Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie dynamiki charakteryzują obecny rynek półprzewodników i komponentów technologicznych?
- Które segmenty technologiczne napędzają obecny wzrost sektora półprzewodnikowego?
- Jakie wyniki finansowe kluczowych spółek przyczyniają się do optymizmu rynkowego w tym sektorze?
- W jaki sposób rynek półprzewodników reaguje na globalne wyzwania makroekonomiczne?
- Jaką rolę odgrywa sztuczna inteligencja w kształtowaniu długoterminowych trendów inwestycyjnych?
Niesłychaną passę mają od kilku tygodni producenci półprzewodników, na świecie, jak i w Europie. W ciągu miesiąca zyskali niemal o połowę.
Rynek widzi same pozytywy
Spółki półprzewodnikowe przebudziły się w imponującym stylu. Po tym, jak w lutym i przez większość marca tkwiły w marazmie, chłodząc nastroje na amerykańskim rynku akcji, od kilku tygodni prują ku górze, napędzając zwyżki głównych indeksów. Przykładowo iShares Semiconductor ETF, mający pod zarządzaniem blisko 103 mld zł aktywów, rósł z rzędu przez 17 ostatnich dni. Choć rynek wygląda na rozgrzany do czerwoności, to wcale nie musi być to koniec świetnej passy. Optymistyczne nastawienie do producentów chipów czy procesorów podtrzymały czwartkowe wyniki Intela, którego notowania w handlu posesyjnym zwyżkowały nawet o ponad 20 proc. Jak wskazywali analitycy, wyniki Intela za I kwartał 2026 r. wzmocniły założenie o wychodzeniu spółki z wieloletniego okresu słabości operacyjnej. „Sam raport przyniósł solidne przebicie oczekiwań, ale jeszcze większe znaczenie mają prognozy na kolejne miesiące, które nadają całej publikacji wyraźnie bardziej wzrostowy charakter i stały się impulsem do dynamicznej reakcji kursu” – podało XTB. Przychody Intela sięgnęły 13,58 mld USD, tj. wzrosły o 7,2 proc. rok do roku, natomiast skorygowany zysk na akcję wyniósł 0,29 USD przy oczekiwaniach bliskich 0,01 USD. Uwagę inwestorów zwrócił nie tylko wzrost przychodów, ale przede wszystkim wzrost marży brutto do 41 proc., który sugeruje poprawę zarówno struktury sprzedaży, jak i efektywności kosztowej. „To sygnał, że działania podejmowane w ostatnich kwartałach zaczynają przekładać się na wymierne efekty finansowe” – wskazują analitycy. Głównym źródłem wzrostu Intela pozostaje segment baz danych i sztucznej inteligencji, mający za sobą 22-proc. wzrost rok do roku. „To potwierdza, że sztuczna inteligencja generuje już realny i rosnący popyt, szczególnie w obszarze infrastruktury serwerowej. Coraz większe znaczenie mają zastosowania związane z inferencją oraz rozwiązaniami bliżej użytkownika końcowego, co wzmacnia rolę CPU w całym ekosystemie” – komentują analitycy.
Reakcja rynku w handlu posesyjnym była bardzo dynamiczna, warto jednak pamiętać, że od początku roku akcje Intela zyskały już o ponad 70 proc.
Wzrost rzędu 46 proc. od początku roku ma za sobą już wspomniany ETF spółek półprzewodnikowych, aczkolwiek jeszcze pod koniec marca tego rodzaju przedsiębiorstwa raczej nie wypadały tak okazale. Dopiero przełom marca i kwietnia przyniósł zdecydowane zaangażowanie popytu i skok notowań aż o 42 proc. Czwartek był zaś 17. z rzędu dniem zwyżek iShares Semiconductor ETF.
Czytaj więcej
Amerykańskie fundusze obligacji korporacyjnych o ratingu inwestycyjnym zanotowały w tygodniu kończącym się 1 kwietnia największy odpływ od kwietnia...
