Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie czynniki wpływają na decyzje e-sklepów o zmianie polityki zwrotów?
- Które kluczowe firmy wprowadzają już opłaty za zwroty i w jakim zakresie?
- Jakie są różnice w dostępności i kosztach zwrotów w zależności od wybranej metody?
- Jak opłaty za dostawy i zwroty wpływają na przychody dużych grup detalicznych?
Firmy prowadzące sklepy internetowe z odzieżą i obuwiem po latach boomu notują niższe dynamiki wzrostu przychodów, ale nadal rosną. Wzrosty te to w części efekt opłat pobieranych za dostawy i zwroty towarów. Aby były one „darmowe”, trzeba płacić za zakupy coraz więcej. Sprzedawcy nie wykluczają kolejnych zmian na niekorzyść kupujących. Z bezpłatnych zwrotów kurierem zrezygnowała właśnie w dwóch szyldach Grupa Modivo. W najlepszej sytuacji są klienci firm, które mają także sklepy stacjonarne. Tu zwrot jest najczęściej darmowy. Nie wszystkie przedmioty można jednak oddać w ten sposób.
Sinsay: nawet kilka procent przychodu ze zwrotów i dostaw
Spośród firm notowanych na GPW jeden z najwyższych udziałów opłat za dostawy i zwroty zanotowała w ubiegłym roku LPP, dla najszybciej rozwijanej pod względem skali i asortymentu marki – Sinsay, działającej w segmencie produktów dla gospodarstw domowych określanym jako „design and value”. Jak podał Marcin Bójko, odpowiedzialny za finanse gdańskiej grupy, było to kilka procent przychodu marki. Konkretnej sumy nie zdradza, ale chodzi o kilkaset milionów złotych. W minionym roku marka przyniosła grupie około 12,5 mld zł przychodu.
Dla porównania, firmy mówią zwykle o około 1-proc. udziale. Podobnie jest obecnie zresztą w skali całej grupy LPP, która w ub.r. miała 23,1 mld zł przychodu. Marcin Bójko zapewnia, że odsetek ten stopniowo spada.
– Wpływy z opłat za dostawy towarów do klienta oraz za zwroty mają znikomy udział w naszych przychodach i kształtują się na poziomie poniżej 1 proc., przy czym w ostatnich okresach obserwujemy w tym obszarze trend spadkowy – mówi Marcin Bójko. – Aktualne minimalne progi koszykowe, od których klienci ponoszą koszty dostawy w przypadku zakupu naszych produktów online są zróżnicowane w zależności od marki i jej pozycjonowania – wynoszą od 130 zł w przypadku Sinsay, operującej w segmencie design&value, do 180–200 zł dla marek bardziej modowych, takich jak Reserved czy Mohito – podaje Bójko.
Czytaj więcej
Allegro znalazło się w ścisłej czołówce największych platform e-commerce w Europie, ustępując jedynie globalnym gigantom. Choć firma szybko rozwija...
– Staramy się, aby nasza polityka cenowa w tym zakresie była stabilna, tym bardziej że nasi klienci są mocno wrażliwi cenowo. W minionym roku cenniki w zakresie dostaw towarów zakupionych online w naszych markach były dla jednych opcji podwyższane, dla innych obniżane zależnie od formatu takiej dostawy oraz kuriera, który ją obsługiwał. Wszelkie ewentualne zmiany nie bywają jednak w naszym przypadku decyzją jednorazową ani oderwaną od realiów rynkowych – mówi Marcin Bójko.
Jeśli chodzi o zwroty, to obecnie darmową opcję sklepy grupy umożliwiają tylko wtedy, gdy klient oddaje towar w sklepie stacjonarnym. Nie wszystkie produkty można w ten sposób jednak zwrócić. Z darmowych zwrotów kurierem grupa wycofała się ostatecznie w 2025 roku – wynika z odpowiedzi rzeczniczki LPP Moniki Wszeborowskiej.
Grupa Modivo wprowadza opłaty za zwroty kurierem
Grupa Modivo (dawniej: Grupa CCC), czyli właściciel szyldów CCC, Half Price, eObuwie i WorldBox, której przychody w ub.r. mogły wynieść około 11 mld zł, a której zwroty to około 30 proc., zdradza tylko, jaki wpływ na przychody mają opłaty za dostawy.
– Płatne dostawy nie stanowią znaczącej kontrybucji do przychodów Grupy – ich udział to zaledwie 0,3 proc., a naszym celem nie jest to, aby ten wskaźnik rósł – zapewnia Wojciech Latocha, odpowiedzialny za relacje inwestorskie w obuwniczo-odzieżowej grupie.
