Duża w tym zasługa sprzedaży zagranicznej, która wzrosła z 10,06 mln zł do 51,01 mln zł (wzrost o 407 proc. r./r.). Powodem skokowej poprawy jest realizowany kontrakt do Etiopii, który zakłada dostarczenie do Afryki 3 tys. ciągników polskiego producenta. Dzięki tej umowie do spółki od stycznia do marca wpłynęło 42,9 mln zł.
– Do końca I kwartału grupa zrealizowała pięć z sześciu transz pierwszej fazy kontraktu – podkreśla Karol Zarajczyk, prezes Ursusa. – Wpływ tego kontraktu powinien być jeszcze bardziej widoczny w wynikach za II kwartał – dodaje.
Zarajczyk podkreśla, że oprócz ciągników na przychody spółki wpłynęła sprzedaż ZTM w Lublinie 33 trolejbusów (warta 52,8 mln zł netto umowa zakłada zakup i dostawę 38 trolejbusów).
Kolejnym produktem niezwiązanym bezpośrednio z branżą rolniczą są autobusy elektryczne. Stworzony przez Ursusa EKOVOLT w kwietniu otrzymał homologację. – Pojazd jest już testowany na ulicach Lublina. Zamierzamy rywalizować także o inne polskie oraz europejskie miasta, które będą wymieniać tabor autobusowy w związku z wymogami zielonego transportu. Unia Europejska przeznaczy na ten cel dodatkowe środki – dodaje.
Jak mówił „Parkietowi" miesiąc temu Zarajczyk, spółka oczekuje największego zapotrzebowania na wymienione produkty w Bułgarii, Rumunii, na Węgrzech, w Czechach, Słowacji i Hiszpanii. – Największej liczby przetargów spodziewamy się w latach 2016–2020 – podkreślał.
Jak dziś dodaje, udział w sprzedaży autobusów elektrycznych i trolejbusach produkowanych przez Ursusa będzie dynamicznie wzrastał. – Nieustannie pracujemy nad dywersyfikacją naszej oferty zarówno na rynku krajowym, jak i zagranicznym – tłumaczy.
Prezes Ursusa podkreśla, że spółka prowadzi aktywne rozmowy w sprawie kolejnych kontraktów na dostawy ciągników. – Obecnie wiele rozmów z nowymi kontrahentami prowadzimy w Afryce, jednak nasze działania nie ograniczają się tylko do tego kontynentu. Cały czas z tyłu głowy mamy rynki europejskie i wschodnie. W Afryce podpisanie kontraktu wymaga wiele czasu i wytrwałości, bo zawiera się go z rządami, a nie firmami prywatnymi. Co więcej, realizacja wymaga wsparcia naszych placówek dyplomatycznych – dodaje Zarajczyk. Akcje Ursusa drożały w poniedziałek nawet o 9,5 proc., do 3,22 zł, wobec ceny 2,94 zł w piątek na zamknięciu notowań. Od początku roku kurs spółki wzrósł o 56 proc.