Pierwszy kwartał trwającego roku obrotowego nie był specjalnie udany dla spółek z sektora odzieży i obuwia. LPP schłodziło oczekiwania co do poziomu sprzedaży, a Grupa Modivo mogła zakończyć kwartał stratą – szacują biura maklerskie. W drugim kwartale trendy mogą być lepsze. Rezultaty wspiera słaby dolar. Jednak jego znaczenie będzie stopniowo coraz mniej widoczne. Jakie są szanse, a jakie ryzyka związane z inwestycjami w tę branżę – pytamy analityków. 

LPP i siła strategii dla Sinsay 

– Wydaje mi się, że powinniśmy podchodzić do tematu ryzykowności branży sprzedaży detalicznej odzieży i obuwia pod kątem poszczególnych spółek. Można wyszczególnić te firmy, w które warto zainwestować. Jedną z nich jest LPP – mówi Anna Tobiasz, analityczka z domu maklerskiego BDM.

Foto: GG Parkiet

W minionym tygodniu BDM odtajnił wznowienie rekomendacji dla LPP z 6 maja, w której specjalistka wycenia walor na 26037 zł i zaleca „kupuj”.

Dwa dni po tej analizie ukazał się raport bieżący LPP, w którym właściciel marek Reserved czy Sinsay pokazał wstępne dane za I kw., rozczarowując inwestorów poziomem przychodów, w tym spadkiem sprzedaży w sklepach porównywalnych (ang. like for like, LFL). Część biur maklerskich musiała też korygować prognozy zysków, ale dla części pokazane wstępne dane były miłą niespodzianką. Mimo wszystko akcje LPP potaniały i znowu papier kosztuje około 20 tys. zł.

Foto: GG Parkiet

Anna Tobiasz też spodziewała się wyższych przychodów, ale jej prognozy zysków były bardziej konserwatywne. Prognoz i zdania o spółce nie zmienia.

– W mojej ocenie wyróżnikiem i szansą na rozwój LPP jest strategia, która kładzie nacisk na segment z jednej strony tańszy, z drugiej daje konsumentowi pewien poziom jakości produktu – dodaje.

W LPP docenia ona poza strategią Sinsay dyscyplinę kosztową, którą pokazuje spółka. – Wiele firm ma problem, aby ją utrzymać, a w grupie LPP jest ona zachowywana. Wiadomo, że pojawiają się jednorazowe zdarzenia, odpisy, ale wydatki są zaplanowane całkiem sensownie i spółka trzyma się wytycznych, które sobie wyznacza – mówi analityczka BDM.

Czytaj więcej

Kwiecień ostudził zapał konsumentów. Esotiq&Henderson też to odczuł

Szanse i ryzyka inwestycji 

Pytana o ryzyka towarzyszące inwestycji w akcje LPP wskazuje na dwa, które są jednocześnie szansami. Chodzi o rozbudowę sieci sprzedaży detalicznej i zaplanowane na drugą połowę roku uruchomienie marketplace’u. – Rozbudowa sieci sklepów to z jednej strony szansa na zdobycie klientów. Z drugiej – otwieranie sklepów wiąże się z ryzykiem, że dana lokalizacja nie będzie tak dobrze sobie radziła, jak spółka liczy – wskazuje Tobiasz, przypominając, że LPP rewidowało plany dla Sinsay.

Foto: GG Parkiet

Otwarcie marketplace’u z jednej strony może pozwolić na znaczące rozszerzenie oferty i zmonetyzowanie dużej bazy klientów. Z drugiej – istnieje ryzyko tego, jak zostanie to przyjęte przez rynek i czy grupa udźwignie ten projekt od strony logistycznej, choć część będzie spoczywać na sprzedawcach – mówi analityczka. Jak dodaje, nie jest pewne, czy LPP będzie miało pełną kontrolę nad tym, jakie towary pojawią się na marketplace.

Czytaj więcej

Dlaczego LFL w odzieży może mylić?

Specjalistka BDM nie zdecydowała się skomentować publicznie, dlaczego wznowiła wydawanie rekomendacji dla LPP, a nie dla Modivo, choć – jak wynika z dostępnych wycen – to w wypadku tej drugiej firmy różnica między notowaniami a średnią z cen docelowych akcji szacowanych przez biura jest dziś większa.

