Na razie nie przynoszą one jednak większych sukcesów. Czy jest szansa, że to się zmieni? – Notowania złota wykazują tendencję spadkową od kwietnia bieżącego roku kalendarzowego. Do poprzedniego tygodnia wyprzedaż metalu szlachetnego była wspierana przez analizę techniczną, aczkolwiek to się zaczęło powoli zmieniać. Odbicie zapowiada oscylator stochastyczny. Oprócz analizy technicznej wsparciem dla mocnego odbicia metalu szlachetnego jest rynek kontraktów terminowych. Po raz pierwszy w historii wśród zarządzających jest tak dużo pozycji krótkich (181 743) względem długich (105 971). Tak dużej przewagi krótkich pozycji nad długimi nie było również w styczniu 2016 roku, gdzie rozpoczęła się bardzo mocna zwyżka tego surowca – zwraca uwagę Mateusz Groszek, analityk Admiral Markets. Jak dodaje, ostatnia wyprzedaż złota napędzana była głównie siłą amerykańskiego dolara, a także wysoką rentownością amerykańskich obligacji. Te dwa czynniki, w ocenie Groszka, niedługo mogą jednak przestać być aktualne.

Foto: GG Parkiet

– Siłę dolara determinowało nasilenie się problemów gospodarczych Turcji. Jednakże rynek do sytuacji w Turcji powoli zaczął się przyzwyczajać. Utrzymanie liry tureckiej poniżej poziomu 7,00 nie będzie więc wspierało dolara amerykańskiego. Spodziewam się także spadku rentowności obligacji USA. Głównie ze względu na dalsze wypłaszczanie krzywej rentowności amerykańskich obligacji oraz powolną zmianę nastawienia funduszy lewarowanych do tego rynku – twierdzi analityk Admiral Markets. Średnia prognoz analityków ankietowanych przez Bloomberga mówi, że na koniec III kwartału uncja złota będzie wyceniana na 1253 dolary. PRT