Reklama

Inwestorzy zaczynają gubić się rewolucji AI. Obligacje na tym wygrywają

Dość nieoczekiwanie w lutym obserwujemy wyraźne umocnienie papierów skarbowych w USA i szeregu innych krajów. Atmosfera na rynkach długu ociepla się przy ważnych zmianach na rynkach akcji.

Publikacja: 17.02.2026 06:00

Inwestorzy zaczynają gubić się rewolucji AI. Obligacje na tym wygrywają

Foto: Bloomberg

Na rynkach w ostatnim czasie zrobiło się wyjątkowo ciekawie i mowa nie tylko o metalach szlachetnych czy bitcoinie, ale także o z pozoru statycznym zachowaniu amerykańskich akcji i wyraźniej idących w cenę tamtejszych obligacji skarbowych. Który z tych rynków mówi więcej o globalnych nastrojach i nastawieniu do ryzyka?

Przetasowania na Wall Street

Rentowności polskich papierów dziesięcioletnich w ostatnich dniach spadły pod poziom 5 proc. i są najniżej od niemal czterech lat. Tylko w lutym wskaźnik ten osunął się o 15 pkt baz. Co do rynku akcji, możemy mówić jedynie o konsolidacji indeksów w pobliżu niedawno osiągniętych szczytów, czy wręcz rekordów notowań. W porównaniu z innymi rynkami Polska nie jest jednak wyjątkiem. Jeszcze dynamiczniej kurczy się w tym miesiącu oprocentowanie amerykańskich papierów dziesięcioletnich, spadające w ostatnich dniach pod 4,05 proc., aczkolwiek w tym przypadku jak na razie możemy tylko mówić o cofnięciu się wspomnianego wskaźnika do pułapu z końca listopada zeszłego roku. W kwietniu ubiegłego roku był on mniejszy niż 3,9 proc.  

Amerykański rynek akcji jest w tym roku jednym z najsłabszych, ale S&P 500 utrzymuje się w okolicach poziomu zamknięcia z końca 2025 r. Trudno więc mówić na ten moment o jakichś problemach na Wall Street. Jaki scenariusz rozgrywa zatem rynek papierów skarbowych?

– Obserwując bieżącą sytuację na rynkach finansowych, można odnieść wrażenie, że stara giełdowa maksyma o ucieczce w stronę bezpieczeństwa w chwilach trwogi znów zyskuje na znaczeniu. Inwestorzy zdają się masowo rewidować swoje portfele i poszukują aktywów o najniższym profilu ryzyka, co bezpośrednio przekłada się na wyceny obligacji skarbowych Stanów Zjednoczonych – komentuje Daniel Kostecki, analityk CMC Markets. – Jest to zjawisko o tyle ciekawe, że stoi w sprzeczności z dominującą jeszcze niedawno narracją medialną, która wieszczyła schyłek zainteresowania amerykańskimi obligacjami. Obecne przepływy kapitałowe wskazują, że w momentach skrajnej niepewności kapitał instynktownie kieruje się w stronę instrumentów dłużnych – zauważa.

Foto: GG Parkiet

Reklama
Reklama

W kontekście amerykańskiego rynku akcji dawno nie mówiło się tyle o relokacji kapitału co obecnie. Mówiąc najogólniej, spółki technologiczne radzą sobie gorzej na tle rynku, ale im dalej w las, tym więcej drzew. – Płaskie zachowanie indeksów jest nieco mylące, bo roszady pod powierzchnią były bardzo głębokie. W Stanach Zjednoczonych królują ostatnio branże tradycyjne: paliwa, surowce, przemysł i dobra podstawowe, podczas gdy technologia zachowuje się słabo – analizuje Piotr Miliński, zarządzający funduszami Quercusa TFI. – Podobny rozjazd jest też między poszczególnymi giełdami – dobre zachowanie rynków wschodzących, Polski czy Japonii kontrastuje ze stojącymi w miejscu S&P 500 i Nasdaqiem. Oba trendy mają moim zdaniem podobną przyczynę i mogą odwrócić się w podobnym momencie – przewiduje Miliński.

