Będący już w mocno zaawansowanej fazie sezon publikacji wyników obfitował w pozytywne zaskoczenia, które nie umknęły uwadze rynku. Nie brakowało spółek, których rezultaty mocno na plus rozminęły się z oczekiwaniami analityków.

Czytaj więcej

Spółki w głębokiej korekcie. Wrócą do łask?

Obiecujący początek roku

Lepiej niż zakładano w I kwartale 2026 r. wypadły banki, pozytywnie zaskakując analityków. Największą niespodzianką dla rynku były wyniki Banku Handlowego, gdzie spadek zysku netto rok do roku był dużo mniej istotny niż wskazywały prognozy. Finalnie wynik wyniósł 385 mln zł, wypadając 20 proc. powyżej szacunków. Różnica pomiędzy prognozami a wynikiem to głównie skutek wyższych dochodów z operacji finansowych. – Zysk netto Banku Handlowego był lepszy od prognoz rynkowych, głównie dzięki znacznie wyższym dochodom z operacji skarbowych. Wzrost przychodów zrekompensował znaczne zwiększenie kosztów działalności, w dużej części wynikające ze wzrostu obciążeń regulacyjnych. Uwagę zwraca też wysoka kwartalna dynamika wolumenów. Pierwszy kwartał roku można uznać zatem za dość udany dla banku – ocenia Marcin Materna, dyrektor departamentu analiz w Biurze Maklerskim Banku Millennium.

Foto: Parkiet

Do udanych I kwartał zdecydowanie może zaliczyć XTB. Broker pochwalił się rekordowym kwartalnym zyskiem netto 535 mln zł wobec 498 mln zł szacowanych przez analityków i 194 mln zł wypracowanych rok wcześniej. Spółka bardzo dobrze odnajduje się w warunkach podwyższonej zmienności rynkowej, generując coraz wyższe dochody ze swojego biznesu. Jednocześnie może pochwalić się rosnącą bazą klientów. W samym I kwartale przybyło ich o 370 tys. i łącznie ma ich już o 63 proc. więcej niż przed rokiem. Liczba aktywnych klientów zwiększyła się rok do roku o ponad 72 proc., co dobrze wróży wynikom całego 2026 r.

Foto: Parkiet

Tempo poprawy zaskoczyło

Z dobrej strony pokazał się Asbis, który pochwalił się skokową poprawą wyników rok do roku. W I kwartale br. jego przychody wzrosły o 72 proc. i wyniosły blisko 1,3 mld USD (4,6 mld zł). Zysk netto wzrósł niemal pięciokrotnie do 36,3 mln USD (131,5 mln zł). – Spółka zaraportowała bardzo mocne wyniki z wysokim wzrostem rok do roku i powyżej konsensusu – zauważa Łukasz Kosiarski, analityk Ipopemy. –  Skokowy wzrost sprzedaży serwerów był głównym motorem sprzedaży w I kwartale br., ale zwracamy uwagę także na istotny wzrost sprzedaży smartfonów. Sprzedaż smartfonów była przyczyną wysokiej sprzedaży na Ukrainie, a serwerów m.in. na Tajwanie i w Holandii. W strukturze widzimy spadek sprzedaży w UAE, co ma najprawdopodobniej związek z wojną w Iranie. Zmiana struktury sprzedażowej i efekt FIFO spowodowały ekspansję marży brutto, zakładaliśmy wzrost, ale nie aż tak wysoki jak spółka zaraportowała – wskazuje. Podkreśla, że  otoczenie rynkowe mocno sprzyja spółce. – Asbis mocno korzysta z dużych inwestycji w moce obliczeniowe potrzebne do AI, a dodatkowo działa na rynku niedoborów pamięci DRAM. Oba te czynniki napędzają sprzedaż, a inflacja cen komponentów podnosi marże brutto. Sytuacja ta powinna się utrzymywać w kolejnych kwartałach, chociaż od II kwartału br. baza porównawcza z poprzedniego roku będzie wyższa i dynamiki wzrostu nie powinny być aż tak wysokie jak w I kwartale – uważa ekspert.

