Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak kształtowała się inflacja w strefie euro w kwietniu oraz jakie były jej główne składniki?
- Jakie czynniki napędzały obserwowane zmiany inflacyjne i jakie zależności są kluczowe dla jej przyszłej trajektorii?
- Jakie są bieżące rynkowe oraz ankietowe oczekiwania dotyczące dalszego kształtowania się inflacji w strefie euro?
Ekonomiści szacują, że wzrost ten był napędzany wyłącznie
przez energię, ze względu na dalszy wzrost cen paliw transportowych i ponowną
presję na wzrost cen gazu i energii elektrycznej. Z kolei inflacja bazowa mogła
spaść z 2,3 proc. do 2,1 proc. r/r, a inflacja cen żywności prawdopodobnie
zasadniczo się ustabilizowała. Przyszła trajektoria inflacji w dużej mierze
zależy od zmian cen energii. – W naszym scenariuszu bazowym inflacja zasadnicza
będzie nadal rosła w nadchodzących miesiącach i wyniesie średnio około 3,5
proc. w drugiej połowie 2026 r., podczas gdy inflacja bazowa ustabilizuje się
na poziomie 2 proc. lub nieco powyżej w dającej się przewidzieć przyszłości –
stwierdzają specjaliści włoskiego banku.
Przeprowadzili analizę scenariuszy inflacji bazowej w strefie euro przy różnych trajektoriach cen ropy naftowej i kursu EUR/USD. Pierwszy scenariusz zakłada, że te dwie zmienne utrzymają się na obecnych poziomach w całym horyzoncie prognozy. Drugi zakłada, że będą się one zmieniać zgodnie z obecnymi oczekiwaniami rynku. Ekonomiści założyli, że średnia cena ropy Brent wyniesie 91 USD/bbl w 2026 r. i 83 USD/bbl w 2027 r.; średnia cena EUR-USD wyniesie 1,17 w 2026 r. i 1,20 w 2027 r.
Rosnące ceny energii przesunęły ryzyko dla perspektyw inflacji w górę, a ryzyko dla aktywności gospodarczej i rynków finansowych w dół. W przyszłości oczekiwania inflacyjne będą kluczowe dla oceny prawdopodobnej reakcji EBC. Kontrakty terminowe dyskontują około dwóch podwyżek do końca roku. – Biorąc pod uwagę wysoką niepewność, wątpimy, aby prezes EBC Christine Lagarde próbowała wpływać na ceny rynkowe – sądzą ekonomiści UniCredit.
Czytaj więcej
Europejski Bank Centralny utrzymał swoją stopę depozytową na poziomie 2 proc., a refinansową na poziomie 2,15 proc. Było to zgodne z oczekiwaniami...
W związku z eskalacją napięć na Bliskim Wschodzie i poważnymi zakłóceniami w dostawach energii, EBC stoi w obliczu istotnej zmiany w otoczeniu makroekonomicznym strefy euro i w bilansie ryzyk z nim związanych. Rosnące ceny energii i wzrost niepewności przesunęły ryzyko dla perspektyw inflacji w górę, a ryzyko dla aktywności gospodarczej i rynków finansowych w dół, co stworzyło niewygodną sytuację dla Rady Prezesów (GC). Rynki szybko przewartościowały perspektywy stóp procentowych, wahając się od wyceniania pewnego prawdopodobieństwa kolejnej obniżki stóp do wyceniania prawie dwóch podwyżek stóp do końca roku.
Wyzwanie komunikacyjne przed Christine Lagarde
Aby zrozumieć prawdopodobną reakcję EBC na szok cen energii, ważne jest rozważenie funkcji reakcji przedstawionej przez Lagarde w jej przemówieniu w Sintrze w 2024 roku. Według Lagarde, „w obliczu szoków podażowych banki centralne mogą w zasadzie je »przejrzeć«, ponieważ szoki te zazwyczaj nie pozostawiają trwałego śladu na inflacji. Jednak to niskie ryzyko dla oczekiwań inflacyjnych ma miejsce tylko wtedy, gdy szoki są rzeczywiście umiarkowane i krótkotrwałe. W sytuacjach, w których istnieje ryzyko, że szoki staną się większe i bardziej trwałe, oczekiwania inflacyjne mogą ulec odkotwiczeniu, niezależnie od tego, czy szoki są napędzane popytem, czy podażą”. Odczytujemy tu dwa główne przesłania. Po pierwsze, oczekiwania inflacyjne są kluczową zmienną, którą GC musi monitorować. Po drugie, jeśli wzrost cen energii i wynikająca z niego presja na inflację będą na tyle silne i trwałe, że zagrożą oczekiwaniom inflacyjnym, EBC będzie priorytetowo traktować stabilność cen nad aktywnością gospodarczą.
Lagarde wciąż stoi przed trudnym wyzwaniem komunikacyjnym, starając się znaleźć równowagę między potrzebą uniknięcia przesadnej reakcji a stanowczym zobowiązaniem banku centralnego do podjęcia wszelkich niezbędnych działań w celu utrzymania stabilności cen w średnim terminie. Biorąc pod uwagę nieprzewidywalność czasu trwania wojny i jej wpływ na ceny energii, podejście EBC oparte na spotkaniach i jego uzależnienie od danych będą korzystne. Podejrzewamy, że Lagarde będzie się trzymać mantry dobrego miejsca, ponieważ oczekiwania inflacyjne dla dłuższych terminów zapadalności nie wzrosły znacząco. Ocena ta będzie jednak w dużym stopniu zależeć od aktualnego zestawu informacji. W miarę rozwoju sytuacji EBC dokona ponownej oceny i w razie potrzeby podejmie działania. Z tego powodu nie sądzimy, aby Lagarde była w stanie potwierdzić lub przeciwdziałać narastającym oczekiwaniom podwyżek stóp procentowych.
Inflacja w strefie euro dojdzie do 4 proc.?
Tymczasem według badania opublikowanego przez EBC, inflacja w strefie euro może osiągnąć 4 proc. w ciągu najbliższych 12 miesięcy. – W marcu mediana postrzeganej inflacji w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrosła do 3,5 proc. z 3 proc. w lutym. Mediana oczekiwań inflacyjnych na najbliższe 12 miesięcy i trzy lata, wynosząca w lutym 2,5 proc., wzrosła w marcu odpowiednio do 4 proc. i 3 proc. Pięcioletnie oczekiwania inflacyjne również wzrosły w marcu, z 2,3 proc. w lutym do 2,4 proc. – czytamy w raporcie.
Według wstępnych danych o cenach konsumpcyjnych, które mają zostać opublikowane w czwartek, inflacja w strefie euro ma w tym miesiącu znacznie przekroczyć cel Europejskiego Banku Centralnego.
Wynoszący 3 proc. konsensus szacunków ekonomistów opracowany przez FactSet przewyższa zarówno ostateczny odczyt inflacji Eurostatu na poziomie 2,6 proc. za marzec, jak i średniookresowy cel inflacyjny EBC wynoszący 2 proc.
Oczekuje się, że inflacja bazowa – która nie uwzględnia zmiennych składników, takich jak energia i żywność – utrzyma się na stabilnym poziomie około 2,3 proc., co sugeruje, że ceny bazowe nie zareagowały jeszcze na niedawny szok energetyczny.