Grupa JSW zamknęła I kwartał notując stratę netto 615,9 mln zł. EBITDA za trzy miesiące bez zdarzeń jednorazowych była ujemna i wyniosła 192,4 mln zł.
Plan naprawczy pomaga wynikom
Mimo że wyniki są na minusie, to wdrażany plan naprawczy w spółce, polegający na ograniczeniu kosztów i wzroście efektywności powoli zaczyna przynosić efekty. Przed rokiem bowiem spółka miała 1,36 mld zł straty netto i 1,23 mld zł straty EBITDA. Rośnie także wydobycie. W trzech pierwszych miesiącach tego roku JSW wydobyła ponad 3,2 mln ton węgla, czyli więcej o 13,1 proc. i prawie 0,8 mln ton koksu, tj. więcej o 7,1 proc. w stosunku do I kwartału 2025 r. Jednocześnie porównując wyniki do IV kwartału 2025 r., wydobycie węgla było niższe o 7,3 proc., a produkcja koksu zmniejszyła się o 11,3 proc. W I kwartale średnie ceny węgla koksowego i koksu wyniosły odpowiednio 722,39 zł za tonę (wzrost o 9,2 proc. w stosunku do IV kwartału ub.r.) i 923,58 zł za tonę (wzrost o 4,2 proc.). Natomiast łączne przychody ze sprzedaży ukształtowały się na poziomie niespełna 2,1 mld zł i w porównaniu do IV kwartału 2025 r. były niższe o 12,6 proc.
Czytaj więcej
Planowane odejścia pracowników z JSW pomagają notowaniom węglowego kolosa. Redukcja etatów w spółce ma ograniczyć koszty pracownicze i w efekcie po...
II kwartał na plusie?
Jak mówi analityk Jakub Szkopek z Erste Group, wyniki za I kwartał zaskakują skalą cięć kosztów. – Spadający dość wyraźnie gotówkowy koszt wydobycia jest tego przykładem. W I kwartale podjęto sporo inicjatyw ograniczających koszty produkcji. II kwartał tego roku powinien być jeszcze lepszy, bo pojawi się efekt wyższych cen węgla, które przełożą się na formuły cenowe JSW. Co więcej, w Chinach doszło do wypadków górniczych. Część kopalń wstrzymała prace w efekcie kontroli. To przełożyło się na mniejsze wydobycie i wyższe ceny węgla koksującego, które przekroczyły 240 USD za tonę – wskazuje analityk. II kwartał w zakresie wyniku EBITDA powinien już przynieść dodatnie wyniki. – Wstępne prognozy mówią o kilkuset mln zł na plusie. Ponadto spółka podpisać ma wkrótce dwie umowy z ARP, dotyczące udzielenia pożyczki rzędu 850 mln zł i finalnej umowy sprzedaży dwóch spółek z grupy. JSW otrzymała już 400 mln zł zaliczki, a teraz ma otrzymać pozostałe 600 mln zł. Na obecnym etapie jest więcej pozytywnych sygnałów dla spółki niż negatywnych, pozwalających oddalić zagrożenie utraty płynności – mówi analityk.
Nasz rozmówca dodaje, że coraz lepsze wyniki spółki to także efekt przekładania w czasie płatności kontrahentom i podwykonawcom. – W spółce widzimy bardzo wysoki poziom zobowiązań wobec dostawców i kooperantów. Kapitał obrotowy dostarcza gotówki na poziomie kilku mld zł. Rośnie więc ryzyko, że część poddostawców straci cierpliwość i zażąda natychmiastowej spłaty zaległych należności – dodaje Szkopek.
Czytaj więcej
W najnowszym miesięcznym raporcie analitycy DM BOŚ wskazali firmy, które powinny zachowywać się lepiej i gorzej od rynku. Na kogo warto postawić?
Koniec czerwca uwolni miliony?
Przypomnijmy, że w marcu JSW zawarła umowę przedwstępną sprzedaży PBSz oraz JZR na rzecz Agencji Rozwoju Przemysłu, co przyniesie spółce ponad 1 mld zł środków wspierających realizację programu restrukturyzacji. Dodatkowym impulsem stabilizującym sytuację spółki jest nowelizacja ustawy o systemie instytucji rozwoju, której przepisy umożliwiają ARP udzielanie pożyczek przedsiębiorstwom o strategicznym znaczeniu dla gospodarki, w tym JSW. Tu rozmowy nadal trwają. Równolegle JSW pro wadzi działania zmierzające do pozyskania finansowania komercyjnego na rynkach międzynarodowych.
Ważnym elementem procesu poprawy płynności spółki jest uruchomienie jednorazowych odpraw pieniężnych oraz odejść na urlopy górnicze, które mają wspierać optymalizację zatrudnienia i poprawę efektywności funkcjonowania JSW.
22 maja podpisano umowę dotacyjną pomiędzy JSW a Ministerstwem Energii, która otworzyła drogę do uruchomienia programu Jednorazowych Odpraw Pieniężnych. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami program został wdrożony i z końcem maja 526 osób skorzystało z pakietu dobrowolnych odejść. W sumie z jednorazowych odpraw może skorzystać 1156 pracowników. Każdy pracownik, który zdecyduje się na udział w programie, otrzyma 170 tys. zł
Program osłonowy obejmujący zarówno jednorazowe odprawy pieniężne, jak i urlopy górnicze, stanowi – jak podkreśla resort energii – element procesu transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego, który będzie realizowany w latach 2026-2031. Rozwiązania te zostały zapisane w znowelizowanej ustawie o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego i są finansowane z budżetu państwa. Programem (JOP-y i urlopy górnicze) objętych zostanie łącznie 4248 pracowników, a jego szacunkowy koszt w tym roku wyniesie około 500 mln zł. Najwięcej odejść, a tym samym cięć kosztów dojdzie po tym, gdy zaczną odchodzić na wcześniejsze emerytury pracownicy spółki – mowa o ponad 3 tys. osób. Tu jednak umowy z resortem energii nie ma, ale i tu, prawdopodobnie pod koniec tego miesiąca może dojść do podpisania porozumienia, które uruchomi odejścia na bazie urlopów górniczych. Wyzwaniem może być zastąpienie tych pracowników. Dyrektorzy kopalni jednak mieli ponad rok aby przygotować się na odejścia części pracowników i zastąpić ich oraz przeorganizować pracę kopalń aby jednocześnie utrzymać założenia wydobywcze spółki.
Spodziewane pożyczki i kwoty ze sprzedaży dwóch spółek górniczych od ARP, odejścia z JSW pracowników, a tym samym mniejsze koszty, a także spodziewane pozytywne efekty czynników zewnętrznych z Chin czy Australii, które przekładają się na wyższą cenę, pozwalają pozytywnie myśleć o dalszym istnieniu spółki. Wypłaty wynagrodzeń w firmie, które mają nastąpić 10 czerwca są niezagrożone. Sytuacja w spółce jest nadal bardzo trudna i jej egzystencja opiera się na funkcjonowaniu z miesiąca na miesiąc, ale póki co widać coraz więcej pozytywnych sygnałów na II połowę roku.