W pobliżu minimów sesji
Zjeżdżamy w okolice minimów dnia, a więc równocześnie minimum spadku rozpoczętego od szczytu. Wygląda więc na to, że za sobą mamy (potwierdzą to ewentualne nowe minima sesji) kolejną próbę popytu. Kolejną, z której niewiele wyszło. Na razie popyt nie pokazuje nic, co miałoby zachęcić niezdecydowanych. Wsparcia są niżej i być może dopiero osiągnięcie ich poziomów na poważnie zaktywizuje kupujących. Z 35-36
Aktualizacja:
10.12.2009 10:59
Publikacja:
10.12.2009 10:59