Za 1 bitcoina płacono w środę po południu blisko 66,3 tys. USD. Dzień wcześniej kurs najpopularniejszej kryptowaluty ustanowił rekord wynoszący (według danych agencji Bloomberg) 69191,94 USD za 1 bitcoina. Tym samym przewyższył szczyt z listopada 2021 r. Po ustanowieniu nowego rekordu bitcoin tracił jednak 8 proc. wobec dolara, by odrobić część strat podczas środowej sesji.
W ciągu ostatniego miesiąca bitcoin zyskał aż 54 proc., a przez 12 miesięcy zdrożał o 195 proc. Przyczyniło się do tego m.in. zatwierdzenie w styczniu przez amerykańskiego regulatora pierwszych funduszy typu ETF inwestujących w bitcoina na rynku SPOT-owym.
Uncja złota kosztowała w środę po południu 2136 USD. Jej cena była więc bliska rekordu ustanowionego dzień wcześniej, wynoszącego 2141,79 USD za uncję. Złoto zdrożało w ciągu ostatnich pięciu sesji o 5 proc. wobec dolara. Od początku roku zyskało 3,5 proc., a przez ostatnie 12 miesięcy poszło w górę o prawie 16 proc.
To że kruszec ustanowił rekord tego samego dnia co bitcoin, może świadczyć o wzroście wśród inwestorów wiary w to, że Fed w czerwcu zacznie cykl obniżek stóp procentowych. Rynek kontraktów terminowych sugerował w środę, że szansa na cięcie stóp na czerwcowym posiedzeniu Rezerwy Federalnej wynosi 69 proc. Jeszcze pod koniec lutego oceniał on to prawdopodobieństwo na 58 proc.
Czytaj więcej
Kapitalizacja spółek z giełdy Nasdaq stała się niemal równa nominalnemu PKB Stanów Zjednoczonych. Osiągnięciu przez złoto i bitcoina rekordowych po...
– Handel złotem w ciągu jednego dnia był bardzo duży, a jego wolumen ogromny. Wielu naszych klientów dzwoniło i pytało, co się dzieje. To inwestorzy od „szybkich pieniędzy” wykorzystywali dynamikę na rynku. To samo było widać na bitcoinie – twierdzi Chris Weston, szef działu analiz w firmie Pepperstone Group Ltd.
– To co się dzieje na rynku kryptowalut może być powiązane z sytuacją na giełdach i z szerszym podejściem do ryzyka. Widzimy odrodzenie popularności „memicznych” kryptowalut, co sugeruje irracjonalne podejście do podejmowania ryzyka. Jest to jednak zgodne z tym, co dzieje się w niektórych obszarach rynków akcji – ocenia Kyle Rodda, analityk firmy Capital.Com Inc.
Za „memiczną” kryptowalutę jest uznawany m.in. dogecoin. Token ten został stworzony w ramach żartu, ale zyskał popularność wśród części inwestorów. O ile w II połowie zeszłego roku jego kurs stosunkowo niewiele się zmieniał, o tyle przez ostatni miesiąc urósł o 108 proc., a w ciągu ostatniego tygodnia o 66 proc. W środę po południu tracił jednak 14 proc. Za 1 dogecoina płacono wówczas 16,39 centa. Notowania wróciły więc na poziom ze stycznia 2022 r. (W szczycie z grudnia 2021 r. wynosiły 58,11 centa). Shiba Inu, czyli kryptowaluta konkurująca z dogecoinem, traciła środę po południu 17 proc., ale przez ostatni tydzień zyskała 214 proc., a przez miesiąc 296 proc. Za 1 taki token płacono w środę 0,0035 centa. Jego notowania powróciły na poziom z grudnia 2021 r. W szczycie z 2021 r. wynosiły 0,0079 centa. Awansowała ona też na dziesiąte miejsce na liście kryptowalut o największej kapitalizacji. Wartość jej rynku sięgnęła 20,9 mld USD.