II kwartał przyniesie kolejny wzrost sprzedaży mieszkań kwartał do kwartału. Atal ocenia kondycję finansową jako bezpieczną. Wzrost kosztów budowy, wynikający z wojny w Zatoce Perskiej, jest na razie niewielki. W piątek menedżerowie Atalu mówili o bieżącej sytuacji na konferencji wynikowej.
Czytaj więcej
Sektor mieszkaniowy pozostaje jednym z ciekawszych segmentów dywidendowych na GPW, szczególnie w otoczeniu spadających stóp procentowych – ocenia a...
Atal obserwuje poprawę sprzedaży mieszkań w II kwartale. Co z kosztami?
– Najczęściej jesteśmy pytani, jak idzie sprzedaż mieszkań. Działamy w ośmiu aglomeracjach, które można podzielić na dwie grupy – Warszawę, Trójmiasto, Wrocław i Kraków oraz Łódź, Poznań, Katowice i Szczecin. W pierwszej grupie sprzedaż idzie nieco szybciej, w drugiej – wolniej, mieszkania są kupowane albo gotowe, albo blisko terminu oddania, stąd mamy tu większe zapasy – powiedział prezes Zbigniew Juroszek. – Patrząc globalnie, widzimy kontynuację trendu wzrostu sprzedaży kwartał do kwartału i po połowie maja można szacować, że w całym II kwartale sprzedamy więcej niż 700 lokali, może nawet istotnie więcej. Tak już chyba zostanie, że lepiej będą się sprzedawać mieszkania gotowe i blisko terminu oddania – dodał.
Na koniec marca Atal dysponował absolutnie największą ofertą w historii – aż 8,33 tys.
W I kwartale br. Atal sprzedał 644 lokale, o 85 proc. więcej niż rok wcześniej (wtedy spółka zaliczyła dołek) oraz o 21 proc. więcej niż w IV kwartale ub.r. W całym 2025 r. znalazł nabywców na 1,68 tys. lokali.
W ostatnim czasie rynek zwraca uwagę na czynnik ryzyka, jakim jest wzrost kosztów realizacji w związku z wojną w Zatoce Perskiej.
– Koszty mogą rosnąć, ale na razie dotyczy to pojedynczych wyrobów, np. styropianu. Zakładamy wzrost kosztów w budżetach rzędu 3-4 proc. w skali roku, jeśli nie będzie eskalacji konfliktu. Kompensujemy to nie wzrostem cen mieszkań, tylko cofając się z rabatowaniem – i taką tendencję widać na szerokim rynku – powiedział prezes Juroszek.
Czytaj więcej
Ogólnopolski deweloper powiększy bank ziemi w Gdańsku kosztem ponad 130 mln zł. Potrzebna już tylko zgoda UOKiK.
Atal czeka na zwrot gotówki zamrożonej w inwestycjach mieszkaniowych
W I kwartale br. Atal przekazał klientom 500 lokali, o 129 proc. więcej niż rok wcześniej. Potencjał na cały rok firma szacuje na 3300 lokali, kumulacja przypadnie na IV kwartał. Implikuje to przychody na poziomie 2,1 mld zł. Menedżerowie przekazali, że aby wykonać plan przekazań trzeba jeszcze w tym roku sprzedać 1,1-1,2 tys. mieszkań.
Mimo zamrożenia dużej gotówki w ofercie, Atal planuje wypłatę dużej dywidendy i przejęcie dużego banku ziemi od Grupy Budner. – Nasz cash flow się poprawia, w latach 2026-2027 spodziewamy się odwrócenia tendencji i większego wpływu gotówki niż wydatków na budowę – powiedział wiceprezes Andrzej Biedronka-Tetla. Atal stosował preferencyjne harmonogramy płatności, co oznacza, że klienci na początku płacili niewielkie zaliczki. Na koniec marca spółka miała 4,4 mld zł w zapasach, 3,6 mld zł w należnościach oraz 140 mln zł środków pieniężnych.
Atal w I kwartale przekazał więcej mieszkań – przychody i zyski w górę
W I kwartale br. skonsolidowane przychody Atalu zwiększyły się o 130 proc., do 315 mln zł. Pula wydanych lokali miała mniejszą rentowność – marża brutto ze sprzedaży wyniosła 29,4 proc. wobec 31,7 proc. rok wcześniej. Zysk brutto ze sprzedaży wzrósł o 114 proc., do 92,6 mln zł. Zysk operacyjny wyniósł 75,2 mln zł, o 141 proc. więcej, a czysty zarobek przypisany akcjonariuszom jednostki dominującej 55,3 mln zł, o 224 proc. więcej niż rok wcześniej (wyraźnie zmniejszyły się koszty finansowe).