Foto: GG Parkiet

Janusz Pięta, analityk biura maklerskiego mBanku wskazuje, że Grupa Modivo (d. CCC), która jest w trakcie dynamicznego rozwoju skali biznesu, kilka razy rozczarowała inwestorów wynikami.

Na razie nie wiadomo jeszcze jakie były ostateczne wyniki Grupy Modivo za rok 2025/26. W styczniu zarząd obniżył założenia i zgodnie z nowymi skonsolidowane przychody miałyby wynieść około 10,9 mld zł (wzrost o niecałe 6 proc. rok do roku), a wynik EBITDA około 1,45 mld zł (podano widełki: 1,43-1,47 mld zł), co oznaczałoby spadek o około 11 proc.

Foto: GG Parkiet

Spółka nie zdradza, czy cele te udało się jej zrealizować. W tym tygodniu najpierw pokaże wstępne dane za I kwartał roku 2026/27 kończącego się 30 kwietnia, a jeden–dwa dni później sprawozdanie za miniony rok. Analitycy spodziewają się słabych danych za pierwszy kwartał i wyczekują informacji o sprzedaży majowej.

Czytaj więcej

Zyski ze sklepów z odzieżą. Rekordowa dywidenda LPP

Biura maklerskie: w I kwartale Grupa Modivo miała stratę. Pytania o Worldbox 

Średnia prognoz biur maklerskich, które zebraliśmy mówi, że w okresie luty–kwiecień Grupa Modivo mogła mieć 2,47 mld zł przychodów, o 4,5 proc. więcej niż przed rokiem (to relatywnie mało przy skali rozwoju sieci sprzedaży), a jej wynik EBITDA spadł o prawie 38 proc. do około 234 mln zł. Średnia prognoz wyniku operacyjnego mówi o 16 mln zł zarobku, a netto grupa mogła mieć około 56 mln zł straty.

Foto: GG Parkiet

– W wypadku Grupy Modivo w tym roku spodziewam się dobrych rezultatów po sieci Half Price, normalizacji w szyldzie CCC, ale ich rezultaty może „rozwodnić” uruchamiana sieć Worldbox. W moim odczuciu Worldbox wystartował z relatywnie za wysokimi cenami, co może zniechęcić grupę docelową do zakupów – mówi Łukasz Wachełko, wicedyrektor działu analiz w Wood&Company. 

Wachełko spodziewa się, że w całym 2026 r. Grupa Modivo wypracuje 12,6 mld zł przychodów, 1,84 mld zł EBITDA, 955 mln zł zysku operacyjnego oraz 507 mln zł zysku netto. – Rekordy zysków z 2024 r. raczej nie zostaną pobite – mówi analityk.

Walutowa dychotomia 

Specjaliści wskazują na duże znaczenie kursów walut, istotnych z powodu płatności za dostawy w dolarze i leasingu powierzchni sklepów w euro. Są przy tym różne głosy co do tego, jak długo potrwa efekt słabego dolara. Analityczka BDM i Sylwia Jaśkiewicz z DM BOŚ uważają, że spółki zaopatrzyły się już praktycznie na cały rok. Łukasz Wachełko jest zdania, że trzeci kwartał może nie być już tak dobry jeśli chodzi o skalę poprawy.

– Osłabienie dolara bardzo pomaga w poprawie pierwszej marży brutto na sprzedaży. Spółki pokazują, że to się dzieje. Jeśli niski kurs dolara się utrzyma, będzie nadal wspierać ich wyniki. Mamy maj, a więc firmy zaopatrują się już w kolekcje na sezon zimowy. Moim zdaniem pozytywny wpływ kursu amerykańskiej waluty powinien pozytywnie wpływać na wyniki firm w kolejnych dwóch kwartałach – mówi Anna Tobiasz.

Foto: GG Parkiet

– Z drugiej strony kurs euro, który uplasował się na takich, a nie innych poziomach na poziomie netto w niektórych spółkach będzie powodował ujemne różnice kursowe, bo czynsze w galeriach wyceniane są w euro – dodaje.

– Jeśli chodzi o cały rok mamy bardzo wiele niewiadomych przez to, jak wygląda sytuacja geopolityczna w tym wojna na Bliskim Wschodzie, z powodu której podrożały paliwa i ceny transportu morskiego – mówi.

