznaczają zarazem 2,4-proc. straty od początku roku. To wszystko po dwóch rekordowych miesiącach, jeśli chodzi o sprzedaż funduszy obligacji na krajowym podwórku.
Zaznaczmy jednak, że część zarządzających podtrzymała niedawno swoje prognozy dotyczące zysków z funduszy dłużnych na ten rok, oczekując nawet 7-proc. zysków, choć zegar tyka.
Kończąc temat zachowania teoretycznie bezpiecznych aktywów należałoby jeszcze wspomnieć o rynkach metali szlachetnych i surowców ogółem. Fundusze składające się z akcji spółek działających na rynku metali szlachetnych, czyli górników czy dystrybutorów, średnio straciły w zeszłym miesiącu 19,3 proc., ale mimo takiej klapy wciąż notują 6-proc. zwyżki od początku roku. Gorzej mają się za to fundusze mające naśladować ruchy złota czy srebra. W ich przypadku 15,4-proc. (średnia) strata ściągnęła notowania niemal do poziomu zamknięcia ubiegłego roku.
Czytaj więcej
Rentowności polskich papierów dziesięcioletnich utrzymują się przy lokalnych szczytach, w pobliżu okrągłego poziomu 6 proc. Marzec dla klientów TFI...
Polskie akcje trzymają poziom
Spory dysonans zapanował wśród funduszy rynków wschodzących. Z jednej strony strategie globalne są po niemal 10-proc. przecenie w ciągu miesiąca, aczkolwiek wciąż zachowują około 1,7-proc. zwyżki na koniec I kwartału. To efekt słabego zachowania Azji w marcu, aczkolwiek rynki Dalekiego Wschodu były bardzo silne w styczniu i lutym.
Fundusze rynków wschodzących skoncentrowane na Europie przeceniły się w marcu o połowę mniej, ale ich wyniki po trzech miesiącach są niemal identyczne jak w grupie globalnej.
Dość spokojnie na marcowe spadki na globalnych rynkach zareagowała także GPW, w tym zwłaszcza WIG20. Mocne zachowanie indeksu dużych spółek, tak zależnego od nastawienia inwestorów zagranicznych, może być jeszcze o tyle zagadkowe, że złoty wcale nie wyróżniał się siłą względem dolara – kurs tej pary wzrósł aż o 3,87 proc., czyli najdynamiczniej od lipca zeszłego roku.
Ostatecznie jednak fundusze akcji polskich uniwersalne osunęły się tylko o 4,1 proc., a to oznacza, że utrzymały się w wąskiej grupie tych grup funduszy, które zachowały dodatnie stopy zwrotu do końca I kwartału. To samo dotyczy funduszy akcji polskich małych i średnich spółek, które w marcu co prawda poddały się aż 5,1-proc. przecenie, ale wciąż są 2,4 proc. nad kreską. Nie licząc funduszy spółek z rynku metali szlachetnych, portfele polskich "misiów" z końcem marca były z rynków akcji najmocniejsze.
Najgłębsza przecena dotknęła z kolei funduszy globalnych rynków rozwiniętych, które po spadku aż o 6,2 proc. w marcu wyznaczyły nowy w tym roku dołek 3,7 proc. poniżej zamknięcia 2025 r. To skutek słabego zachowania spółek amerykańskich, będących główną częścią portfela, które przyniosły 4,5-proc. zniżki w zeszłym miesiącu. Jeszcze gorzej wypadły zaś europejskie rynki rozwinięte, których straty w zeszłym miesiącu sięgnęły aż 8,3 proc.
Czytaj więcej
Rentowności papierów skarbowych rosną niemal na całym świecie. Gdzieniegdzie są już najwyżej od kilkunastu miesięcy.
Ropa dyktuje zachowanie aktywów
Co najmniej dwie podwyżki stóp przez EBC
izabela Sajdak, BNP Paribas TFI
Marzec przyniósł istotną zmianę ścieżki inflacji oraz wycen obligacji na całym świecie. Amerykańsko-izraelski atak na Iran wywindował ceny surowców energetycznych i przyczynił się do spadków cen większości klas aktywów na świecie. Rentowności niemieckich dziesięciolatek skoczyły powyżej 3 proc., a amerykańskich dotknęły 4,4 proc. To w obu przypadkach wzrost o około 40 pkt. baz. Rynek oczekuje co najmniej dwóch podwyżek stóp procentowych w strefie euro w tym roku. Globalna przecena nie ominęła krajowego długu. Dziesięciolatki były handlowane z dochodowością powyżej 5,9 proc., a pięciolatki 5,35 proc. Inflacja w marcu skoczyła do 3 proc. z 2,1 proc. w lutym. Kontrakty terminowe na stopę procentową wyceniają obecnie zacieśnienie polityki pieniężnej w kraju i wzrost kosztu pieniądza o co najmniej 50 pkt. baz. do końca 2026 r.
Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz dalszy wzrost cen ropy i gazu będą przyczyniać się do wzrostu rentowności. Wygaszanie napięć w rejonie Zatoki Perskiej powinno wspierać notowania długu na całym świecie, choć powrót cen surowców do niższych poziomów będzie stopniowy.
Atrakcyjne wyceny na GPW hamują spadki
Marek Kaźmierczak, starszy zarządzający, VIG/C-QUADRAT TFI
Siła krajowego rynku akcji wynika z faktu, że jako jeden z dużych rynków wschodzących jesteśmy mniej zależni od kolejnego konfliktu z Zatoce Perskiej. Polska importuje ropę z Arabii Saudyjskiej, ale jest to około 50 proc. potrzeb. Dużo, ale nie jest to 80 czy 90 proc., jak w wielu krajach z Azji Południowo-Wschodniej. To robi różnicę. Dla nas wysoka cena ropy naftowej jest problemem, ale nie krytycznym. To zmienia postrzeganie ryzyka poszczególnych rynków wschodzących względem siebie. Kolejny element to wyniki spółek i struktura sektorów w Polsce. Z jednej strony mieliśmy bardzo dobre zachowanie LPP, które skompensowało korektę Dino i Modivo. Z drugiej strony, mieliśmy Orlen, który kompensował zachowanie KGHM. Co więcej, na naszej giełdzie brakuje ekspozycji na spółki z obszaru AI (zarówno brak zwycięzców, jak i wielkich przegranych).
Wyceny na krajowym rynku akcji są atrakcyjne na tle pozostałych rynków wschodzących – zarówno w ujęciu nominalnym, jak i relatywnym. Dzięki temu, prawie zawsze można na naszym rynku znaleźć atrakcyjnie wycenione aktywa.
Przetasowania wśród spółek technologicznych
Tomasz Piotrowski, zarządzający, Investors TFI
Marzec był dla sektora technologicznego czasem dużej zmienności wywołanej głównie przez czynniki makroekonomiczne i geopolityczne. Kluczowym impulsem tej zminności był oczywiście atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, który przełożył się na szybki wzrost cen ropy naftowej, a także zwiększył oczekiwania inflacyjne na świecie, co w konsekwencji doprowadziło do szerokich wzrostów rentowności papierów skarbowych.
W efekcie inwestorzy zaczęli wycofywać kapitał z ryzykownych aktywów, co doprowadziło do szybkiej wyprzedaży akcji spółek technologicznych, szczególnie tych o charakterze najbardziej wzrostowym. Inwestorzy pozbywali się też firm, bazujących na modelu subskrypcji za użytkownika (segment SaaS), obawiając się, że agenci AI zastąpią pracowników, a tym samym drastycznie spadnie liczba potrzebnych licencji. W tym kontekście bezpieczną przystanią stają się spółki posiadające unikalne, własne dane, których AI nie jest w stanie wygenerować samodzielnie.
Na koniec kwartału ropa naftowa będzie niżej
adam czorniej, zarządzający, Skarbiec TFI
W ujęciu miesięcznym, marcowe wzrosty cen ropy naftowej były prawdopodobnie największe w historii tego rynku. Zwyżki cen surowca pociągnęły za sobą w górę marże rafineryjne. Dodatkowo silnie drożał gaz, aczkolwiek tylko w Europie. Amerykański rynek gazu ma pewne ograniczenia transportowe i jest odizolowany od reszty. Warto także odnotować słabe zachowanie surowców kojarzonych z kondycją dolara, w tym złota, a szczególnie miedzi.
Zamknięcie Cieśniny Ormuz jest wydarzeniem bez precedensu. Nikt jeszcze kilka tygodni temu nie zakładał, że Iran zdecyduje się na taki krok. Rynek ropy naftowej powoli się jednak dostosowuje do nowych realiów poprzez uruchamianie alternatywnych nitek dostaw. Część państw decyduje się też uwolnić rezerwy. Ceny ropy stabilizują się, ale na wysokich poziomach. Donald Trump przekonuje, że wojna z Iranem potrwa jeszcze od dwóch do trzech tygodni, ale rynki przykładają coraz mniej uwagi do tego, co mówi prezydent USA. Oczekuję, że do końca czerwca ceny ropy powinny zejść w rejon 80 dolarów za baryłkę, z tendencją do 70 dolarów do końca roku.