Klienci sklepów online CCC i eObuwie darmowe dostawy mają za pośrednictwem sklepów stacjonarnych. – Pozostałe formy dostawy są płatne. Z wyjątkiem sklepu online Modivo, w którym aktualny próg darmowej dostawy to 249 zł – podaje Wojciech Latocha.
Tymczasem internetowe sklepy grupy Modivo: CCC i eObuwie, zmieniły w drugiej połowie marca zasady zwrotów. Są one darmowe tylko w sklepach stacjonarnych, natomiast odesłanie zakupu wiąże się z opłatą około 10 zł. Nie ma jej jeszcze tylko w e-sklepach Worldbox i Modivo, ale i tu za chwilę może się to zmienić. W Worldboksie mówi się, że będzie to już wkrótce. Wojciech Latocha jednak dementuje. Co do internetowego Modivo, to wg niego darmowe zwroty pozostaną jeszcze kilka miesięcy, do czasu gdy towary kupione w tym sklepie będzie można oddawać w punktach stacjonarnych grupy.
Czytaj więcej
Od dziś w tabelach informacyjnych, notowaniach akcji i kontraktów terminowych spółek na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych widoczna jest...
Esotiq&Henderson: udział opłat dwa razy wyższy. Darmowe progi w górę
Rosnącą tendencję ma udział opłat za dostawy i zwroty w wypadku sieci sklepów z bielizną: Esotiq&Henderson. – Dla zachowania porównywalności danych analizie poddano dwa pierwsze miesiące 2025 i 2026 roku. W analogicznym okresie 2025 roku opłaty te stanowiły około 0,5 proc. przychodów ogółem, natomiast w bieżącym roku ich udział wzrósł do około 1 proc. – informuje Julka Justyna Derdzikowska, prezeska Esotiq&Henderson.
Jak przyznaje, poziom progu darmowej dostawy został w ostatnim czasie [[podniesiony. – W 2025 r. próg darmowej dostawy wynosił 189 zł brutto. Obecnie próg darmowej dostawy dla zamówień realizowanych na terenie Polski wynosi 199 zł brutto – mówi szefowa tej firmy.
– W przypadku zwrotów koszt nie jest uzależniony od wartości zamówienia, lecz od wybranej formy zwrotu. Zwroty dokonywane w salonach Esotiq są bezpłatne. W przypadku skorzystania z punktów GLS lub partnerów (np. Żabka) koszt zwrotu wynosi 9 zł. Klient ma również możliwość odesłania towaru na własny koszt, korzystając z dowolnie wybranego przewoźnika – podaje Julka Justyna Derdzikowska.
– Nasze zespoły na bieżąco monitorują koszty logistyczne, a także praktyki stosowane przez innych uczestników rynku – zarówno w Polsce, jak i za granicą. Ewentualne zmiany progów darmowych dostaw są zawsze wypadkową wielu czynników, przy czym należy podkreślić, że równolegle konsekwentnie pracujemy nad zwiększaniem efektywności procesów logistycznych, m.in. poprzez inwestycje w rozwiązania robotyczne. Dzięki temu potencjalne wzrosty kosztów w jednym obszarze, np. dystrybucji, mogą być kompensowane optymalizacjami w innych częściach łańcucha operacyjnego – mówi dyrektor finansowy LPP odpowiadając na pytanie o plany wobec cen dostaw i zwrotów.
Szefowa Esotiq&Henderson nie wyklucza zmian polityki dostaw i zwrotów. – Spółka analizuje obecnie różne warianty dalszego kształtowania polityki kosztów dostawy i zwrotów. Rozważamy różne scenariusze, jednym z nich jest powiązanie bezkosztowych zwrotów z uczestnictwem (i aktywnością) w klubie lojalnościowym. Zmiana progów zależeć będzie m.in. od sytuacji na rynku, cen logistycznych itp. elementów, mających bezpośrednie przełożenie na ten obszar – mówi Julka Justyna Derdzikowska.
W Answear.com darmowy zwrot kurierem możliwy jest dla zakupów od 250 zł, a w PRM.com, drugim sklepie tej grupy – od 300 zł.
W Wittchenie, prowadzącym sklepy z torbami, galanterią skórzaną i odzieżą, dostawy rzeczy kupionych przez internet są darmowe od progu 250 zł za zakupy. Czy to się może zmienić? – Stale analizujemy wydarzenia na rynku oraz ich wpływ na koszty logistyki – podaje spółka.
Miłosz Kolbuszewski, dyrektor finansowy w grupie Monnari podaje, że zgodnie z obowiązującą polityką firmy klienci odsyłający towar otrzymują zwrot kosztu przesyłki. Nie wie jednak, czy firma przy tym modelu pozostanie.