Hossa spółek półprzewodnikowych oraz produkujących podzespoły komputerowe wyniosła już indeks Nasdaq o ponad 6 proc. do góry względem zamknięcia 2025 r., podczas gdy w marcowym dołku notował on spadek nawet o 9,6 proc. Jak zauważa Charu Chanana, główna strateg inwestycyjna w Saxo Banku, rynki są obecnie pod wpływem dwóch przeciwstawnych sił – z jednej strony konflikt z Iranem to duży szok makroekonomiczny, z drugiej – sztuczna inteligencja pozostaje głównym trendem kształtującym wydatki inwestycyjne, priorytety polityczne i długoterminowe przywództwo rynkowe.
Charu Chanana tłumaczy, że długotrwałe zakłócenia w sektorze energii mogą wpływać na oczekiwania inflacyjne, rentowności obligacji, decyzje banków centralnych dotyczące stóp procentowych oraz ogólny apetyt na ryzyko. Jak mówi, w szerszym ujęciu sztuczna inteligencja nadal pozostaje jednym z kluczowych cykli inwestycyjnych tej dekady, jednak przekonanie inwestorów nie jest już bezwarunkowe. Ekspertka zwraca uwagę, że wyższe koszty energii, ewentualne zaostrzenie warunków finansowych oraz coraz więcej pytań o monetyzację narzędzi AI czy skalę możliwych do utrzymania inwestycji kapitałowych w warunkach spowolnienia wzrostu zwiększają niepewność.
Tymczasem spółki półprzewodnikowe błyszczą także na europejskich parkietach. Wśród dziesiątki najmocniejszych w tym roku firm z indeksu STOXX Europe 600 około połowa to firmy związane z produkcją półprzewodników i sztuczną inteligencją.
Czytaj więcej
Bez stabilnego, przewidywalnego strumienia kapitału trudno oczekiwać powrotu dużej liczby IPO, bez których nie ma rozwoju rynku – mówi Michał Marcz...
Przedweekendowe napięcie
O ile krajowy rynek ma za sobą słabszy tydzień, to w USA, po silnych zwyżkach od końca kwietnia, w ostatnich dniach S&P 500 się konsolidował, ale Nasdaq dosięgnął rekordu na piątkowym otwarciu. Inwestorzy wykorzystują wszelkie dobre informacje do pobicia indeksów, a te stawiające perspektywy światowej gospodarki w gorszym świetle ignorują. Rynek liczy na pozytywne zakończenie starcia między USA i Izraelem a Iranem, aczkolwiek wciąż nie doszło na tym polu do przełomu. W czwartek z kolei Izrael zasugerował nawet, że jest gotów do ataku na Iran. Na weekend inwestorzy wybierali się w raczej kiepskich nastrojach, choć nie dotyczyło to USA. – W izraelskich mediach pojawia się narracja związana z ryzykiem wznowienia wojny z Iranem już w weekend – tamtejszy minister obrony dał do zrozumienia, że kolejne cele zostały już wyznaczone. Na to nakładają się sprzeczne doniesienia, jakoby przewodniczący irańskiego parlamentu Ghalibaf miał zostać odsunięty od zespołu negocjacyjnego z USA pod naciskiem Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, którego wpływy mocno wzrosły – relacjonował Marek Rogalski z DM BOŚ. Jednocześnie źródła podają, że duchowy przywódca Modżtaba Chamenei ma niewielki wpływ na to, co dzieje się w kraju. – Jeżeli faktycznie walka frakcji w Iranie doprowadziła do wzmocnienia roli tzw. twardogłowych – rozdają karty mając jednocześnie pełną kontrolę nad wojskiem – to może to być dla USA i Izraela sygnał do wznowienia wojny z Iranem. Zwłaszcza, że irański MSZ podobno miał uznać, że kwestia zwrotu posiadanego uranu, nie będzie przedmiotem żadnych rozmów z Amerykanami – dodał. Tymczasem Donald Trump próbuje robić dobrą minę – wskazał, że to Iranowi, a nie USA powinno się spieszyć w temacie negocjacji. – Na razie wciąż dominuje podejście nie dopuszczające scenariusza powrotu pełnego risk-off – zauważył analityk.