W najbliższych tygodniach grupa LPP, właściciel sklepów Sinsay, Reserved, House, Cropp i Mohito może ogłosić plan budowy największego w Polsce centrum logistycznego – wynika z informacji „Parkietu”. O tym, że – poza magazynami w Rumunii i Tczewie – szykuje się tego typu projekt napisaliśmy jako pierwsi dwa tygodnie temu.

Czytaj więcej

Szef LPP: nasza grupa potrafi się zmieniać, ale Sinsay nie będzie inny

Sebastian Sołtys, prezes LPP Logistics, spółki zależnej LPP, która zarządza centrami zaopatrzeniowymi odzieżowego detalisty, nie chciał wówczas zdradzić szczegółów projektu. Będzie to jedenasty projekt grupy poszerzający jej zdolności zarządzania towarami, które w większości importuje.

Foto: GG Parkiet

Centra dystrybucyjne i zaopatrzeniowe LPP to ważny element zaplecza grupy. Na razie – jak mówi Sebastian Sołtys – są one wykorzystywane w całości na potrzeby własne. Z czasem może się to jednak zmienić, choć jak szybko – przedstawiciele gdańskiej grupy nie zdradzają.

Teoretycznie może się to zbiec w czasie z wejściem LPP w nową działalność – prowadzenie marketplace. Internetowa platforma handlowa, na której sprzedaż prowadzić będą inni dostawcy niż LPP, ruszyć ma – jak zapowiadał Marek Piechocki, prezes LPP – w połowie tego roku.

50 mln zł zysku z marketplace

LPP nie ujawniało do tej pory, jakie tempo rozwoju marketplace zakłada. Marek Piechocki studził oczekiwania sygnalizując, że nie będzie to skok na głęboką wodę.

– Liczę, że w przyszłym roku marketplace przyniesie nam około 50 mln zł EBITDA – mówi nam Marcin Bójko, wiceprezes spółki odpowiedzialny za finanse.

Na tle wyników grupy nie jest to może znacząca kwota, ale zauważalna.

W ostatnim roku obrotowym 2025-26 przy 23,1 mld zł przychodów gdańska grupa odzieżowa uzyskała prawie 4,6 mld zł EBITDA. Jej przychody z handlu internetowego wynosiły 6,4 mld zł, czyli około 28 proc. całej sprzedaży. Na zbliżonym poziomie udział ten jest od kilku lat.

Czytaj więcej

Grupa Modivo znowu wyszła z wirażu. Założyciel podtrzymuje 5-letni plan

Technologie mają dawać oszczędności

Rozwój działalności handlowej, nie tylko internetowej, niesie ze sobą konieczność rozwoju kompetencji nie tylko logistycznych, ale i technologicznych, w tym sztucznej inteligencji.

Piechocki pytany przez „Parkiet”, czy to może oznaczać, że w kolejnych latach inwestycje w technologie wymuszą ograniczenie wypłacanej dywidendy akcjonariuszom, jednak zaprzecza. Jego zdaniem technologie będą działać na rzecz wyższych zysków grupy. Jak wskazywał, sztuczna inteligencja może oznaczać niższe koszty osobowe w zespole informatyków zatrudnianych przez grupę.

Na to, że robotyzacja i automatyzacja magazynów przekłada się na spadek zatrudnienia, przekazywali też dziennikarzom i analitykom menedżerowie LPP Logistics.

Za chwilę nowa polityka dywidendowa

W tym roku wygasła obowiązująca polityka dywidendowa Grupy LPP. Z naszych informacji wynika, że spółka zamierzała przekazać nowy plan w tym względzie w lipcu, ale może to zrobić już w najbliższy czwartek lub piątek. Jednak ze słów Piechockiego i Bójko wynika, że nie należy spodziewać się istotnych zmian względem obowiązujących zasad.

Czytaj więcej

Atrakcyjne dywidendy atrakcyjnych spółek wkrótce do wzięcia

Przypomnijmy, że grupa w ostatnich latach mogła przekazywać akcjonariuszom od 50 do 70 proc. skonsolidowanego zysku za poprzedni rok. Robiła to w dwóch częściach: najpierw wypłacając zaliczkę, a potem drugą część. Dywidenda za lata 2025-26 wyniosła w sumie 900 zł na akcję. Przy kursie ponad 20 tys. zł za walor daje to około 4-proc. stopę.

Poziom tej wypłaty interesuje inwestorów długoterminowych: obecnych i rozważających inwestycję w LPP. Także z punktu widzenia analityków dywidenda staje się coraz ważniejszym elementem branym pod uwagę przy ocenie potencjału akcji gdańskiej grupy. Główny element to nadal plany rozwoju LPP oraz to, na ile firma jest w stanie je realizować na konkurencyjnym rynku.

Z menedżerami spółki rozmawialiśmy podczas wizyty w siedzibie spółki w Gdańsku, podczas której świętowano 25-lecie giełdowego debiutu. Piechocki podkreślał wtedy, że część akcjonariuszy LPP jest zaangażowana w firmę do tej pory. Nie miał na myśli tylko swojej rodziny.