Spółka oczekuje, że negocjacje i podpisanie umowy nastąpią do końca tego roku.

– Komitet wierzycieli, w którego skład wchodzą głównie banki, zatwierdził naszą ofertę wiążącą. Czy jesteśmy jedyni w procesie, nie wiemy. Zazwyczaj w tego typu transakcjach w finale są najwyżej dwie firmy – mówi Paweł Miller, wiceprezes Boryszewa ds. rozwoju w segmencie automotive. Podkreśla, że Boryszew nabędzie od syndyka spółki wolne od długów.

80 mln euro wynosiły przychody Ymosu w 2010 roku. Bieżących wyników Boryszew nie ujawnia

– Rozważamy różne scenariusze sfinansowania transakcji, emisja akcji raczej nie wchodzi w grę, skoro niedawno został uchwalony buy back (nie został jeszcze uruchomiony – red.) – mówi Miller. Trwają m.in. rozmowy z bankami niemieckimi. Formalnie przejęcia mogłaby dokonać kontrolowana przez Boryszew grupa AKT.

Ymos wytwarza elementy plastikowe, galwanizowane i chromowane dla producentów?aut. Ma dwa zakłady w Niemczech i jeden w Polsce. Głównymi odbiorcami spółki są: Volkswagen, Audi, Daimler, Bentley oraz Rolls-Royce. W 2010 r. miał 80 mln euro przychodów.

Boryszew szacuje, że w obecnym kształcie w 2012 r. ramię motoryzacyjne mogłoby wypracować 1,5 mld zł przychodów.