Komentarz Partnera
Dla inwestorów, banków czy rad nadzorczych jedno pozostaje niezmienne: decyzje podejmuje się na podstawie informacji. Ich wiarygodność ma dziś bezpośrednie przełożenie na dostęp do finansowania, wycenę spółki czy poziom ryzyka. Rynek coraz wyraźniej pokazuje, że wiarygodne informacje – zarówno finansowe, jak i niefinansowe – stają się „walutą”, która decyduje o konkurencyjności przedsiębiorstw. Nie chodzi już wyłącznie o to, czy sprawozdanie finansowe jest poprawne. Kluczowe staje się, czy odzwierciedla realny model biznesowy, czy uwzględnia ryzyka, czy pozwala porównywać spółki między sobą. To właśnie w tym miejscu rola audytora ulega zmianie – z kontrolera przeszłości w partnera, który pomaga zapewnić rynkowi spójność i wiarygodność informacji.
Równolegle do klasycznego audytu finansowego rozwija się obszar raportowania zrównoważonego rozwoju (ESG). Choć regulacje w tym zakresie ewoluują – a nawet chwilowo się liberalizują – potrzeba rzetelnej informacji nie znika. Wręcz przeciwnie. W sytuacji, gdy część spółek może zrezygnować z obowiązkowego raportowania, rośnie znaczenie dobrowolnych raportów ESG, atestacji informacji niefinansowych oraz roli rad nadzorczych w ocenie jakości tych danych. Dla inwestorów i innych użytkowników informacji oznacza to jedno: większą odpowiedzialność za ocenę, które dane są wiarygodne. A dla audytorów – konieczność rozwijania nowych kompetencji, łączących wiedzę finansową, branżową i regulacyjną.
Szczególną rolę odgrywa audyt w jednostkach zainteresowania publicznego oraz w sektorze finansowym – to obszary, w których stawka jest najwyższa, bo stabilność tych podmiotów bezpośrednio przekłada się na zaufanie do całego rynku. Badanie takich jednostek oznacza dla firm audytorskich funkcjonowanie w znacznie bardziej wymagającym reżimie – wyższą odpowiedzialność, rozbudowane systemy zarządzania jakością, obowiązek angażowania wyspecjalizowanych ekspertów oraz prowadzenia wielopoziomowych przeglądów jakości zleceń. To także konieczność utrzymywania odpowiedniego potencjału organizacyjnego i dostępu do kompetencji wykraczających poza klasyczną rachunkowość – obejmujących m.in. obszary IT, cyberbezpieczeństwa i zaawansowanych modeli finansowych.
To także gotowość do częstych i wnikliwych kontroli ze strony organów nadzoru, przy jednoczesnym ponoszeniu istotnie wyższego ryzyka sankcyjnego. W praktyce przekłada się to na znacząco wyższe koszty – zarówno w zakresie inwestycji w technologie i narzędzia analityczne, jak i w obszarze compliance, szkoleń oraz utrzymania wyspecjalizowanych zespołów. Nic więc dziwnego, że liczba firm audytorskich aktywnych w segmencie JZP w ostatnich latach istotnie spadła z ok. 75 w 2020 r. do około 48 w 2025 r. Oznacza to, że niespełna 4 proc. firm audytorskich obecnych na rynku realizuje zlecenia dla tego segmentu rynku. Te, które w nim pozostają, systematycznie zwiększają skalę inwestycji w jakość, kompetencje i infrastrukturę – bo to właśnie one stanowią fundament wiarygodności informacji finansowej i niefinansowej, na której opierają się decyzje inwestorów, instytucji finansowych i całego rynku.
Na tym tle coraz wyraźniej widać, że audyt przestaje być jedynie ostatnim etapem procesu raportowania, a staje się integralną częścią ekosystemu budowania zaufania. W świecie, w którym zmienność i nieprzewidywalność stały się normą, a decyzje podejmowane są szybciej i często w warunkach dużej niepewności, rośnie znaczenie instytucji i mechanizmów, które zapewniają rzetelność informacji. Audyt – choć z natury pozostaje w cieniu – pełni tu rolę stabilizatora: porządkuje dane, weryfikuje założenia i pozwala oddzielić sygnał od szumu. Dla inwestorów i instytucji finansowych oznacza to większą wiarygodność i bezpieczeństwo decyzji, a dla spółek – realne wsparcie w budowaniu zaufania rynku. W efekcie audyt nie tylko odpowiada na rosnące oczekiwania, ale coraz częściej staje się jednym z kluczowych czynników długoterminowej konkurencyjności.