REKLAMA
Czytaj e-wydanie
REKLAMA

Gospodarka - Świat

Szwedzkie banki mają przestać udawać

Rząd nie chce czekać, aż za tę sprawę na serio weźmie się Unia Europejska.
Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek

Szwedzkie banki mają przestać udawać, że wszystkie obligacje skarbowe są bezpiecznymi walorami i że nie można na nich stracić.

Przykład Grecji, która w ostatnich latach wielokrotnie znajdowała się na krawędzi bankructwa jest aż nadto wymowny. Szwedzki rząd stawia sprawę jasno: banki nie mogą funkcjonować tak jak gdyby  taka sytuacja nie miała miejsca.

Coś z tym fantem próbuje zrobić nadzór europejski, ale Szwedzi nie zamierzają czekać, oznajmił Uldis Cerps, szef Urzędu Nadzoru Finansowego (Financial Supervisory Authority).

Skoro suwerenne ryzyko jest każdego dnia wyceniane przez rynki, to dlaczego banki nie miałyby tego uwzględniać na własny użytek, argumentuje nadzór.

Rentowności obligacji państw europejskich są bardzo zróżnicowane, a w przypadku krótkoterminowego długu Szwajcarii, Niemiec, czy Danii inwestorzy nawet płacą za przywilej pożyczania pieniędzy rządom tych krajów. Skrajnym przypadkiem jest Grecja, która z kolei musi płacić inwestorom  około 8 proc. .

Nadzór szwedzkiego  rynku finansowego powiadomił już cztery największe banki, że nie mogą stosować swoich standardowych modeli w których ryzyko związane z papierami rządowymi wyceniane jest na zero. Powinny stworzyć wewnętrzne systemy ratingu i realnie oszacować możliwe straty na takich aktywach. Tak samo mają traktować obligacje samorządowe.

Obecnie nadzorca analizuje modele dostarczone przez Nordea, SEB, Handelsbanken i Swedbank. Aktywa tej czwórki są niemal cztery razy większe niż produkt krajowy brutto Szwecji. Swój model do wglądu przedstawił  również Swedish Export Credit Corp., ubezpieczyciel kredytów eksportowych.

FSA swoja ocenę tych modeli przedstawi na początku 2016 roku. Cerps dopuszcza możliwość pewnego zróżnicowania w wycenie papierów rządowych.

Już w 2014 roku Szwedzi  zaczęli zajmować się tym problemem, kiedy nadzór zalecił bankom by odłożyły część kapitału  na pokrycie ewentualnych strat na obligacjach rządowych.

Także w skali globalnej podejmuje się wysiłki w tej kwestii, ale w tych regulacjach są zapisy faworyzujące dług państw, wynika z analiz European Systemic Risk Board. M. in. chodzi o możliwość ograniczonego obniżenia (haircut) wartości takich papierów, kiedy są używane w formie zastawu.

Jean-Claude Juncker, szef Komisji Europejskiej zaproponował by ograniczyć  bankom możliwość inwestowania w papiery rządowe.  Zastrzegł jednak, że tak daleko idące  posunięcia powinny być elementem działań globalnych. Kwestię tę analizuje Bazylejski Komitet Nadzoru Bankowego.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA