Nowe technologie odgrywają coraz istotniejszą rolę w praktyce audytorskiej.
– Zmiana ta nie sprowadza się wyłącznie do zastąpienia dotychczasowych narzędzi ich bardziej zaawansowanymi odpowiednikami, lecz w coraz większym stopniu wpływa na sam sposób postrzegania dowodów badania oraz roli audytora – mówi Piotr Charytonowicz, partner PKF Polska..
Szanse i wyzwania
Szczególne znaczenie zyskują rozwiązania wykorzystujące AI. Pytanie nie brzmi już, czy AI zmieni audyt, ale jak szybko. – Odpowiedź: szybciej, niż większość rynku zakłada. Analityka pełnych populacji danych zamiast próbek, systemy agentowe wspierające dokumentację i testowanie dowodów, automatyzacja uzgodnień i przeglądu sprawozdań. To nie wizja, to narzędzia, z których korzystamy już dziś. Prawdziwa zmiana dotyczy jednak roli audytora – mówi Tomasz Łebkowski, partner w PwC Polska. Dodaje, że rutynowe czynności coraz częściej wykonuje technologia. To odwraca proporcje czasu pracy audytora, który może skupić się na tym, co wymaga sceptycyzmu i osądu: analizie ryzyk, interpretacji odstępstw i na rozmowie z klientem. Można wcześniej wykrywać anomalie i sygnalizować ryzyka. A to bezpośrednio podnosi jakość audytu. Jednocześnie AI podnosi poprzeczkę: młodsi pracownicy wcześniej w karierze będą wykonywać zadania, które dziś należą do starszych pracowników.
Czytaj więcej
Audytorzy średniej wielkości coraz mocniej rozpychają się w segmencie spółek giełdowych. Na pierwszym miejscu mamy ex aequo KPMG i PwC, drugi jest...
– To szansa dla tych, którzy potrafią się adaptować. Pełny audyt w czasie rzeczywistym to horyzont trzech do pięciu lat, ale już dziś pobieramy dane z systemów klientów na bieżąco. Potrzebujemy ludzi łączących finanse z technologią, a nakłady na IT w branży już dziś są bezprecedensowe – podsumowuje Łebkowski.
Potencjał drzemiący w AI jest olbrzymi. Ale wyzwań nie brakuje. – Diabeł tkwi w szczegółach. Jak radzić sobie z zagwarantowaniem tajemnicy zawodowej, do jakiego stopnia polegać na wynikach pracy agentów AI bez ich sprawdzenia przez człowieka, jak zintegrować narzędzia AI z innymi narzędziami i bazami danych firmy audytorskiej i powszechnie dostępnymi – wymienia Maciej Czapiewski, prezes HLB M2.
Biznesowe korzyści
AI już transformuje księgowość firm. A że z audytem tworzy ona sieć wzajemnych powiązań, było tylko kwestią czasu to, kiedy algorytmy wejdą także do tego obszaru. Co narodzi się z tego mariażu? – Powstanie audyt 24/7. Dzięki automatyzacji i zaprzęgnięciu AI audyt stanie się procesem ciągłym. W ramach wsparcia procesów kontroli i audytu, AI będzie monitorować operacje finansowe na bieżąco, zamiast analizować je dopiero po zakończeniu okresu – uważa Dominik Laskowski, współzałożyciel autoMEE. Dodaje, że dobrze dopasowane do potrzeb systemy AI to w rękach audytorów potężne narzędzie, dające efekty w postaci ograniczenia ryzyka błędów i nadużyć, mniejszej liczby nagłych problemów przy zamknięciach okresów, ale też zmniejszenia presji związanej z procesem audytu. Dla firm audytorskich sztuczna inteligencja to również sposób na efektywne skalowanie operacji: zdobycie nowych kontraktów czy klientów nie będzie równoznaczne z koniecznością powiększania zespołu rewidentów, pomoże technologia. Jest ona również biznesową szansą dla przedsiębiorców. Odpowiednio zaimplementowane algorytmy potrafią uszczelnić firmowe procesy i mocno obniżyć koszty operacyjne, co bezpośrednio wpływa na EBITDA.
– Tegoroczny ranking firm audytorskich „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” pokazuje jedno: księgowość przestała być domeną żmudnego i manualnego wertowania dokumentów i tabel. Sztuczna inteligencja i analityka zrewolucjonizowała to, jak patrzymy na finanse – podkreśla Marcin Radecki, zarządzający Loud Data i członek AI Chamber. Dodaje, że czołówka dzisiejszego rankingu to firmy, które już zrozumiały, że biegły rewident ze wsparciem maszyny to duet idealny.