– Duże spółki, które mają zabezpieczone kontrakty z firmami transportowymi powinny być względnie bezpieczne, ale mało będzie podmiotów, których to w ogóle nie dotknie – uważa Tobiasz. – Nawet w LPP w I kwartale mogą wzrosnąć – dodaje.

Jako przykład firmy, w której ceny paliw mogą odegrać dużą rolę podaje Answear.com. – Spółka w dużej mierze opiera swoje dostawy o sieci kurierskie, dostawy samochodowe, notuje większy wpływ wzrostu tego typu kosztów – mówi Tobiasz.

A jeśli wojna na Bliskim Wschodzie się zakończy? – Wiele zależy od tego, jak ukształtują się ceny paliw, energii czy żywności, które w kolejnych okresach będą kształtować nastroje konsumentów. Teoretycznie tańsza ropa może przełożyć się na wzrost popytu na inne towary. Ważne będzie jednak, jaką politykę przyjmą Stany Zjednoczone – uważa analityczka.

Wachełko: to nie jest bezpieczny sektor. Konsument pozostaje wybredny

Łukasz Wachełko do głównych czynników ryzyka inwestycji w akcje spółek handlujących odzieżą i obuwiem też zalicza kursy walut i geopolitykę. – Handel odzieżą i obuwiem to sektor mocno cykliczny, czyli nie można go łatwo określić mianem bezpiecznym z punktu widzenia inwestorów. Drugi kwartał powinien być lepszy niż rok temu ze względu na niską bazę związaną ze słabą pogodą, zwłaszcza w maju i lipcu (przesunięty rok obrotowy LPP i Modivo). Kolejne kwartały powinny być dla branży coraz trudniejsze z powodu zanikania wsparcia od mocnego złotego. Moim zdaniem, jest to odzwierciedlone w ostrożnych założeniach wyników grupy LPP na ten rok. Marże brutto na sprzedaży raczej nie będą pięły się w górę w tempie, które widzieliśmy w pierwszym kwartale. Ponadto konsument pozostaje wybredny, a sprzedaż internetowa, niegdyś napędzająca przychody i zyski, dziś obarczona jest wysokimi kosztami marketingu i rosnącego udziału zwrotów. Inwestorom zalecam stawianie na największe firmy – mówi Łukasz Wachełko.

Obecnie wycenia on akcję LPP na 27,522 tys. zł, a walor Grupy Modivo na 142 zł. W porównaniu z cenami na GPW w momencie, gdy powstaje ten materiał (20,420 tys. zł i 78,26 zł) daje to potencjał wzrostu notowań odpowiednio o niecałe 35 proc., o ponad 80 proc.

– Na chwilę obecną ważne jest, aby pogoda była zgodna ze wzorem i pozwoliła na wprowadzanie kolekcji zgodnie z planem. Sklepy zarabiają najwięcej sprzedając kolekcje w pierwszych cenach, a nie podczas wyprzedaży – mówi.

LPP podało już, że ten miesiąc przyniósł ożywienie. Natomiast Dariusz Miłek, założyciel i prezes CCC, czyli dzisiejszego Modivo, w minionym tygodniu powiedział w Poznaniu, że w modelu omnichannel grupa ma „bardzo fajne rentowności”. Zasygnalizował też dobre wyniki szyldu HalfPrice. – Bardzo szybko idzie ekspansja offprice’owego modelu. Są pozytywne LFL, fajna marża – mówił. 

Jak w maju idzie całej grupie – dopiero się okaże. 

Jakie wyniki VRG i Wittchenu? 

Do publikacji sprawozdania kwartalnego szykuje się Grupa VRG, właściciel marek Vistula, Bytom, Wólczanka, Deni Cler oraz jubilerskich W.Kruk i Lilou. Średnia udostępnionych nam prognoz mówi, że w tym okresie grupa kierowana przez Mateusza Kolańskiego mogła wypracować: 328 mln zł przychodów (o około 12 proc. więcej niż przed rokiem) oraz 43 mln zł EBITDA (plus 14 proc.).

Foto: GG Parkiet

W ostatnim tygodniu maja wyniki za pierwszy kwartał pokaże Wittchen. Firma pokazała już wstępne dane o sprzedaży w tym okresie: jej przychody spadły o 8 proc. do niecałych 86 mln zł. Analitycy szacują, że przy takim poziomie sprzedaży właściciel sieci sklepów mógł zarobić na poziomie EBITDA około 3,3 mln zł, co oznacza spadek o 72 proc. rok do roku.