Zdaniem Kosteckiego kluczowym katalizatorem obecnej migracji kapitału wydaje się gwałtowna zmiana nastrojów na rynkach akcji. – Sektor technologiczny, który przez długi czas był motorem napędowym hossy, obecnie mierzy się z falą wyprzedaży wywołaną obawami o kolejny negatywny wpływ sztucznej inteligencji na działalność spółek. Strach ten rozlewa się szeroko i powoduje, że inwestorzy wolą zredukować ekspozycję na ryzykowne aktywa, zanim dojdzie do głębszej korekty wycen – jeśli do niej dojdzie. Rynek na tę chwilę masowo kupuje opcje PUT na amerykańskie indeksy. Choć te znajdują się w konsolidacji, to inwestorzy chcą być zabezpieczeni przed ewentualnym spadkiem całych indeksów – tłumaczy analityk CMC Markets.

Czytaj więcej

Sezon wyników firm jak na razie dobry, ale inwestorzy są dalecy od euforii

Kogo zastąpi AI?

Miliński przyznaje, że rynek długu daje sporo do myślenia. – Zachowanie obligacji jest warte uwagi, bo mimo serii niekorzystnych danych uległy one znaczącemu umocnieniu. Coraz głośniej mówi się o deflacyjnym wpływie technologii. Jeżeli modele AI faktycznie staną się niezłym zamiennikiem dużych grup pracowników umysłowych, to sytuacja rynku pracy mogłaby ulec drastycznemu pogorszeniu – ocenia zarządzający Quercusa TFI. – Zmniejszenie presji płac  i inflacyjnej pozwoliłoby też na bardziej zdecydowane obniżki stóp z obecnych poziomów – dodaje Miliński.

Foto: GG Parkiet

Według Kosteckiego amerykańskie obligacje skarbowe wyrastają na głównego beneficjenta rynkowego zamieszania. – Kapitał uciekający z przecenionych spółek technologicznych oraz środki pozyskane ze sprzedaży surowców prawdopodobnie są lokowane właśnie w długu USA. Dynamika tego procesu wskazuje, że inwestorzy postrzegają obligacje jako jedyne aktywo zdolne zapewnić ochronę kapitału w obecnym otoczeniu – zwłaszcza przy korzystnych danych dotyczących inflacji – mówi. – Można przypuszczać, że dopóki niepewność związana z sektorem AI oraz stabilnością rynków akcji nie opadnie, trend wzrostowy na cenach obligacji ma szansę być kontynuowany. Rynek długu po raz kolejny udowadnia swoją rolę jako fundamentu stabilności w czasach podwyższonej zmienności i ryzyka – podkreśla.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Granica rentowności obligacji przełamana. Poziom 5 proc. odchodzi na dobre?

Jak tłumaczy, teoretycznie w warunkach rosnącej awersji do ryzyka powinniśmy obserwować wzrost wartości metali szlachetnych jako alternatywnej bezpiecznej przystani, tymczasem ceny kruszców ostatnio spadły, co może wydawać się nielogiczne. – Jest to jednak klasyczny objaw fazy panicznej wyprzedaży, w której aktywa tracą na wartości w sposób skorelowany – zauważa.

Uncja złota w poniedziałkowe popołudnie zniżkowała o 0,8 proc., spadając poniżej 5000 dolarów za uncję. Ta sama masa srebra wyceniana była na niecałe 77 dolarów, lekko poniżej piątkowej ceny zamknięcia. Bitcoin w ostatnich dniach nie może pokonać pułapu 70 tys. dolarów, a jego spadek od początku roku sięga 22 proc.

Inwestycje
Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI: Jedna, a może dwie korekty na giełdzie w tym roku
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Inwestycje
Daniel Kostecki, CMC Markets: Strach przed AI wykorzysta każdy pretekst
Inwestycje
Teksas uruchomił własny system sprzedaży złota i srebra
Inwestycje
Polscy inwestorzy indywidualni stawiają na dyscyplinę i dywersyfikację
Inwestycje
Na Wall Street nie ma powodów do głębszych spadków
Inwestycje
Zmienność ceny srebra przekroczyła 100 proc.
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama