Miniony tydzień przyniósł silne wzrosty w kilku sektorach. Najmocniej zyskała energia (+7,45 proc.), a tuż za nią znalazły się paliwa (+5,94 proc.) i chemia (+5,31 proc.). W przypadku paliw warto nawiązać do poprzedniej edycji. Mimo wcześniejszych sygnałów ostrzegawczych sektor zdołał odbić i ponownie poprawić swoją pozycję względem rynku. Jeszcze ciekawiej wygląda energia, która zanotowała największy tygodniowy wzrost pozycji relatywnej, aż o 1,11 σ, do +0,88 σ. Siła trendu pozostaje jednak ujemna (-69 proc.), więc na razie jest to dopiero próba wychodzenia z wcześniejszej słabości.
Na mapie relatywnej zdecydowanym liderem została chemia. Siła trendu wzrosła o 46 p.p., do +85 proc., a pozycja relatywna utrzymuje się najwyżej w całym zestawieniu (+1,32 σ). Drugie miejsce zajmują paliwa, choć z wyraźnie słabszym trendem (+38 proc.). W ogonie bez większych zmian. Sektor spożywczy utrzymuje skrajnie niską siłę trendu (-100 proc.) i pozycję relatywną -0,79 σ. Jeszcze niżej znajduje się sektor gier (-1,27 σ), który razem ze spożywką i informatyką zanotował jeden z największych tygodniowych spadków. Ciekawie zaczynają wyglądać banki i górnictwo, ale oba sektory nadal pozostają blisko środka mapy i nie wysyłają jeszcze wyraźnych sygnałów przewagi.
Chemia na GPW ma ochotę na więcej
W tym tygodniu bliżej przyglądamy się chemii, czyli gwieździe ostatnich tygodni. Pozycja relatywna zbliża się do strefy wykupienia. W marcu i maju podobne odczyty kończyły się cofnięciem, choć nie zmianą trendu. Tym razem układ jest jednak nieco mocniejszy, ponieważ siła trendu relatywnego jest wyraźnie wyższa. Kurs testuje obecnie opór w okolicy 9500 pkt. Jego przełamanie otworzyłoby drogę w stronę psychologicznego poziomu 10000 pkt. Od dołu najważniejszym wsparciem pozostaje rejon 8800 pkt. Na razie zarówno kurs, jak i siła relatywna potwierdzają bardzo dobrą kondycję sektora.