Reklama

Wojna z Iranem komplikuje zadania stojące przed bankami centralnymi

Dla inwestorów jest niemal w 100 procentach pewne, że Fed na środowym posiedzeniu utrzyma stopy na dotychczasowym poziomie. Czy jednak za kilka miesięcy wróci do ich obniżania? Dla decydentów kluczowe będzie to, jak długo potrwa szok naftowy.

Publikacja: 18.03.2026 06:00

Wojna z Iranem komplikuje zadania stojące przed bankami centralnymi

Foto: Bloomberg

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak konflikt na Bliskim Wschodzie wpływa na globalną politykę pieniężną banków centralnych?
  • Jakie prognozy dotyczą przyszłych działań amerykańskiej Rezerwy Federalnej w zakresie stóp procentowych?
  • Co skłoniło Bank Rezerw Australii do podwyżki stóp i jak to wiąże się z bieżącą sytuacją geopolityczną?
  • W jaki sposób banki centralne Starego Kontynentu, takie jak Bank Anglii i Europejski Bank Centralny, różnicują swoją politykę wobec obecnych wyzwań?

Bank Rezerw Australii (RBA) podniósł we wtorek główną stopę procentową o 25 pb, do poziomu 4,1 proc. To już druga podwyżka z rzędu i nie była ona dla inwestorów żadnym zaskoczeniem. Spodziewano się jej jeszcze zanim wybuchła wojna amerykańsko-izraelsko-irańska. Na pewno jednak ta wojna i towarzyszący jej wzrost cen ropy naftowej, stały się dodatkowymi argumentami za podwyżką. Choć sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje wysoce niepewna, RBA zaznaczył jednocześnie, że prawdopodobnie będzie ona działać w kierunku wzrostu inflacji zarówno globalnej, jak i krajowej. Bank dodał, że inflacja prawdopodobnie pozostanie powyżej celu „przez pewien czas”, a ryzyka przesunęły się jeszcze wyraźniej w górę – co uzasadnia podwyżkę stóp procentowych.

Czy do serii podwyżek stóp procentowych dojdzie więc również w innych gospodarkach? Dla części banków centralnych takie podwyżki są obecnie działaniami, których chciałyby one uniknąć.

Uciekające obniżki

W środę wieczorem amerykańska Rezerwa Federalna ma podjąć decyzję w sprawie stóp procentowych. Rynek jest niemal pewny, jaka ona będzie. Barometr CME FedWatch wskazywał we wtorek po południu, że prawdopodobieństwo utrzymania przez Fed głównej stopy w dotychczasowym przedziale 3,50-3,75 proc. wynosi aż 99,1 proc. Inwestorzy spodziewają się również, że w środę głównej stopy nie zmieni Bank Kanady, a w czwartek wstrzymają się z działaniem również: Europejski Bank Centralny, Bank Anglii, Bank Japonii, Szwajcarski Bank Narodowy, szwedzki Riksbank oraz Czeski Bank Narodowy. I trudno się temu dziwić. Na globalnych rynkach wciąż bowiem panuje bardzo duża niepewność co do podaży i cen ropy oraz ich wpływu na przyszłą inflację. Na ścieżkę stóp procentowych może mocno wpłynąć to, jak długo będzie trwała wojna z Iranem.

– Banki centralne mogą ustalać stopy procentowe – nie mogą ponownie otworzyć Cieśniny Ormuz. Spodziewajmy się, że prezesi banków centralnych pozostaną na stanowisku, zasygnalizują czujność i będą mieć nadzieję, że wojna w Iranie zakończy się, zanim narzuci im kolejny problem inflacyjny, do rozwiązania którego banki centralne nie są dobrze przygotowane – twierdzi Tom Orlik, główny ekonomista Bloomberg Economics.

Reklama
Reklama

– Jeszcze dwa tygodnie temu w Polsce doszło do obniżki stóp procentowych, ale dziś taki ruch byłby już znacznie trudniejszy do obrony. Coraz mocniej rezonuje też słowo stagflacja, czyli połączenie słabego wzrostu gospodarczego i wysokiej inflacji – przypomina Paweł Majtkowski, analityk eToro.

Perspektywy obniżek stóp w USA w nadchodzących miesiącach są dosyć ograniczone. CME FedWatch sugeruje, że szansa na to, że główna stopa procentowa będzie niższa w kwietniu wynosi tylko 3 proc., w czerwcu (czyli najprawdopodobniej już po tym, gdy Kevin Warsh zastąpi Jerome'a Powella na stanowisku szefa Fedu) 23 proc., w lipcu 38 proc., we wrześniu już jednak 52 proc., w październiku 58 proc., a w grudniu 70 proc. Rynek wycenia więc, że do końca roku dojdzie tylko do jednej obniżki stóp procentowych w USA.

„Efekty wojny na Bliskim Wschodzie to nie tylko wstrzymanie obniżki stóp Fedu – w praktyce walka z inflacją oznacza porzucenie wspierania rynku pracy. W dłuższej perspektywie obecna sytuacja wiązać się będzie także z porzuceniem kolejnej zapowiedzi administracji prezydenta – obniżania oprocentowania kredytów hipotecznych” – wskazują analitycy Allianz Trade.

