Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób globalne banki wykorzystują AI do masowej redukcji etatów i jaka jest skala tego zjawiska.
  • Kto w sektorze bankowym jest najbardziej narażony na utratę pracy w wyniku postępującej automatyzacji.
  • Jak bankowi giganci komunikują pracownikom rewolucję technologiczną i jakie obietnice im składają.
  • Dlaczego masowe zwolnienia napędzane przez sztuczną inteligencję mogą w przyszłości zaszkodzić samym bankom.

Banki automatyzują powtarzalne zadania i dążą do usprawnienia działalności operacyjnej. Citigroup realizuje szeroko zakrojony plan redukcji 20 000 pracowników do 2026 r., z setkami zwolnień w swojej siedzibie na Manhattanie. Standard Chartered planuje zlikwidować około 7800 stanowisk w zapleczu (15 proc. stanowisk w funkcjach korporacyjnych) do 2030 r. w celu zwiększenia wykorzystania sztucznej inteligencji. Morgan Stanley zwalnia około 2500 stanowisk w działach papierów wartościowych, zarządzania majątkiem i zarządzania inwestycjami. Goldman Sachs przeprowadza rundy cięć dla pracowników o słabych wynikach i tych, których uznano za „ludzkie linie montażowe” gotowe do automatyzacji.

HSBC zaapelował do pracowników, aby nie walczyli ze sztuczną inteligencją, argumentując, że zniszczy ona miejsca pracy, a jednocześnie stworzy nowe. Standard Chartered usiłował uspokoić pracowników, którzy twierdzili, że technologia ta zastąpi „kapitał ludzki o niższej wartości”.

Prognozy dwóch największych banków świata są jak dotąd najwyraźniejszym sygnałem rewolucji, jaka nastąpi w wyniku rozwoju technologii, która może przetwarzać ogromne ilości danych, wykonując zadania wcześniej wykonywane przez ludzi.

Wdrożenie AI kosztowało firmy z sektora bankowego, technologicznego i usług co dwudziestego pracownika

Prezes Georges Elhedery wezwał pracowników HSBC, aby upewnili się, że „nie walczą z nami, nie czują się pozbawieni praw, nie czują się zaniepokojeni, przytłoczeni i nie opierają się zmianom”, obiecując, że sztuczna inteligencja może uczynić z nich „bardziej produktywne wersje samych siebie”.

– Wszyscy wiemy, że generatywna sztuczna inteligencja zniszczy niektóre stanowiska i stworzy nowe – powiedział Elhedery.

HSBC zapowiada wdrożenie gruntownej przebudowy ukierunkowanej na sztuczną inteligencję, która może wpłynąć na nawet 20 000 stanowisk, czyli około 10 proc. zatrudnionych.

Standard Chartered ogłosił we wtorek, że zlikwiduje prawie 8000 stanowisk pracy, zastępując to, co jego prezes nazwał kapitałem ludzkim o niższej wartości, technologią.

Bill Winters powiedział, że do 2030 roku Standard Chartered zredukuje 15 proc. etatów w swoich funkcjach korporacyjnych, podkreślając, że pracownicy tzw. stanowisk back-office’owych są szczególnie narażeni na straty.

HSBC zatrudnia ponad 211 000 osób, a Standard Chartered około 83 000.

Podkreślając delikatność tej kwestii, Winters starał się ograniczyć negatywne, zapewniając, że pracownicy są cenieni, a wszelkie zmiany będą wprowadzane z „rozwagą i troską”.

Analitycy Morgan Stanley zauważyli, że firmy z sektora bankowego, technologicznego i usług profesjonalnych straciły w ciągu ostatniego roku co dwudziestego pracownika w wyniku wdrożenia sztucznej inteligencji.

Najbardziej zagrożeni są pracownicy zagraniczni i młodzi

Pracownicy zagraniczni, na których firmy świadczące usługi finansowe polegają w obsłudze wielu swoich usług informatycznych w lokalizacjach takich jak Indie czy Polska, oraz młodzi, nowi pracownicy ponoszą największe straty, jak wynika z raportu Morgan Stanley.

Banki niechętnie publicznie dyskutują o skali utraty miejsc pracy, choć sytuacja ta stopniowo się zmienia.

W październiku Goldman Sachs poinformował pracowników o potencjalnych redukcjach etatów i spowolnieniu tempa rekrutacji, jak wynika z wewnętrznej notatki udostępnionej agencji Reuters, w związku z wdrażaniem sztucznej inteligencji przez giganta z Wall Street.

Prezes Wells Fargo, Charlie Scharf, powiedział w grudniu, że firma nie zmniejszyła liczby pracowników w wyniku wdrożenia sztucznej inteligencji, ale „udaje jej się osiągnąć znacznie więcej” dzięki tej technologii.

Zwolnienia zniechęcą pracowników

W miarę jak banki coraz bardziej otwarcie mówią o tym, jak sztuczna inteligencja może zastąpić rutynowe zadania, narastają obawy dotyczące skali zwolnień.

Wykorzystywanie sztucznej inteligencji do redukcji miejsc pracy grozi reakcją, powiedział w kwietniu prezes norweskiego funduszu majątkowego o wartości 2,2 biliona dolarów, ponieważ pracownicy opierają się jej wdrażaniu, aby uniknąć zwolnień.

Bill Winters powiedział, że pracownicy, którzy chcą się przekwalifikować, otrzymają taką możliwość.

Naukowcy ostrzegają, że pracownicy mogą zostać zniechęceni.

– Należy uważać, aby nie zwalniać zbyt wielu pracowników, ponieważ może nadejść moment, w którym potencjał produktywności sztucznej inteligencji zostanie wykorzystany szybciej niż się wydaje, a tych ludzi potrzebujemy – powiedział Fabian Braesemann z Oxford Internet Institute.

W Wielkiej Brytanii sześć na dziesięć osób uważa, że sztuczna inteligencja zlikwiduje więcej miejsc pracy niż stworzy, a jedna na pięć uważa, że wywoła niepokoje społeczne, jak wynika z badań Instytutu Sztucznej Inteligencji w King's College London.