Możliwe porozumienie pokojowe między USA a Iranem przewiduje udział Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, który zależy z kolei od rezolucji Rady Gubernatorów MAEA. Jak Agencja przygotowuje się do tej kluczowej roli?
Byliśmy i jesteśmy w kontakcie ze wszystkimi stronami konfliktu. Do lutego br. braliśmy udział w rozmowach dotyczących naszej obecności. Jednak konflikt zaostrzył się i nie chodziło o energetykę jądrową, bo większość prac przygotowawczych została już wówczas wykonana. O szczegółach możliwego porozumienia jeszcze niewiele wiemy. Musimy poczekać, wszystko zweryfikować, bo sytuacja jest bardzo dynamiczna. Najważniejszą rzeczą w Agencji jest weryfikacja zakresu możliwej rezolucji w tej sprawie. Kiedy dwa kraje zgadzają się na coś i proszą nas o weryfikację, muszę zwrócić się do zarządu Agencji z prośbą o pozwolenie na działanie.