Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego wysokie ceny gazu są dla PGE zarówno szansą na zysk, jak i strategicznym wyzwaniem.
- Jak drożejący surowiec zmienia układ sił na rynku i sprawia, że to elektrownie gazowe dyktują ceny prądu.
- Co notowania kontraktów na Towarowej Giełdzie Energii oznaczają dla przyszłorocznych taryf i rachunków.
- Przed jakimi ryzykami w perspektywie kolejnych lat stoi segment wytwarzania energii z gazu.
Rosnące ceny gazu to ryzyko, ale i szansa dla PGE jako największego producenta energii z gazu, ale i z węgla. W tym roku spółka może korzystać z wcześniejszego zabezpieczenia cen gazu po niższych cenach. Dzięki temu, zamiast wykorzystywać cały zakontraktowany wolumen gazu do produkcji energii, PGE może odsprzedawać część zabezpieczonego gazu drożej na rynku. Problemem będą kontrakty na kolejne lata.
Czytaj więcej
Polska Grupa Energetyczna pokazała - póki co wstępne - dane finansowe za II kw. tego roku. Są one lepsze od tych rok wcześniej, ale jeszcze ciekaws...
Duże wzrosty cen energii
Powody do niepokoju wzbudziły najnowsze dane o obrocie prądem i gazem na Towarowej Giełdzie Energii. Wolumen obrotu energią elektryczną na TGE wyniósł w sierpniu 2026 r. 11,9 TWh, co oznacza wzrost o 35,0 proc. w stosunku do sierpnia 2025 r. Średnia cena energii na Rynku Dnia Następnego (zakup dzisiaj na jutro) ukształtowała się na poziomie 583,66 zł/MWh i była wyższa o 92,97 zł/MWh w porównaniu do lipca br. Wielkość obrotu na Rynku Dnia Następnego energii elektrycznej wzrosła w sierpniu 2026 r. względem poprzedniego miesiąca po raz czwarty z rzędu osiągając poziom 4,38 TWh , była najwyższa od stycznia 2024 r. Ten rynek ma znaczenie dla firm, przedsiębiorstw, które każdorazowo uzupełniają swój portfel potrzebnej energii. Ceny na tym rynku wpływają także na wysokość rachunku płaconego przez posiadaczy tzw. taryf dynamicznych, którzy potrafią zużywać energii najwięcej w ciągu dnia, kiedy jest ona najtańsza, a także prosumentów.
Wciąż największe znaczenie mają jednak kontrakty na rynku terminowym energii elektrycznej z dostawą na rok kolejny. Średnia ważona cena kontraktu rocznego w roku 2027 (BASE_Y-27) wyniosła w sierpniu 2026 r. 495,52 zł/MWh, co stanowi wzrost o 31,50 zł/MWh względem analogicznej ceny tego kontraktu w poprzednim miesiącu. To przede wszystkim ten kontrakt jest wyznacznikiem weryfikacji wniosków taryfowych spółek energetycznych ws. cen energii na następny rok. Spółki energetyczne kontraktują z rocznym wyprzedzeniem energię, którą będą sprzedawać swoim klientom. Ceny na przyszły rok mogą znacząco wzrosnąć, bo rok wcześniej cena energii z dostawą na rok następny wyniosła tylko 419 zł za MWh. Oczywiście to prezes Urzędu Regulacji Energetyki pod koniec każdego roku zatwierdza taryfy, ale na bazie rynkowych wytycznych, które nie są korzystne, aby utrzymać obecny poziom. Na spółkach jednak może być wywierana presja, aby maksymalnie ograniczyły koszty na rok wyborczy i nie składały wyższych wniosków taryfowych.
Chętni na gaz czekają, ale ceny rosną
Na rynku gazu ziemnego widać wciąż piętno wojny na Bliskim Wschodzie. Na tym rynku zawarto w sierpniu 2026 r. transakcje o wolumenie 7,3 TWh, co stanowi spadek rok do roku aż o 54,4 proc. Średnia cena na rynku spot (rynek dnia następnego i bieżącego) ukształtowała się na poziomie 280,22 zł/MWh i była o 35,35 zł/MWh wyższa względem miesiąca poprzedniego. Z kolei na rynku terminowym (RTPG) średnia cena kontraktu z dostawą w roku 2027 (GAS_BASE_Y-27) wyniosła w sierpniu br. 214,20 zł/MWh, czyli o 31,77 zł/MWh więcej względem analogicznej ceny tego kontraktu w lipcu 2026 r. Mniejsze obroty wynikają z faktu, że czeka się z zakupem gazu na spadek cen, ten jednak uzależniony jest od ew. zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie. Tymczasem z początkiem września ceny gazu w Europie przekroczyły 70 euro za MWh i są najwyższe od pierwszych tygodni wojny na Bliskim Wschodzie.
Czytaj więcej
PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna podjęła decyzję o przeglądzie strategicznym i dalszych kierunkach rozwoju. Jedną z opcji jest zaistnienie w sektorz...
Rośnie ryzyko dla spółek energetycznych
Rosnące ceny gazu to także ryzyko, ale i szansa dla PGE. – W tym roku spółka może korzystać z wcześniejszego zabezpieczenia cen gazu po niższych cenach. Dzięki temu, zamiast wykorzystywać cały zakontraktowany wolumen gazu do produkcji energii, PGE może odsprzedawać część zabezpieczonego gazu drożej na rynku. Jednocześnie brakujący wolumen energii może być produkowany z tańszego węgla, co dodatkowo wspiera bieżące wyniki w segmencie węglowym. Warto przy tym wspomnieć, że obecny poziom cen gazu powoduje istotne przetasowania na polskim rynku energii – mówi Andrzej Kędzierski analityk z BM Pekao. Wcześniej to źródła węglowe w dużej mierze wyznaczały ceny energii w Polsce, przez co ich marżowość była ograniczona. Przy obecnych cenach gazu, koszt wytwarzania energii z elektrowni gazowych jest wyższy niż z węglowych i to elektrownie gazowe zaczynają wyznaczać ceny energii w Polsce, tym samym wspierając marże elektrowni węglowych. Część tych korzyści może być jednak przejściowa i ograniczona do kilku kolejnych kwartałów. – Ryzykiem w przyszłym roku będzie konieczność ponownego zabezpieczenia wolumenów gazu, przez co rekordowe zyski w segmencie wytwarzania gazowego są nie do utrzymania w dłuższym terminie. Po odnowieniu zabezpieczeń możliwość zyskownej odsprzedaży gazu może bowiem zostać istotnie ograniczona. W dłuższym terminie wysokie ceny gazu podniosą koszty wytwarzania i negatywnie wpłyną na rentowność segmentu gazowego, jeśli warunki rynkowe się nie poprawią – mówi analityk.