Odbicie nabiera rumieńców choć to ciągle tylko odbicie. Sytuacja mogłaby
ulec zmianie, gdyby bykom udało się podnieść ceny ponad poziom
dzisiejszego maksa, co w tej chwili wydaje się mało prawdopodobne. Indeks
rośnie głównie za sprawą PEO. Pomagają też odrabiające straty PKO i TPS.
Obrót nie wzrósł znacząco, a więc trudno w tej chwili mówić o powrocie do
wzrostu. Oczywiście wszystko jest możliwe, bo w końcu mamy hossę, a póki
ją mamy wzrost może się pojawić zawsze. Niemniej na razie nic nie
zapowiada, by ceny miały odważniej skoczyć w górę. M 2-3.