Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co, oprócz tematu AI, napędza historyczne rekordy na światowych giełdach?
  • Dlaczego część analityków studzi rynkowy optymizm i ostrzega przed strategią „sprzedawania wiadomości”?
  • Kiedy rynkom ropy grozi wejście w „czerwoną strefę” i dlaczego globalne dane o zapasach surowca są mylące?

Cena ropy gatunku Brent spadała w poniedziałek ponad 8 proc., do około 95 USD za baryłkę. Stała się ona najniższa od połowy kwietnia. Ropa gatunku WTI taniała w tym czasie o ponad 5 proc., do 91 USD za baryłkę. Impulsem przeceny były nadzieje na porozumienie między USA a Iranem. Pojawiły się doniesienia, że oba kraje zgodziły się na zawarcie umowy, która pozwoli na odblokowanie Cieśniny Ormuz. Z innych przecieków wynikało jednak, że do rozwiązania wciąż pozostało wiele kwestii spornych, takich jak kwestia sankcji na Iran, odblokowania zamrożonych irańskich aktywów oraz sprawa programu nuklearnego Iranu.  – Osiągnięto porozumienie w wielu omawianych tematach, ale nikt nie może twierdzić, że podpisanie porozumienia jest bliskie – stwierdził Esmail Baghaei, rzecznik irańskiego MSZ.

„Porozumienie z Iranem będzie albo wielkie i znaczące, albo nie będzie żadnego porozumienia” – napisał w poniedziałek prezydent USA Donald Trump. Wcześniej poinstruował on negocjatorów, by się „zbytnio nie spieszyli”. Blokada morska irańskich portów ma być kontynuowana w trakcie negocjacji, co ma tworzyć presję ekonomiczną na Teheran. Inwestorzy liczą na to, że w końcu obie strony dojdą do kompromisu.

Czytaj więcej

Ropa mocno tanieje, bo pojawiły się nadzieje na pokój z Iranem

Impuls dla hossy

Nadzieje na zakończenie wojny USA z Iranem przyczyniły się do zwyżek na giełdach podczas poniedziałkowej sesji. Japoński indeks Nikkei 225 zyskał 2,9 proc. i po raz pierwszy w historii przekroczył poziom 65 tys. pkt. Rekord ustanowił również tajwański indeks Taiex. Zyskał on 3,3 proc. i przekroczył poziom 43 tys. pkt. Na większości giełd europejskich poniedziałkowe zwyżki były umiarkowane i po południu nie przekraczały 1 proc. Niemiecki indeks DAX rósł jednak wtedy o 1,5 proc., a francuski CAC 40 zyskiwał 1,7 proc. Rynki w USA były w poniedziałek zamknięte ze względu na święto (Dzień Pamięci). Już w piątek jednak Dow Jones Industrial zamknął się na rekordowo wysokim poziomie przekraczającym 50,5 tys. pkt.

– Rynek mówi wam dzisiaj, że znacznie bardziej martwi się tym, że przegapi jakieś porozumienie pokojowe na Bliskim Wschodzie, niż ryzykiem trzymania długich pozycji przez weekend – zwraca uwagę Steve Sosnick, główny strateg Interactive Brokers.

 – Wyraźny czynnik FOMO (strachu przed niezałapaniem się na zwyżki – red.) przyczynia się do nieoczekiwanie silnego apetytu na ryzyko: inwestorzy nie chcą zostać w tyle, jeśli wojna z Iranem dobiegnie końca, podczas gdy temat AI nadal winduje giełdy – ocenia Dana Malas, strateg w SEB.

– Po ostatnich ruchach na rynku najbardziej prawdopodobny scenariusz wydaje się być już w dużej mierze wyceniony. Dlatego spodziewałbym się pewnej dynamiki „sprzedawania wiadomości”, gdy tylko finalnie dojdzie do porozumienia i powstrzymałbym się od zwiększania ekspozycji na akcje, dopóki krzywe rentowności nie spadną niżej – wskazuje natomiast Roberto Scholtes Ruiz, szef strategii w Singular Banku.

Rentowności obligacji rządowych wielu krajów umiarkowanie spadały w poniedziałek, ale pozostawały na podwyższonych poziomach. Inwestorzy spodziewają się bowiem, że inflacja wymusi na kluczowych bankach centralnych podwyżki stóp procentowych. Wyceniają już jedną podwyżkę w USA do końca roku. Nie wszyscy wierzą jednak w nieuchronność zacieśniania polityki pieniężnej. Analitycy BlackRock uważają, że Fed może mieć wystarczająco dużo powodów, by uzasadnić cięcie stóp procentowych zamiast podwyżki. Oczywiście, wiele będzie zależało od cen ropy. 

Czytaj więcej

Czy wojna na Bliskim Wschodzie może wpędzić euroland w recesję?

Niepewność naftowa

„Rynki wciąż poszukują oznak postępu w potencjalnym porozumieniu między USA a Iranem. Chociaż widoczne są oznaki optymizmu, niepewność dominuje. To nie pierwszy raz, gdy porozumienie wydawało się bliskie, po czym negocjacje się załamały. Dlatego znaczna część rynku będzie bardziej sceptyczna wobec pozytywnych sygnałów, które obecnie obserwujemy” – napisali stratedzy ING.

Obawy o dostawy ropy nadal się utrzymują. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) ostrzega, że wraz ze wzrostem popytu na podróże w sezonie letnim rynki ropy mogą wkrótce wejść w „czerwoną strefę”, gdy globalne zapasy zaczną się wyczerpywać. – Najważniejszym rozwiązaniem szoku energetycznego wywołanego wojną w Iranie byłoby pełne i bezwarunkowe ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz – stwierdził dyrektor wykonawczy IEA Fatih Birol. 

„Eksperci energetyczni ostrzegają, że pełna normalizacja dostaw ropy z Bliskiego Wschodu może nie nastąpić przed 2027 r. ze względu na skalę zakłóceń spowodowanych konfliktem” – wskazują analitycy MUFG.

Rynki ropy zbliżają się do minimalnych poziomów operacyjnych w Azji, Europa prawdopodobnie będzie następna, a Stany Zjednoczone mogą zmierzyć się z niedoborami już w lipcu – stwierdził w rozmowie z CNBC Jeff Currie, dyrektor ds. strategii energetycznej w Carlyle. Ostrzegł on, że globalne dane o zapasach na poziomie nagłówkowym mogą być mylące, ponieważ duża część przechowywanej na świecie ropy nie może być natychmiast wykorzystana. – Znaczna część tej ropy jest potrzebna do bezpiecznego funkcjonowania rurociągów i systemów magazynowania, co pozostawia na rynku jedynie mniejszą jej część. Azja jest już blisko tych tzw. „minimalnych poziomów operacyjnych” – dodał Currie.