W trakcie sesji sugerowałem, że obrót na dzisiejszej sesji wyniesie
300-400 mln złotych. Miało być podkreśleniem, że nie spodziewam się
wielkiej aktywności. Okazało się, że i te szacunki były zbyt wygórowane.
Pół godziny przed końcem sesji obrót wynosi ledwie 250 mln złotych i nie
zapowiada się, by bez nadzwyczajnych wysiłków miał przekroczyć 300 mln
złotych. To pokazuje po pierwsze, jak mizerna była dziś sesja. Po drugie,
potwierdza twierdzenie, że dzisiejsze wahania nie mają większego znaczenia
i spokojnie można o nich zapomnieć. Pozostaje nam czekać na kolejną sesję,
choć i tym razem nie należy liczyć z poprawą. Cały tydzień będzie
spokojny, a zmiany mogą być jedynie wymuszone przez normalnie działające
rynki światowe.