Poniedziałkową sesję trudno było uznać za sukces popytu – główne indeksy co prawda wspięły się na najwyższe poziomy w historii, ale jednocześnie finiszowały na czerwono. Popyt jednak nie złożył broni i we wtorek znów zaatakował, tym razem z planem utrzymania wysokich pozycji. Pod koniec dnia WIG20 zyskiwał 2 proc., sięgając 2750 pkt, otwierając sobie szansę na najwyższe zamknięcie w trendzie wzrostowym. Indeks dużych spółek nakręcany był przez cały dzień sporą zwyżką Allegro, gdzie inwestorzy pozytywnie reagowali na zapowiedź sprzedaży akcji przez głównego udziałowca. Zdecydowanie zyskiwały także Budimex, Modivo i większość banków. Podaż dotknęła natomiast Taurona, LPP i PGE.
Europejskie giełdy notowały na ogół udaną sesję po tym, jak z przewagą koloru zielonego kończył się handel w Azji. Na Dalekim Wschodzie znów błyszczał koreański KOSPI, napędzany technologią. W Europie (poza GPW) zwyżki były bardziej stonowane. Niemiecki DAX pod koniec dnia zyskiwał ledwie 0,2 proc., a francuski CAC40, jeden ze słabszych indeksów Starego Kontynentu w tym roku, był 0,7 proc. wyżej od poniedziałkowego zamknięcia.
Sesja w USA z perspektywy głównych indeksów rozpoczęła się neutralnie, natomiast sporą część uwagi inwestorów znów ściągał piątkowy debiutant, SpaceX. Jego kurs sięgał nawet 225 dol. wobec ceny 135 dol. z oferty publicznej, a to wprowadziło spółkę już do pierwszej światowej piątki pod względem kapitalizacji.
Kolejny udany dzień zaliczyły obligacje skarbowe. Rentowności polskich papierów dziesięcioletnich powróciły w okolice kwietniowego dołka, osuwając się w ciągu miesiąca o 0,6 pkt. proc. Wraz z dynamicznie spadającymi cenami ropy naftowej widoczne jest ogólne rozluźnienie na rynkach, obejmujące także waluty. Złoty zyskiwał na wartości wobec dolara czy euro.