Rynek funduszy ETF w Polsce rośnie w siłę. W środę na GPW debiutują kolejne tego typu produkty: lewarowany (x2) fundusz na mWIG40TR oraz fundusz na ten sam indeks, który ma pozwalać na zarabianie w okresach jego spadków. Stoi za nimi główny dostarczyciel ETF-ów w Polsce, czyli Beta ETF. Będzie to odpowiednio: 17. i 18. fundusz ETF notowany na GPW. A przecież dodać do tego trzeba jeszcze pięć produktów typu ETC i ETN, które również mają naśladować zachowanie instrumentów bazowych.

Inwestorzy coraz lepiej rozumieją

Tak jak zostało to wspomniane, najnowsze rozwiązania od Beta ETF skupiają się na indeksie mWIG40. W przeciwieństwie do klasycznych funduszy ETF, wprowadzane fundusze mają charakter tradingowy. Oznacza to, że skierowane są bardziej do daytraderów aniżeli do osób, które myślą o długoterminowym inwestowaniu.

Inwestorzy zdają się jednak coraz lepiej rozumieć różnice między funduszami ETF o charakterze tradingowym, a „tradycyjnymi” ETF-ami. W przypadku rozwiązań od Beta ETF, na koniec marca zaledwie 9 proc. aktywów, czyli niecałe 200 mln zł inwestorzy trzymali w tradingowych funduszach. Patrząc jednak na generowany obrót, proporcje wyglądają jednak już nieco inaczej. W okresie od września 2024 r. do marca 2026 r. rozwiązania o charakterze tradingowym wygenerowały 2,2 mld zł, czyli 44 proc. całkowitego obrotu funduszy Beta ETF. Z kolei w zestawieniu 10 funduszy o najwyższym dziennym obrocie aż siedem stanowiły właśnie tego typu rozwiązania. Rekord padł 4 lutego 2026 r., kiedy to fundusz Nasdaq short z lewarem x2 wyniósł 16,5 mln zł.

Czytaj więcej

ETF na złoto od TFI PZU niebawem trafi do obrotu

Bardzo wysoka aktywność

Sam marzec też sprzyjał aktywności inwestorów na rynku ETF-ów. W przypadku tych od Beta ETF ubiegły miesiąc przyniósł obrót wynoszący 558 mln zł. To drugi wynik w historii naszego rynku. Najlepszy padł z kolei w styczniu tego roku i wynosił on 650 mln zł.

– Marcowe dane pokazują, że bardzo wysoka aktywność inwestorów na rynku ETF utrzymuje się również po rekordowym początku roku. Pomimo niższych napływów względem poprzednich miesięcy obserwujemy wciąż wyraźnie większe zainteresowanie inwestorów niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, co potwierdza trwałość rosnącej roli ETF-ów w portfelach inwestycyjnych – podkreśla Mateusz Mucha, zarządzający Beta ETF.

W marcu szczególnie wysoka aktywność inwestorów koncentrowała się na ETF-ach oferujących ekspozycję typu leverage oraz short na indeksy WIG20TR i Nasdaq-100. Instrumenty te wygenerowały rekordowe w swojej historii miesięczne obroty sięgające blisko 230 mln zł. Debiutujące w środę nowe fundusze mają być także odpowiedzią na ten trend.

Czytaj więcej

Nowy ETF na polskie akcje już na GPW

– Rosnąca zmienność rynkowa sprzyja zainteresowaniu rozwiązaniami umożliwiającymi zarówno zwiększenie ekspozycji na rynek, jak i zajmowanie pozycji krótkich. ETF-y z dźwignią oraz ETF-y short wypełniają przestrzeń pomiędzy klasycznym inwestowaniem w akcje a zdecydowanie bardziej ryzykownymi instrumentami pochodnymi, takimi jak kontrakty futures czy CFD. Dlatego konsekwentnie rozwijamy również tę klasę produktową – podkreśla Mucha.

Efekt jest taki, że dla rynku ETF-ów w Polsce I kwartał był absolutnie wyjątkowym okresem. Obroty wszystkimi notowanymi ETF-ami wyniosły prawie 2 mld zł, co rok do roku oznacza wzrost o blisko 200 proc. Trzeba przy tym pamiętać, że dzisiaj rynek funduszy ETF w Polsce to już nie tylko sama Beta ETF. Ofertę w tym kierunku rozwija także TFI PZU. W marcu zadebiutował na GPW ETF tej firmy łączący ze sobą WIG20 i mWIG40. TFI PZU zapowiada kolejne tego typu rozwiązania. Na laurach nie zamierza także spoczywać Beta ETF. Kolejne rekordy wydają się być kwestią czasu.