Dla osób szukających pracy albo planujących jej zmianę 2022 rok zaczął się bardzo dobrze. Styczniowe dane z portali rekrutacyjnych i obserwacje branży HR dowodzą, że pracodawcy, którzy w planach na ten rok mieli zatrudnienie nowych pracowników (a takie plany miało według badań Hays Poland 95 proc. firm), ruszyli na ich poszukiwanie już z początkiem roku. – W styczniu odnotowaliśmy rekordową liczbę niemal 400 tys. ogłoszeń! To niesamowity skok, prawie o 90 tysięcy w porównaniu z grudniem 2021 roku – podkreśla Katarzyna Zimińska z agencji zatrudnienia Adecco Group, komentując jej dane dotyczące ofert pracy opublikowanych w internecie. Według statystyk Adecco Group i firmy Job Market Insights na portalach pracy i w serwisach społecznościowych pojawiło się w styczniu 393,7 tys. ogłoszeń. To prawie o dwie trzecie (niemal 156 tys.) więcej niż rok wcześniej.
Zniknęły nadwyżki
Wysyp ofert pracy pokazał też raport Grant Thornton, który bazuje na danych firmy Element monitorującej 50 największych portali rekrutacyjnych. W styczniu opublikowano tam prawie 307,3 tys. nowych ogłoszeń – więcej niemal o 40 proc. niż rok wcześniej i o 30 proc. niż w końcówce minionego roku. Ze styczniowego ożywienia w rekrutacji korzysta giełdowa Grupa Pracuj, właściciel największego portalu z ofertami dla specjalistów – Pracuj.pl, i portalu z ofertami pracy w IT, the:protocol.
– W styczniu tego roku po raz pierwszy w historii Pracuj.pl w ciągu miesiąca zamieszczono tam ponad 100 tysięcy ogłoszeń, aż o 67 proc. więcej niż w tym samym okresie 2021 r. – informuje Aleksandra Skwarska, menedżer PR i CSR w Grupie Pracuj. Zaznacza, że pierwszy miesiąc 2022 roku przyniósł kontynuację ożywienia rekrutacyjnego, obserwowanego w całym minionym roku, w tym w IV kwartale, gdy na Pracuj.pl opublikowano prawie 268,4 tys. ofert.
Czytaj więcej
O ponad 40 proc. poszło w górę w ciągu dekady roczne wynagrodzenie członka zarządu spółki notowanej na rynku głównym.
Styczniową gorączkę w rekrutacji tłumaczą wyniki najnowszego tzw. szybkiego monitoringu, czyli ankietowych badań NBP. Według nich prawie co druga firma (48,5 proc. badanych) miała w IV kwartale 2021 r. wakaty, czyli nieobsadzone miejsca pracy.
Z kolei w opublikowanej przed kilkoma dniami prognozie Barometr Zawodów 2022 po raz pierwszy od czasu realizacji badania w całym kraju nie pojawił się ani jeden zawód nadwyżkowy. Wzrosła natomiast do 30 (z 29 w 2021 r.) liczba zawodów deficytowych, w których ofert pracy jest więcej niż kandydatów. W tej grupie zadebiutowali w tym roku psychologowie i psychoterapeuci, którzy we wcześniejszych latach byli w równowadze, a na deficytową listę powrócili też pracownicy rachunkowości i księgowości. (W pozostałych 138 zawodach panuje równowaga, czyli liczba ofert pracy jest zbliżona do liczby kandydatów).
– W długim terminie Grupa Pracuj będzie beneficjentem rynku kandydata w Polsce – twierdzą analitycy BM mBanku, którzy w raporcie z końca stycznia zarekomendowali kupno akcji Grupy, określając ich cenę docelową na 88,3 zł. Kupno zarekomendował też w styczniu Trigon DM, określając ich cenę docelową na 86 zł.
Bariery niedoboru kadr
Jak wynika ze statystyk Pracuj.pl i zbiorczych danych z portali pracy, do styczniowego ożywienia mocno przyczyniła się gorączka rekrutacyjna w IT. Na Pracuj.pl jest to już wicelider rynku; w styczniu co piąte ogłoszenie kierowano do specjalistów w tej dziedzinie. Większy wybór ofert był tylko w sprzedaży (23 proc.).
Czytaj więcej
– W czasie kryzysu pandemii, wraz ze wzrostem presji na wyniki firm i konkretnych osób, wzrosła także skłonność do nieetycznych zachowań. Zakładamy...
O rekordowym zapotrzebowaniu na specjalistów IT mówi też Katarzyna Zimińska z Adecco Group. Według jej danych liczba ofert pracy na stanowiskach związanych z IT (w tym głównie dla programistów) sięgnęła w styczniu prawie 51 tysięcy. To niemal dwa razy więcej niż w początkach 2021 roku.
Ze styczniowych badań GUS wynika też, że prawie połowa firm z branży IT wskazuje niedobór wykwalifikowanych pracowników jako jedną z barier w swej działalności. Ta bariera może narastać, gdyż wszystko wskazuje na to, że boom w usługach IT będzie trwał, wspierany przez przyspieszoną cyfryzację gospodarki. Zwiększa to zapotrzebowanie na specjalistów, o których konkurują też firmy z Zachodu, które w czasie pandemii szerzej otworzyły się na zdalną pracę.
Na barierę niedoboru wykwalifikowanych kadr narzekają też często pracodawcy z branży TSL (transport i logistyka), gdzie w styczniu br. liczba ofert dostępnych online wzrosła do 41 tysięcy. Ożywienie rekrutacji widać też w produkcji (32 tysiące ofert)i w budownictwie (ponad 31 tys. ogłoszeń, o siedem tysięcy więcej niż miesiąc wcześniej).
– Styczeń obfitował również w rekrutacje na stanowiska finansowe, podatkowe i kadrowo-płacowe, co wynikało z wdrożenia zapisów Polskiego Ładu – ocenia Agnieszka Kolenda, dyrektor wykonawcza w Hays Poland.
Jak jednak zwracają uwagę eksperci rynku pracy, styczniowy wysyp ofert to w dużej mierze efekt trudności z pozyskaniem pracowników. Próbując dotrzeć do kandydatów, firmy publikują więcej ogłoszeń na różnych portalach.
Andrzej Kubisiak, wicedyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego ds. badań i analiz, zwraca uwagę, że zatrudnienie w Polsce rośnie wolniej niż liczba ogłoszeń o pracy. – To sugeruje, że gros dostępnych ofert ma na celu uzupełnienie zespołów w wyniku rotacji pracowników. Z drugiej strony wiąże się też z trudnościami rekrutacyjnymi, bo część wakatów pozostaje nieobsadzona, co wymaga dodatkowych ogłoszeń – tłumaczy Kubisiak. Zaznacza też, że w lutowych danych Miesięcznego Indeksu Koniunktury PIE i BGK widać, że firmy przeznaczają teraz większą część budżetów HR na podwyżki (23 proc. firm), by ograniczyć rotacje, niż na zwiększanie zatrudnienia (12 proc.).