Tymczasem ekonomiści banku Morgan Stanley potwierdzili swoją prognozę obniżek o ćwierć punktu procentowego w USA w czerwcu i wrześniu, stwierdzając, że opóźnienie cięć jest możliwe, ale mogłoby oznaczać, że Fed będzie musiał działać bardziej zdecydowanie w przyszłości.

– Nawet jeśli ceny ropy pozostaną wysokie przez dłuższy okres, biorąc pod uwagę presję polityczną na luźną politykę pieniężną, zwłaszcza przed listopadowymi wyborami, obniżki stóp nadal będą bardziej prawdopodobne niż podwyżki – uważa natomiast Christoph Balz, ekonomista Commerzbanku.

Zablokowana ścieżka?

W trudniejszej sytuacji są banki centralne Starego Kontynentu. W ich przypadku analitycy częściej spodziewają się powrotu do zacieśniania polityki pieniężnej. Na przykład, o ile jeszcze przed wojną spodziewano się, że Bank Anglii w marcu obetnie stopy procentowe, to obecnie panuje przekonanie, że w czwartek nie zmieni on stóp, ale później może je podwyższać. (Część ekonomistów, w tym eksperci Goldman Sachs, nadal jednak spodziewają się obniżek stóp w Wielkiej Brytanii, w dalszej części roku.)

Reklama
Reklama

- Bank Anglii stoi przed klasycznym przykładem problemu stagflacyjnego. Z jednej strony musi wyglądać na reagującego na zagrożenia i upewnić się, że oczekiwania inflacyjne pozostają zakotwiczone. Z drugiej strony istnieje realne ryzyko, że podwyżka stóp „pogorszy problem słabego popytu” – ocenia Emma Moriarty, zarządzająca funduszem w firmie CG Asset Management.

Europejski Bank Centralny również najprawdopodobniej utrzyma w czwartek stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Traderzy zaczęli jednak wyceniać możliwe pożyczki w dalszej części roku. O ewentualnym podniesieniu stóp latem mówił niedawno Petr Kazimir, prezes Narodowego Banku Słowacji będący członkiem Rady Prezesów EBC. – Doświadczenie z 2022 r. może sprawić, że EBC będzie bardziej świadomy ryzyka oderwania się oczekiwań i szybciej podwyższy stopy, jeśli presje energetyczne się utrzymają – uważa Fabio Balboni, ekonomista HSBC.

W sondażu przeprowadzonym wśród analityków przez agencję Bloomberga jednak tylko 7 proc. respondentów spodziewa się jakiegokolwiek zacieśniania polityki pieniężnej w strefie euro.

W przypadku Banku Japonii, inwestorzy spodziewają się utrzymania w czwartek głównej stopy procentowej na poziomie 0,75 proc. W kolejnych miesiącach japoński bank centralny może jednak wrócić do podwyżek stóp. Co prawda inflacja konsumencka w Kraju Kwitnącej Wiśni wyhamowała w styczniu do poziomu 1,5 proc., ale wzrost cen ropy najprawdopodobniej doprowadzi do jej przyspieszenia. Zwłaszcza, że Japonia była dotychczas jednym z największych odbiorców ropy naftowej wydobywanej w krajach położonych nad Zatoką Perską.

– Banki centralne pozostaną jastrzębie tak długo, jak długo będzie trwało zagrożenie inflacyjne wynikające z wojny. Spodziewamy się, że ta bardziej jastrzębia postawa utrzyma się nawet po zakończeniu działań wojennych – uważa Thierry Wizman, strateg w Macquarie Group.

- Jeśli nowy konflikt okaże się przedłużony, ma on wyraźny i oczywisty potencjał, by wpłynąć na nastroje rynkowe, wzrost i inflację, stawiając nowe wymagania przed decydentami – ostrzegła Kristalina Georgiewa, dyrektor wykonawcza Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Reklama
Reklama

Główna stopa procentowa Narodowego Banku Polski została niedawno obniżona przez Radę Polityki Pieniężnej o 25 pb, do poziomu 3,75 proc. Do tej obniżki doszło już po wybuchu wojny Izraela i USA z Iranem, ale jeszcze przed ostrym skokiem cen ropy naftowej. Jak na razie nie ma sygnałów z NBP mogących świadczyć o ewentualnym zacieśnianiu polityki pieniężnej. – Decyzja o podwyżce stóp procentowych musiałaby bazować na ocenie sytuacji, która wskazywałaby trwały wzrostowy trend inflacji w Polsce i globalnie. Trwały, czyli nie o jednorazowym charakterze, trwającym jeden-dwa kwartały – stwierdziła w zeszłym tygodniu Gabriela Masłowska, członek RPP.

Analizy rynkowe
PGE błyszczy. Jakie dalsze scenariusze?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Analizy rynkowe
Wtorek na giełdzie. Przebudzenie energetyki
Analizy rynkowe
OKI to duża choć kolejna szansa dla polskiego rynku kapitałowego
Materiał Promocyjny
TYTANI OTOMOTO w erze cyfrowej rewolucji sprzedaży
Analizy rynkowe
Wojna dała silny impuls do zwyżek akcjom koncernów naftowych
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama