Po niej nastąpił dynamiczny spadek, związany z kryzysem umownie zapoczątkowanym upadkiem Lehman Brothers. Następnie indeks po osiągnięciu dołka na początku 2009 r. dynamicznie odbił i kontynuował marsz w górę aż do 2011 r., w którym nastąpiło tąpnięcie na giełdach. Później znowu WIG piął się w górę, natomiast już w tym momencie zaczynał wyglądać gorzej od niemieckiego DAX-a, węgierski indeks stał się outsiderem i do początku 2015 r. inwestowanie nie przynosiło tam świetnych rezultatów. 2015 r. to słabość polskiego rynku, która wpisuje się co prawda w słabość rynków rozwijających się, co można zaobserwować poprzez porównanie WIG z MSCI Emerging Markets.