Nastawienie ekspertów do krajowego i amerykańskiego rynku akcji w najbliższym miesiącu jest pełne rezerwy, ale w perspektywie półrocznej nadal dominuje optymizm – takie wnioski płyną z najnowszego odczytu Indeksu Nastrojów „Parkietu” (INP).
Co czeka polską giełdę?
Obecne zawirowania geopolityczne mają wyraźny wpływ na nastroje inwestorów i analityków. Jeszcze w grudniu INP dla polskiego rynku (mierzonego indeksem WIG) w perspektywie krótkoterminowej (miesięcznej) wyraźnie przekraczał 60 pkt. Kolejne odczyty wypadały jednak niżej. W pierwszej połowie stycznia mieliśmy 56,5 pkt, potem spadek do 51,2 pkt., następnie lekkie odbicie do 52,4 pkt., a na początku lutego wskaźnik zanotował minimum na poziomie 41,9 pkt. W kolejnych tygodniach lutego widać było odbicie, indeks oscylował w przedziale 44-49 pkt. Atak USA i Izraela na Iran, który nastąpił w sobotę 28 lutego, początkowo nie wywołał dużego niepokoju na rynkach. W poniedziałek 2 marca odczyt INP dla WIG wynosił 56,5 pkt. Ale teraz optymizmu już nie widać. Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie sprowadziła wskaźnik znów poniżej granicy 50 pkt. Najnowszy odczyt to 46,7 pkt.
Warto jednak odnotować, że w długim terminie (pół roku) optymiści nadal są w przewadze. INP dla WIG wynosi 61 pkt. Odczyt sprzed tygodnia był na poziomie 63,1 pkt. Generalnie widać, że w dłuższej perspektywie bycze nastroje są w przewadze, co ma związek z dobrymi perspektywami dla polskiej gospodarki na 2026 r. Choć te w dużej mierze zależą od tego, jak długo jeszcze potrwają globalne zawirowania. Szybujące ceny ropy nie pozostaną bez wpływu na gospodarkę.