Foto: Parkiet

 Efektowną poprawą zysków, większą niż zakładali analitycy, pochwalił się Auto Partner. Dystrybutor części samochodowych pozytywnie zaskoczył poziomem rentowności, co przełożyło się na zauważalnie wyższe zyski zarówno w odniesieniu do analogicznego okresu sprzed roku, jak i poprzedniego kwartału. – Auto Partner opublikował wstępne wyniki za I kwartał 2026 r. wyraźnie powyżej naszych i rynkowych oczekiwań. EBITDA wzrosła o ok. 47 proc. r./r. do 105 mln zł, tj. ok. 32 proc. powyżej konsensusu. Pozytywne zaskoczenie względem naszych prognoz wynikało głównie z wyższej marży brutto, która wzrosła aż o 2,4 pkt. proc. r./r. Koszty były zgodne z oczekiwaniami. Spółka wskazała, że poprawa wynikała m.in. z polityki cenowej ukierunkowanej na wzrost rentowności brutto ze sprzedaży, co sugeruje utrzymanie wyższej marży również w kolejnych kwartałach. W efekcie widzimy przestrzeń do podwyższenia naszej prognozy zysku netto na 2026 o co najmniej 5 proc. – wskazuje Janusz Pięta, analityk BM mBanku.

Foto: Parkiet

Nie było tak źle, jak zakładał rynek

Jednym z większych pozytywnych zaskoczeń dla rynku w tym sezonie były szacunkowe wyniki Dino, czego najlepszym dowodem była kilkunastoprocentowa zwyżka kursu na pierwszej sesji po ich publikacji. Warto jednak zauważyć, że z uwagi na trudną sytuację krajowych detalistów poprzeczka nie była ustawiona przez analityków zbyt wysoko. Właścicielowi sieci supermarketów udało się nie tylko przebić oczekiwania, ale też nieznacznie poprawić zeszłoroczne wyniki. Dino w I kwartale miało 316 mln zł skonsolidowanego zysku netto wobec 311 mln zł zysku rok wcześniej oraz mediany prognoz na poziomie 291 mln zł. Wyzwaniem dla spółki pozostaje jednak utrzymanie marż w silnie konkurencyjnym otoczeniu. – Rentowność jest wynikiem naszego skupienia się na oferowaniu atrakcyjnych cen w sklepach Dino. Celem działań, które podejmujemy w tym obszarze, jest umocnienie pozycji sklepów Dino w oczach naszych klientów. Gdy tylko obecny cykl deflacyjny dobiegnie końca, powinno to z kolei ułatwić nam przywrócenie marży EBITDA na ścieżkę wzrostu – wyjaśnił na konferencji wynikowej Michał Krauze, członek zarządu Dino. W obliczu deflacji, która w kwietniu jeszcze się pogłębiła względem I kwartału, spółka w większym stopniu skupia się na wolumenie sprzedaży.

Czytaj więcej

Kolejny sezon już wystartował. Kto zaskoczy wynikami za I kwartał?

Foto: Parkiet

Udanie 2026 r. rozpoczął Cognor. Po serii rozczarowujących kwartałów w wynikach hutniczej spółki coś w końcu drgnęło. Tempo poprawy wyników operacyjnych pozytywnie zaskoczyło rynek. To efekty ożywienia w inwestycjach infrastrukturalnych i obronnych oraz nowych regulacji, które w pełni będą widoczne w kolejnych kwartałach. Rynek stali skorzystał na nowych regulacjach dotyczących unijnego rynku. Od 2026 r. zaczął obowiązywać mechanizm CBAM wprowadzający tzw. graniczną opłatę węglową, którą zostali objęci importerzy stali. To dało europejskim producentom stali przestrzeń do podwyżek cen produktów. Z kolei od lipca zaczną obowiązywać nowe regulacje mające na celu wzmocnienie ochrony unijnego rynku przed napływem tańszej stali (Safeguard) zakładające ograniczenie bezcłowych kontyngentów oraz podniesienie ceł dla importu przekraczającego limity. – Efektem Safeguardu i CBAM są wzrosty cen i spreadów, dlatego spodziewamy się pozytywnych wyników, dodatniej dynamiki sprzedaży, dodatniego EBITDA i zysku netto. To będzie rok przełomu, w którym powrócimy do dobrych wyników finansowych i odrobimy część strat z lat poprzednich – zapowiedział podczas konferencji wynikowej Krzysztof Zoła, dyrektor finansowy, członek zarządu Cognor Holding.

Foto: Parkiet