Trzecie zwycięstwo z rzędu w klasyfikacji generalnej na najlepszego analityka. Już jesteś w trybie „dzień jak zwykle” czy jednak jeszcze robi to na tobie wrażenie?
Muszę przyznać, że ranking „Parkietu” to jeden z bardziej wyczekiwanych momentów roku, przy czym niepewność odnośnie do wyniku jest ogromna, biorąc pod uwagę dużą konkurencję wśród analityków. Pierwszy sukces był przede wszystkim dużym zaskoczeniem, drugi i trzeci to ogromna nagroda, nobilitacja i potwierdzenie, że ta praca ma sens nie tylko z perspektywy finansowej, ale również daje bezpośrednią wartość dla naszych klientów.
Czytaj więcej
Emil Popławski z BM Pekao trzeci raz z rzędu wygrał ranking „Parkietu” na najlepszego analityka....
Co twoim zdaniem było kluczem do sukcesu w 2025 r.?
Kluczowa wydaje się być umiejętność dostosowania swojej codziennej pracy i produktu zarówno do potrzeb klientów, jak i sytuacji rynkowej. Nasz rynek wielokrotnie już pokazał, że potrafi zaskakiwać analityków, a ich roczne prognozy narażone są na istotne ryzyko, stąd, obok tych najbardziej prawdopodobnych scenariuszy, warto analizować również potencjalne odchylenia od oczekiwań rynkowych.
Rynek 2025 r. to czas hossy na GPW. Czy paradoksalnie w takich okresach nie jest trudniej analitykom? Chyba mało kto przecież wierzył, że nasze indeksy zyskają ponad 40 proc. w ciągu roku.
Są dwie perspektywy. Z jednej strony skala wzrostu indeksów, a w szczególności jego struktura oparta w istotnym stopniu na dużych spółkach i wzroście wskaźników wyceny rzeczywiście była zaskoczeniem, z drugiej jednak udało się nam przewidzieć kilka kluczowych trendów strukturalnych, takich jak niższe od oczekiwań poziomy inflacji i stóp procentowych, ryzyko zmian podatkowych czy relatywna słabość rynku pracy. Rok z pewnością był wymagający, jednak duży sukces naszego rynku daje nadzieję na dalszy wzrost zainteresowania naszą giełdą wśród inwestorów detalicznych, a wyższa alokacja oszczędności na rynek kapitałowy może być przecież pozytywna dla całego społeczeństwa i gospodarki.
Dużo działo się też w branży IT i gamingu. Czym one przede wszystkim ciebie zaskoczyły?
Wydarzeniem roku były z pewnością zmiany właścicielskie w Asseco Poland i istotna aprecjacja wartości spółki spowodowana oczekiwaniami odnośnie do zaangażowania nowego akcjonariusza. Należy również podkreślić zachowanie mniejszych spółek IT, gdyż w kilku przypadkach rozwój biznesu i sprzyjające otoczenie makro pozwoliły na trzycyfrowe stopy zwrotu, istotnie pokonując indeksy. W przeciwieństwie do IT, byliśmy bardziej konserwatywni w ocenie perspektyw sektora gier, który rzeczywiście zachował się gorzej od indeksu WIG. Największa ciekawostka tutaj to fakt, iż relatywnie niskie już oczekiwania odnośnie tych spółek, jak i niskie wyceny mogą pozwolić na pozytywne zaskoczenia w 2026 r.